Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niespełnione kazania i kary bogów nad nami
Nareszcie zapoznani z darem ich cierpienia
Oczekując zakończenia czasów na tej ziemi
Czego nie zmieni człowiek swym obrazem

Na którym to błazen o korzeń się potyka
I nie spotyka nikogo na swej drodze
I się zgodzę z jego własnym zdaniem
Że jedynie braniem się szczyci człowiek

Który to powiek oczy przykrywa cieniem
Będąc leniem nad leniami tego świata
W którym lata mijają przecież tak powoli
I cały czas boli słońca z cieniem granie

Ciągłe mijanie się gwiazdy z księżycem
Codziennym wilka wyciem i pianiem koguta
Który wzbudza nienawiść śpiącego człowieka
Co przed wstaniem zwleka każdego poranka

Widząc że kochanka dawno opuściła łoże
I nikt nie pomoże w smutnej samotności
Która się gości w jego pustym sercu ciała
I brać mu zabrała jego ciche bicie

Co robi zawsze o świcie podczas wstawania
Kiedy to zabrania wierzyć w życia szczęście
I pozbędzie się człowiek głuchej nadziei
Której pozbawieni zostali wszyscy mu podobni

Co w zbrodni poddania się są tacy sami
Stojąc za zamkniętymi kratami okien domu
W którym to nikomu już naprawdę nie zależy
Czy ktokolwiek wierzy nadal w nasze życie

Które to skrycie przecież chowamy w marzenia
Tak samo jak pragnienia normalnego prawa
Do zwykłego poznania i istnienia w świecie
Mając nadzieję że nas w końcu zrozumiecie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miasto wypociło strupiałą skórę wciska nam twarze w krwawiący beton. jest dziś jak otwarty brzuch, rozpruty nocą nożem koparki śliskie trzewia kanalizacji parują. zaułek oddycha parą z kanałów, neonami, które szarpią oko padaczka świata, jak nerw, którego nie da się już uspokoić. każdy zaułek jest zgrzytaniem zębów o szkło. w zaułku, gdzie śmietnik cuchnie rzeźnią, a mur pamięta więcej potu niż modlitw. stoimy blisko, za blisko aż coś trzeszczy między nami. brakuje miejsca na oddech. jej płaszcz to skóra, którą zdzieram zębami jak z padliny, pod spodem musi być wyjście albo przepaść. nasze ciała płoną w zaułku jak trupy jakby miasto oblało nas benzyną i rzuciło niedopałek neonu. moje dłonie nie pytają, wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek rozrywamy się na pół. moje ciało w twoim jako jedyny miękki punkt w którym jeszcze nie ma betonu. wiedzą tylko, gdzie boli najbardziej. między nami zwarcie jak kabel bez izolacji, skurcz, który wykręca palce na biodrach. usta nie mówią. usta to rozszarpana rana, zszywana na brudno w bramie, zardzewiałym drutem i jej śliną, bez znieczulenia, na żywca. miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic ciekawy, czy jeszcze drgniemy. jesteśmy jak dwa szczury w tętniącym kanale, które miasto przeoczyło przy dezynfekcji. oddech wpada w oddech, jakby miasto dławiło się własnym tętnem, próbowało nas wypluć i nie mogło. cegły wrzynają się w łopatki, miasto chce nas żywcem wmurować w siebie. czuję, jak pęka tynk pod twoim ciężarem, ściana nie chce być świadkiem. czas wymiotuje pod ścianą skowyczącym echem wdeptany w asfalt przez tych, co zdążyli nas przeżyć. my jeszcze nie my jeszcze w sobie. to nie jest czułość. to odruch przetrwania. to panika ciała, że za chwilę znów będzie samo, że noc trzyma nas jeszcze tylko dlatego, że miasto nie zdążyło zgasić światła, że świt zabierze wszystko, co teraz drży. dwoje ludzi przestaje się mieścić we własnej skórze w zaułku wielkiego miasta, gdzie miłość nie ma imienia, ma tylko puls temperaturę i ślady, które miasto zliże jak krew, zanim przełkniesz własny strach. ale ciało zapamięta.                  
    • Ma - wiadomo, da i wam.    
    • A kres jaj, serka.    
    • Ma to cały szarak: kara - zsyła - co tam.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...