Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dedykowany mojemu przyjacielowi


"Teatr Słów"

Czymże są słowa..
słowa piękne lecz bez znaczenia
te napisane.. wypowiedziane
lecz niespełnione
ostatnie życzenia.
Światłem bijącym blaskiem oddania
pełnym nadzieji , pełnym współczucia,
drogą bliskości
...ścieżką poznania.

Te słowa prawdziwe
kurtyną przyjaźni,
aktorem wierności,
scenariuszem wyobraźni
łączącym nas wszystkich,
w jednym przedstawieniu
..przechodząc po scenie
w kompletnym milczeniu,
nie widząc przyszłości,
nie znając swej roli,
będąc postacią własnej niedoli
mieć jeszcze siłę
powstać na nowo,
być bohaterem własnego życia
by własną mową
by swoim byciem
trwać już na zawsze
...pozostać na szczycie.

Niech będą życzeniem,
niech będą Ci życiem,
szczęścia pragnienia,
piękna spełnieniem.
Byś nigdy nie upadł z uczucia boleści
trzymając rozwiane
słowa bez treści
niepokonane,
niezwyciężone,
te trzymaj w swym sercu
w swej duszy szalonej
szaleństwem okrytej
miłością zdobionej,
przez ból niezdobytej
..te zawsze miej w sobie
by spektakl życia,
przyjaźni prawdziwej
tak jak na scenie,
był także,
... i w Tobie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...