juliajaz Opublikowano 18 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 singel na detoksie. rwie wyprane ciało, do rynsztoka nadmiar wiary i nadziei. diabli wzięli resztę do gry w piekło - niebo; kolejna powłoka z taniego odzysku, ja - bezpańska skóra dla wrednego pyska. klatka, ostre światła, cięta rzeczywistość. szukam drzwi i klamki do arki przymierza. pasażer na gapę lub z wilczym biletem, obca numer osiem pozbawiam złudzenia ostatnich chrześcijan.do cholery, nie wiem, gdzie popłynął noe z pieprzonym zwierzyńcem! linie papilarne znów klepią różańce, pacierze o szansę na życie po życiu. nienawidzę siebie, pluję. lewe ramię przybite napisem:achtung! nie dokarmiać! zabronione! amen
juliajaz Opublikowano 18 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 Wszelkie merytoryczne i rzeczowe komentarze mile widziane. Jak z tego zrobić wiersz?
Magda_Tara Opublikowano 18 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 jest wiersz, bez dwóch ostatnich - dla mnie :)) juliojazgot, mocne niekobiece, lubię takie (wiersze) - jeśli jesteś kobietą, kobieto. :))
juliajaz Opublikowano 18 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W dowodzie osobistym mam wpisane "kobieta" ale mogli się pomylić. Jest tu sporo rzeczy do poprawy, przemyślę Twoją uwagę. Zacznę chyba od interpunkcji, a potem uporządkuję rekwizyty, trochę ich tu nasadziłam...cholera...
WiJa Opublikowano 18 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 Na pewno to jest wiersz, tylko że dla niektórych pewnie jest, czy będzie za bardzo buntowniczy, za bardzo młodzieżowy; za bardzo młodzieżowy w tym znaczeniu, że napisany takim poniekąd slangiem (młodzieżowym) vel takimi wyrażeniami, co niektórych czytelników może razić. Mnie nie razi, ale muszę przyznać, że wiersz jednak nie jest łatwo czytelny. Ale gdy podzieliłem sobie ten wiersz poniekąd na trzy wiersze (czy części) i po kolei docierałem do każdej osobno (bo wszystko na raz vel od razu nie mogłem ogarnąć vel pojąć) to wyłonił mi się pomału (więc nie koniecznie, a nawet nie bardzo w lot) niczego sobie wiersz. Ale po kolei. I tak, dla mnie jest już i to pewną całością pierwsza zwrotka z puentą: „ja - bezpańska skóra dla wrednego pyska”. I tak samo jest jeszcze dwa razy, gdzie właśnie mogę wyodrębnić poniekąd dwa (samodzielne) wiersze, raz to są wersy od 6 do 11. A kolejny raz od 12 do końca wiersza, jakie to części już pojmowałem bardziej w lot. Ale (powtarzam), co wcale nie znaczy, że te moje wyodrębnienia (zresztą na mój prywatny użytek) nie tworzą jednej całości, czyli jednego wiersza. Ja tylko nie jestem za bardzo rozgarnięty, tj. bystry i musiałem sobie ułatwić sprawę z dotarciem tego wiersza do mnie (bo dla mnie trudnego). Jeszcze inni mogą ułatwiać sobie sprawę (zrozumienia wiersza) tak, że np. odrzucą jeden, czy kilka wersów. A jeszcze innym podoba się wszystko i od razu (bez wątpliwości). Mnie jednak pewne rzeczy, które dla młodych są oczywiste, przychodzi pojmować z trudem i to nieraz wielkim, chociaż nie zaprzeczam, że być może na szczęście, acz nie koniecznie (bądź tylko) moje. Pozdrawiam
Anna_Para Opublikowano 18 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 Julio: doskonale sama czujesz;) Rzeczywiście - zbyt bogate rekwizytorium. Wyrzuciłabym arkę Noego, bo jest już jedna arka, poza tym - jest to prawie gotowe. Powarsztatuję, a Ty już sobie sama to poukładasz:) singel na detoksie. rwie wyprane ciało, do rynsztoka nadmiar wiary i nadziei. diabli wzięli resztę do gry w piekło - niebo; kolejna powłoka z taniego odzysku, ja - bezpańska skóra dla wrednego pyska. klatka, ostre światła, cięta rzeczywistość. szukam drzwi i klamki do arki przymierza. pasażer na gapę, obca numer osiem, pozbawiam złudzenia ostatnich chrześcijan. linie papilarne znów klepią różańce, pacierze o szansę na życie po życiu. nienawidzę siebie, pluję. lewe ramię przybite napisem: nie dokarmiać! To moja propozycja: Zrezygnowałam też z odniesień do niemieckiego "verboten", w ten sposób została jasna wobec tytułu pointa. Jeszcze mam wątpliwości co do "linii papilarnych". Ale... sama je lubię;) Pozdrawiam, Para:)
juliajaz Opublikowano 18 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 WiJa - mam podobne odczucia, że wykroiłabym z tego tekstu co najmniej dwa wiersze. Dzięki za tak obszerny i merytoryczny wpis. Anna Para - juz coś w tym stylu kombinowałam, ale jeszcze nie jest tak jak powinno. Dziekuję za pomoc.
Marek_Stasiuk Opublikowano 18 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2010 bezpańska skóra dla wrednego pyska. klatka, ostre światła, cięta rzeczywistość. szukam drzwi i klamki do arki przymierza. pasażer na gapę lub z wilczym biletem, obca numer osiem pozbawiam złudzenia ostatnich chrześcijan.do cholery, nie wiem, gdzie popłynął noe z pieprzonym zwierzyńcem! linie papilarne znów klepią różańce, pacierze o szansę na życie po życiu. nienawidzę siebie, pluję. lewe ramię przybite napisem:achtung! nie dokarmiać! zabronione! amen odtąd dla mnie jest świetny, i końcówka, koniecznie z tym achtung (rewelacyjne) kapitalna... jest tam taka emocja... w gigabajtach M.
juliajaz Opublikowano 19 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za pomoc, ale myślę, że jeszcze nie czas na ten wiersz. Niech powisi, może z czasem cos mi przyjdzie do głowy :)))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się