Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moj dzień się kończy
a twój zaczyna
płynie prąd zmienny
znana przyczyna
jak nie działamy
na jednej fazie
spalone korki
ciemno na razie

Opublikowano

Jak wróci ta, która dziś odjechała, zapalę świeczkę, korki nie będą potrzebne... Jesteś, błyskotliwa Elu, dziękuję za wierszyk - instrukcję i życzenie!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Automatyczne korki są jednak bardzo praktyczne, świeczki natomiast bardzo romantyczne. Wyczułaś, BL, klimat wiersza, dziękuję i pozdrawiam. Eugi
Opublikowano

witaj Gieniu, ładny frywolny, ładny wierszyk, to prawda jak nie ma fazy,
trudno się poruszać, prozumieć. mówią jak ciemno to przyjemnie,
ale lepiej jak się tli bodaj ogarek. Serdecznie Cię pozdrawiam, dawno mnie
tu nie było, wybaczcie. Ryszard

Opublikowano

Dzięki Ryszardzie, zapaliłeś świeczkę tym komentarzem. Dużo powrotów po wakacjach, na forum coraz cieplej. Pozdrowienia. Eugi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Miło mi się czyta te komentarze, jestem już w fazie, korki wymienione. Pozdrawiam również. Eugi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w czarnej bieli utykam czerwony jedwab  który jak barwa ochronna emocji  dodaje życiu kontrastu szaleństwa  a co jest bardziej czerwone od lodu  jej serca zaklętego w tu i teraz  ja jak biały rycerz z harmoniom  świata zasad bezzasadnych  krzyżuje miecz na kapiszony  Słowa milczącego  gdzie stado tam racja  oddalony nie będę kopytami języków  co ślina na język przyniesie  pocałunkiem skazany na śmieszność w pudełko spakowany z napisem Love czerwona wstążka związku  nie stłamsi mnie w ramionach  ucieczki poza zasady  i fasady przyzwoitość  bedącą fatamorganami dla jednych  dla innych olimpem boskim  nietykalnym echem stygmatyzacji  pożytecznych koni trojańskich  pomiędzy kielichem prawa  a ltiteratkmi na prowincji  podczas wakacji prawnych  ułaskawienia dla moje głupoty  gumka ostra jak stalówka  wydrze w atramencie  tatuaż jedwabny w kolorze  jej oczu a światło żarówki  spali powietrze którym  oddycha życie będące  oddechem boga który śpi gdy psalmy śpiewają i gdy szukający umartwiają Świat  strachem przed jego  wiecznym potępieniem  dla innych  Boga  istota za to się budzi skrajne emocje w tych  którzy dotykają życia  a każdy dotyk jest jak jedwab czerwony  ukryty pod treścią  czerni nocy gdy  słońce swieci nie po drodze  ale znika w świadomości  patrzącego na siebie  tak to ja chce tego  i tego  schowam czerwony jedwab  człowieczeństwa  pod czarny atrament  natur mroku  niezbędnej dla wiary       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Charismafilos Raczej nie w pełni poznaną, na ten przykład głębiny oceanów. Oglądałem niedawno wideo na ten temat. Pozdrawiam. 
    • @Wiechu J. K. Nietypowy ++
    • @Dekaos Dondi Cyborgowo u Ciebie dzisiaj. :)))
    • @sisy89   cudowny klimat:)   cudowny wiersz;)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...