Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ktoś kto nie zna się na żartach
powie, że to jest ironia
bo na koźle siedział stangret
i namiętnie trzepał konia.

Obok konia szła kobyła
co pośladki ma otyłe
więc na przemian stangret walił
i konika i kobyłę.

Co dla jednych jest rozkoszą
innym może być udręką
lecz nasz stangret oba konie
najzwyczajniej walił ręką

Doszukiwać się pogardy
nie zamierzam bo i po co
stangret będzie nadal walił
konia rano, w dzień i nocą.

Taką to już ma profesję
i uczucie satysfakcji
ja poniekąd niekoniecznie
bo ja go widziałem w akcji.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




A nie pomyślałeś
czytelniku drogi,
że do bicia koni
istnieją batogi?

Stangret swój zapodział
przeto bił czym mógł,
a że użył ręki
a nie obu nóg

widocznie był ludzki
miesiąc zaś był luty
a stangret na nogach
miał nieliche buty

i gdyby buciorem
skopał koniom zady
pewnie by niebawem
wyleciał z posady.


Pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Takie dwuznaczności
tę zaletę mają,
że czytelnikowi
także pozwalają

na lawirowanie
i na grę domysłów
chociaż treść nie była
upchnięta w cudzysłów

lecz gdy popuścimy
cugle obu koniom
dając wolną rękę
pracowitym dłoniom

i kiedy te dłonie
dopadną konika
wtedy taki konik
nielicho pobryka

a kiedy na koźle
zasiada kobieta
wtedy taki konik
uwielbia stangreta.


Serdecznie pozdrawiam
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Jacku, bardzo dziękuję za te słowa - czytam je z ogromnym wzruszeniem. To, co napisałeś o „napięciu między materią a tajemnicą", trafia w sedno tego, co próbowałam wyrazić. Rzadko zdarza się, żeby ktoś tak dokładnie i czule odczytał każdy element wiersza. Twoja uwaga o „przystaję w sobie" szczególnie mnie poruszyła - to właśnie ten moment ciszy, o którym piszesz, był dla mnie kluczowy. Dziękuję, że poświęciłeś tyle uwagi i serca na przeczytanie i zrozumienie. To bezcenne. Często  też wracam do tego tekstu:  " Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 Kor 13, 1-3)   Z wdzięcznością i serdecznością pozdrawiam.      @andrew   Bardzo dziękuję! Jakie piękne obrazy! Szczególnie „krwiobieg jak górska rzeka".  Pozdrawiam. :)  @bazyl_prost   Tak, dokładnie - bez niej wszystko tylko funkcjonuje, ale nie żyje. Dziękuję! :) Pozdrawiam.  @petros @Leszczym @piąteprzezdziesiąte @APM @violetta @FaLcorN Bardzo dziękuję!  Pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 miłość jako konstruktor wszystkiego co żywe 
    • @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak - ta „martwa tkanka przyzwyczajeń" to chyba coś, co wszyscy znamy. Pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Tak, to smutne, jak wielu ludzi tkwi w tym mechanicznym trybie. Mam nadzieję, że wszyscy kiedyś znajdą miłość, która rozświetli ich codzienność. Dziękuję za refleksję i pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Leszczym   Świetna ta mieszanka melancholii i sarkazmu. Poeta jako ktoś zmuszony do grania roli wyklętego, bo innej gry system nie przewidział. A ta konkluzja o empirystach - cios w samo serce pseudo-obiektywności. Gorzkie i celne.
    • @Berenika97Ogromnie dziękuję :) Jak zwykle obrałaś mój wiersz z tkanki słów do szkieletu :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...