Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie zabija się Anioła,
co pod skrzydłami
chleb przynosi
A jednak i tu zło
się panoszy
Komandosi drugiego
Mają nawet ubaw z tego
Po pachy
Groteska, tragikomedia
Tańczy pajacyk na nitkach
Drżąco
O głowie zapomnieli
I tak zwisa bezwładnie
Tylko rękę sztywno wyciąga
Jak zawsze
Co mnie zadziwiło
To, że nawet Jezus
Powiedział:
"Biednych zawsze między sobą
mieć będziecie"
A głodne dzieci?
Głodne dzieci?

Opublikowano

ciekawie piszesz Kredens, serio...
dla mnie to chyba jednak jeszcze za wysoka półka, niby kumam wiersz, ale nie do końca go "widzę", pewnie prostak ze mnie i gamoń, ale ... staram się ... heh
może, jak osiągnę Twój pułap kiedyś tam, to zakumam ... mam nadzieję ...:)
pozdrawiam... F.

Opublikowano

"Niemal ciągle Jezus daje obrazom pierwszeństwo przed zasadami abstrakcyjnymi. Przypowieści - to Jego świadoma pedagogia. [...] Jeśli bowiem Jezus wolał mówić raczej obrazami niż przy pomocy abstrakcyjnych pojęć, to chyba po to, by łatwiej mogły Go zrozumieć masy ludzi prostych." co o tym myslisz Kredens?
pozdro...:) F.

Opublikowano

Dobrze myślisz , tak sądzę , ale czy mówić prosto , czy zawile , abstrakcyjnie , czy obrazami , kondycja ludzka wciąż tak samo fatalnie wygląda , bo jeśli o wiarę chodzi , to wymaga dwóch rzeczy - posłuszeństwa i zaufania , niby proste , ale spróbuj tak żyć.

Opublikowano

to nierealne Kredens, nie dla nas ludzi, w gruncie rzeczy jesteśmy mocno ułomnym gatunkiem, jednostki ciągną ten wózek do góry tylko, cała reszta na nim tylko siedzi - gra nie warta świeczki raczej...
pozdrawiam...:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Rozumiem, że to fragment czegoś dłuższego. Piszesz czytelnie i tekst płynie bez potknięć. Jest blisko życia, a przez to interesujący. Jedyne, co mogę doradzić, to byś nie wklejała jednolitego bloku i zaznaczała wyraźniej akapity tam, gdzie jest to potrzebne. Na przykład tu:

       

      – Tak… – odpowiedział, ocierając łzy. – Nawet nie wiesz, jak bardzo dobrze… – Zawahał się, a potem spojrzał na nią z delikatnym uśmiechem. – Przeczytaj to, proszę.

       

      Kochany Syneczku.

      Bardzo długo zbierałam się na odwagę, żeby napisać ten list. 

       



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...