Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rankiem po stole przebiegły złote plamy
jak roześmiane rumiane buzie
dębowy blat spoglądał sękami
na dwie zamyślone twarze
uśmiechał się okrągłymi słojami

leniwie unosił się dym z papierosa
jakby z ogniska na młodym rżysku
wszystko w jednej chwili gdy ręką
dotknąłem ciebie a ty mnie słowem

czarna chmura rozlała się asfaltem
czar prysł zdmuchnięty zimnym wiatrem
dlaczego taka jesteś i spojrzenie uparte
chowasz za kubek ściśnięty białą dłonią

to miejsce które ma wiele imion
nosisz ukryte pod skórą
słabym pulsem odzywa się pod palcami
gdy dotyk odwala głazy twego chłodu

Opublikowano

Czesc Janusz,
Dotkanales znowu najskrytszych uczuc.
Jednakze atmosfera konfliktu od samego poczatku i stol jest swiadkiem;
"zlote" zamienilbym na "szare" a "rozesmiane rumiane buzie" raczej na "naburmuszone buzie", po to aby stol nie nabawif sie schizo...

Pozdrawiam i pisz i pracuj a dojdziesz do celu, bo tym sposobem doszlo juz wielu

Opublikowano

Cudowny to jest dotyk, przynajmniej dla niektórych osób, i niechby tak było i będzie dla wszystkich, przynajmniej tych, którzy czytają ten wiersz, wszak coś zawsze się udziela. I już nawet tak bardzo nie ważne, czy bezpośrednio czy tylko pośrednio, wszak to coś przeżywa się tak samo (bardzo, a może i jedynie) Pozdrawiam.

Opublikowano
dotyk czytam już kolejny raz.
ważny temat, ładnie opowiedziany, obrazowo, barwnie, jednoznacznie przemawia do wyobraźni.
podoba się ten wiersz.
i tak myślę, że brak dotyku niszczy świat, zabija powoli, ale skutecznie, a czasem to zaledwie gest, spojrzenie, drgnienie dłoni, kilka literek wyartykułowanych, tylko tyle.
a może uratować życie.
wiem, bo sama tego doświadczyłam (jestem gadułą!)
:))
pozdrawiam.
bardzo.
Opublikowano

Ladnie i przenikliwie o tym dotyku.
dla mnie to wszystko przez ten dotyk jego,
i mój też, jak tajemnica i sekret własnego
powiązanego życia uwikłanego właśnie
w dotyk jedyny, który budzi wszystko
i jednocześnie uspokaja. Nie łatwo
o tym pisać na orgu. Wierzyć to też
znowu tęsknić za tym czego tak brakuje,
a przecież z tego powodu można rozkleić się
na amen ;)
pozdrawiam

Opublikowano

Witam nowego czytelnika moich prób i ćwiczeń. Mietku dziękuję za komentarz (a także za ten pod Trzecią wizytą w kraju, na który nie odpisałem, bo wiersz uciekł już na dalsze strony). Co do Twoich porad to raczej nie skorzystam, bo wydaje mi się jakbyś nie zrozumiał moich intencji. Dziękuję również za mentorskie wskazówki. Będę pisał i pracował aż dojdę do...
Pozdrawiam. J.

Opublikowano

Fly, widzę, że trafiłem na odbiorcę, który potrafi zrozumieć uczucia peela. Z komentarza domyślam się, że poruszyłem w Tobie coś, co wydaje mi się dolega Ci już dłużej. Dzięki za czytanie i podzielenie się percepcją. Pozdrawiam. J.

Opublikowano

Czołem Rafale, dzięki za koment i dobre mniemanie o mnie (stać cię na więcej). Co do tłustym drukiem podkreślonych wyrażeń: no cóz masz absolutną rację, że to to samo, ale jak widzisz są to synonimy i nie na darmo je użyłem. Cieszę się, że do mnie zaglądasz. Pozdrowienia. J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Różnie z tym doleganiem bywało, i bywa.
Brakuje mi tego ciepła serca peela co kiedyś, i tak niedawno,
On jak prawie wszystko.Ufam swojemu zdaniu tylko,
Nie wiem czy to dobrze,
Gdzie, on i jak mu pomóc. Myślisz, że peel ma podobnie,
Wydawało mi się, że czuje tak podobnie.
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
    • życie  kocha nas nad życie    ale jest to miłość  która  nie czeka  nie zaleca się  chociaż kokietuje   to MY  MY sami  musimy wziąć  je w posiadanie    tyle ile trzeba    takie all inclusive    8.2026 andrew   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...