Anna_Para Opublikowano 21 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2010 Wiersz można przeczytać w książce: Jolanta Zarębska, Śpiewam i milczę, Miniatura, Kraków 2012, ISBN 978-83-7606-401-7 Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Leokadia_Koryncka Opublikowano 21 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2010 Aniu, pięknie:) I ja nie wiem, bobym podpowiedziała. Wiem, że usłyszysz... za czas, bo tylko on działa na naszą korzyść lub nie - nie bierz pod uwagę. Jeszcze raz - pięknie! Serdecznie... Leo.
Anna_Para Opublikowano 21 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2010 Leo: Cieszę się, że podoba Ci się nowy wierszyk. Dzięki za czytanie i refleksje:) Cieplutko. Paraanna:)
Gość Opublikowano 21 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2010 Witaj Aniu! Ładny wiersz. Niemniej zrezygnowałbym z "w brzuchu" w drugim wersie. Chociażby dlatego, że tylko motyle umiejscowiłaś w środowisku, w którym raczej nie przebywają. Bo: sarna - wodopój, ćma - klosz, to obrazki realne. A końcówka - śliczna i wymowna :) Pozdrawiam.
Anna_Para Opublikowano 21 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2010 Janie: Bardzo dziękuję i przemyślę. Tymczasem życzę motyli w brzuchu:) Cieplutko, Para:)
Anna_Myszkin Opublikowano 22 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2010 Nie wiem, jak to się stało, że dopiero teraz go czytam. Cały baaardzo, a początek i zakończenie świetne, Aniu. Twoje "jak to usłyszeć by nie spłoszyć motyli w brzuchu" tak mi się słyszy: chrome słowo niezgrabna cisza rozkołyszą skrzydła motyla do odlotu gotowe z brzucha jeśli chcesz by trzepot rozpalał każdej nocy iskrę od nowa nie przykładaj do myśli ucha Tia, łatwo powiedzieć, trudniej się w siebie nie wsłuchać ;) Pozdrawiam :)
Anna_Para Opublikowano 22 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2010 Anno Myszkino: Dzięki, że chce Ci się czytać moje marne wierszydła. Wdzięczna za wiersz w komentarzu, obiecuję nie przykładać ucha. ;)))) Cieplutko, Para:)
Judyt Opublikowano 23 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2010 poczytałam jest fajnie J. serdecznie
Anna_Para Opublikowano 23 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2010 Judyt: Bardzo mi miło, że systematycznie do mnie zaglądasz. Nawet jedno słowo mnie krzepi i wyzwala mój uśmiech. Dzięki, Judyto, za "fajnie". Cieplutko, Para:)
Magda_Tara Opublikowano 25 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2010 a lecę ufnie jak motyl pochylam głowę nad tobą jak sarna lecę na oślep jak ćma to wszystko przez upał, Para, ta twoja peelka podkłada głowę pod topór zmieni się pogoda, poleci sarną do nieba! spoko! wiersz cacuszko! witaj! po gorących chaszczach z zaropiałym gardłem :PPP tak Ci romantycznie polecę! hihi! buziak!
Anna_Para Opublikowano 25 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2010 Proszę, w chorobie, zaraz po urlopie - i obecna! Dzięki Taro! Mam nadzieję, że wierszydełko, choć zaiste romantyczne obrzydliwie, się podobuję? Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się