Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co cieszy w letnie dni senne, upałem sklejone?
Zapachy, skrzydła os pyłkiem posrebrzane,
spadające gwiazdy, na wietrze śpiew trawy,
namiętna woń lawendy na skrzydłach motyli?

Nad wszystko to przedkładam przedjesienne powroty
z podróży, rozjazdów i drzemek w schowanku
na dawne, dobre miejsca tęsknotą zagrzane
najbliższych, przyjaciół i stęsknionych kochanków.

Opublikowano

Ubrane w ciszę letnie niebo przedstawia
Błękit spokoju, słońce przyjaźni.
Gwiazdy spadają sierpniowym natchnieniem,
Pomyśl życzenie, tak w wyobraźni.

Lekko zatańczą obrazy senne,
Na mleczną droge w podróż zaproszą.
W warkoczu komety troski wypalą,
Jedynie o uśmiech maleńki poproszą.

Opublikowano

I jak Was nie kochać i nie tęsknić za Wami?
Swoją torbę podróżną, chociaż jeszcze nie rozpakowana, na razie do kąta odstawiłam.
Uściski dubeltowe dla obojga!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A co masz dobrego w tej torbie? Może nie odstawiaj!
Wszystko w tym moim tobołku takie pomieszane : czarka goryczy, szczypta nadziei, sporo uśmiechu, kilka łez, myśli serdeczne i obrazeczki ( hihi)- masz na coś ochotę? To bierz!
Opublikowano

Zaiste, dobrze jest wrócić do domu po wakacjach do stęsknionego komputera... Z autopsjii... Pozdrowienia. Eugi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • jedno maleńkie twoje słowo samo sobą zdziwione przyszło do mnie o poranku wśród płatków śniegu nad ulicą jeszcze drzemiącą pod burym pledem z szorstkiej chmurnej wełny   jedno maleńkie wsunięte w dłoń jakby nigdy nic ciepły rogalik na głód całego dnia   i w ułamku chwili rozsłoneczniło się miasto śnieg na dachach bloków odbija figlarne migotanie szczęścia kolejne uśmiechnięte godziny zapachniały błękitem świeżością   nie wiem czy jeszcze mi się kiedyś przydarzy słowo najmilsze   i gdzie je teraz schować żeby nie zmarzło żeby się przypadkiem nie zapomniało żeby oddychało ze mną jutro za tydzień oraz wtedy gdy znów starość zastawi pułapkę   czy moje serce będzie wystarczająco wygodne?   jedno maleńkie twoje słowo mój nieskończenie wdzięczny świat  
    • @KOBIETA Nie ma sprawy, tak się podam. Inne życzenia? ;)
    • @nieznajoma1907   Te "czarne postacie bez twarzy" i zanikająca pamięć - świetnie pokazujesz, jak izolacja niszczy człowieka od środka. Tragiczne losy królowej zgotowane przez tych, którzy powinni kochać i wspierać. Tragiczna niemożność ratunku. Świetny wiersz!   
    • @bazyl_prost Przy tym upraszczaniu języka po kolorach go poznacie-:)Jeżyk jest koloru nieba a jeż pewnie szary jest..,tu i tam poezji trzeba gdy zanosi się ma deszcz(a bazyli tego nie wie? Wszak też bazyliszkiem jest-:)Mam nadzieję że to dziwne poczucie homoru fo jutra mi odpuści…
    • @huzarc   "On nie gra. On istnieje" - to chyba najbardziej przerażające zdanie. My graliśmy, udawaliśmy, tworzyliśmy role. Maszyna po prostu jest. Nie potrzebuje sensu, celu, nie boi się końca. To my staliśmy się zbędni w świecie, który sami zbudowaliśmy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...