Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na mój pogrzeb przyszedł humor
Choć zalany był na umór
Zwiędłych kwiatów rzucił kiść
By na wódę dalej iść
Lecz nad grobem się zasapał
melancholię prawie złapał
I dowcipu mu zabrakło
Więc się zachwiał no i klapnął
Wpadł do dołu na mą trumnę
Rozbił wieko – chyba umrę!
W gębę wsadził mi kulasa
Drugą nogą dźgnął kutasa
A że zrobił to sprężyście
Kutas stanął zamaszyście
Żałobników przeszła trwoga
Kuśka sterczy – łola boga!
Żona skamle przed teściową
Ta ochrzania już synową
Lecz się proboszcz wtarabanił
Bo był chyba też na bani
I kutasa zaczął kropić
A ten sterczy – co tu robić!
Tu kochanka na myśl wpada
I już trumnę mą dosiada
Czarną kieckę zadzierając
Podskakuje wnet jak zając
Stara na to oburzona
Łapie zdzirę za ramiona
Wnet się bójka rozpoczyna...
Kuśka sterczy – nie jej wina!
Cyce w błocie utytłane
Pazurami poorane
Wnuczki płaczą, pies skowyczy
Proboszcz gromi, babcia krzyczy...
W końcu chłopy się zbierają
Amazonki rozdzielają
Bo kolejka się zebrała
Chce mnie dosiąść każda dama
Pchają się więc tu dziewice
I mężatki, zakonnice
Pcha się cały ród niewieści
Trumna mała – nie pomieści!
Pewnie by tak używały
Od poranka przez dzień cały
Gdyby Św. Piotr na niebie
Nie zawołał mnie do siebie
Gdyż Aniołów chór się dąsał
Bo też chętnie by popląsał...

Opublikowano

Coś sama końcówka nie bardzo i tak niebezposrednio, z treści dużo zatrzymuje w tym wierszu.
Z treści, ledwo ledwo jakos dojechałam , potem bez chwilowo, a obok aż dwie i takie niepodobne. Za to lustracja, jak,,,,,,,,, trudno to nazwać, już tylko tracę formę i głupieję, najgorsze dopiero przede mną.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. chyba nasze? Ale to już brzmi niepokojąco, trochę jak z Biblii. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, my stworzyliśmy AI,  a co stworzy AI ? Ale tu już idziemy w SF to chyba za daleko :)
    • Link do piosenki:     Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie.   Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym!   Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień?   Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna?   Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło?   Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?  
    • @Berenika97 Temat jest szeroki, jak ocean, a większość ludzkich problemów dotyczy właśnie traumy, związanej z brakiem, pieniędzy, jedzenia, bezpieczeństwa, perspektyw, odwzajemnienia uczuć. W twoim wierszu na przykładzie właśnie tego odwzajemnienia i bliskości drugiej strony, która bywa rozczarowująca i bolesna, a niestety zapewne częsta, bo człowiek się odbija o mur obojętności, nazwanej niekiedy przyjaźnią i nic nie może z tym zrobić. Bezradny Mr Cellophane też jest gdzieś w tle i czuję jego obecność:).  Pozdrawiam serdecznie.
    • No cóż, wydaje mi się że zbyt daleko odbiegłaś, jak dla mnie,  od ponurej rzeczywistości tego okresu. Niestety  zdjęcie bardziej skojarzyło mi się z Amsterdamem.  Równie dobrze można wrzucić kadr z dowolnego miejsca kaźni na świecie i czekać czy ktoś zgadnie co poeta miał na myśli.
    • @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...