Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lubię patrzeć w morze o zachodzie słońca
szczęście w moje serce wlewa się potokiem
radość we mnie rośnie wielka, przejmująca.
Oczy chcę nacieszyć tym cudnym widokiem

A co widzę? Bezmiar. Morze dziś uśpione
ciche i spokojne mieni się, skrzy w słońcu,
Prawie go nie słychać, tylko mewy krzyczą,
Wielka tafla wody, bez końca, bez końca.

Moje myśli fruną nad brzegiem, wraz z wiatrem,
Wspomnień całe garście trzymają w objęciach.
Nieraz tuż nad wodą zatańczą zadziornie
i szepną mi do ucha by to zapamiętać.

Aby żar ostudzić, który je ogarnął
Lubią się zanurzyć w cichej toni morza,
Nie wracają do mnie, choć proszę, niesforne,
Lecz całymi dniami fruwają w przestworzach.

Jednak morze nieraz zaryczy spienione,
Aby swój majestat i siłę pokazać.
Grzywiaste bałwany tłuką jak szalone
By wszelkie ślady z piasku na plaży wymazać.

I choć morze groźnie, głośno, zapalczywie
odzywa się do mnie w szumie fal spienionych,
moje myśli zawsze ku niemu podążą,
gdy zechcą we wspomnieniach kochanych zatonąć.

Opublikowano

No... nie jest źle - mimo, że nie znoszę morza :)
Rymy ciut mi nie pasują - bo albo są, albo nie, na coś trzeba się zdecydować, a jeśli są, to... może... trochę... bardziej nad nimi posiedziec?

Pozdrawiam
Wuren
ps. Wielokropki, bo lubię się droczyć :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •  

      Miłość, jako nieludzka ponad miarę ludzkości,
      gdy uświadamia ci, opróżniając aktywne zbiory,
      kosmetyką nieznanych wejść — nie ma już odwrotu.

       

      Kiedy żyły integruje prądotwórczym pierwiastkiem,
      z nie wiadomo jakiego pochodzenia — tak pomyślisz...
      Na nowy początek pozwalając półkom się obudzić.

       

      Że nadal nie wiesz — jest opór: tej coś świadczy
      w zaprogramowany umysł, ciągątą jałowości do piątki,
      aby zrozumieć prawo jazdy bez trzymanki, ostrożnie!

       

      Kontroluj prędkość, której nie liczy się kilometrem,
      bez opłat za światło płacąc więcej niż pieniądz,
      ale z pożytkiem doświadczenia dla innych w podróży.

      [...]

      Powiedz im, aby za prędko nie wybielali z oka Ziemi...

       

      ________________________________________________________

      __________________________________________________________

       

      Spis treści:

      ***Organiczny intranet

      ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu

      ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce

      ***Gniazdo

      ***Z cieśniny

      ***Jest ich więcej

      ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności

      ***Praktyczny oniryzm — metonimia

      ***W najprostszy sposób wytłumaczę

      ***Nad morzem w Rockanje

      ***Z wyjścia na wejście

      ***Medycyna niekonwencjonalna od Enkidu — nie tylko na raka

      ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ

      ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu

      ***Korektą rzeczywistości

      ***Jest twoja moczarka kanadyjska

      ***Ren ku haiku — kokoro no me

      ***Chociaż raz

      ***Saola — jedna z siedmiu strażniczek

      ***Jak rozsypane przekaźniki tworzą inny

      ***Zwińcie klocki

      ***Do wszystkich antenatów

      ***Gdy jeden rok śmiertelnika traktujemy jako jeden dzień Boga

      ***Gdzie jest Bóg?

      ***Niezniszczalna łodyga z bezludnej wyspy wskrzesza stary mikrofon

      ***Poza kompendium wiedzy

      ***FCE

      ***Hermafrodytyzm

      ***Każdy ma swoją Victorię!

       

      Z aktywnej molekuły przypominającej kształt krzyża (świeży tekst)

       

      Edytowane przez Nefretete (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...