Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gdzieś posiała Zuzia cnotę
więc od piątku przez sobotę
i w niedzielę też, od rana
strasznie jest podminowana

gdyż się zbliża koniec roku
a u Zuzi manko w kroku
i w rubryce (tytuł) błona
musi wpisać zagubiona.

Tą niezgodę w rozliczeniu
mama przyjmie, o milczeniu
taty mowy być nie może
bo z drzwi wyrwał już nadproże

a że ono jest z betonu
pędzi Zuzia by do schronu
schronić ciało przed furiatem,
musi, skoro wcześniej tatę

zapewniała na kolankach,
że i owszem ma kochanka
lecz on kocha ją lirycznie,
poetycko, platonicznie

a prócz tego są za mali
aby z seksem obcowali
i się dziwi że kochanek
porwał jej na strzępy wianek.

Opublikowano

Henryku, zawsze z przyjemnością czytam Twoje "wesołości". Bardzo lubię również Twoje rymowane komentarze. Imponuje mi również Twoje spojrzenie na życie, z takim lekkim przymrużeniem oka. Pozdrawiam. Janusz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Lipcowe słonko umysł wypala
Panamy nie mam bom nie agresor,
letnie podróże też zawieszone
bo z zawieszenia wypadł mi resor.

Z tego powodu siedzę przy oknie
bo choć przez szybę słonko przebije
to mi (co siedzę za żaluzjami)
może jedynie skoczyć na ... szyję.

W domu jest nuda więc dla przekory
albo i może dla równowagi
piszę czasami coś weselszego
dopóki jeszcze mam umysł nagi.

Z chwilą gdy włożę jakąś szlafmycę
lub mokrą ścierką okryję głowę
odejdzie wena, humor a jeszcze
z zimna odebrać może mi mowę.

Jednak dopóki ręka na pulsie
a uściślając na klawiaturze
walczę ze smutkiem jak politycy
i pewnie wygram, choć w drugiej turze.


Pozdrawiam serdecznie :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




W świecie szarości mamy aż nadto
i ponuraków jak w płocie kołków
więc przemyślenia mam osobiste
a może by tak Partię Wesołków

zarejestrować, zewrzeć szeregi,
na elektorat zrobić nagonkę
początek został już uczyniony
- na członka wziąłem swoją małżonkę.


Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Takiemu to dobrze ...
tak było w piosence
- prócz tego ognisko
i kiełbas naręcze

leniwszym wiadomo
kiełbaska jest z grilla
a nim się przypiecze
muzyczka umila

czas w którym na lukę
też szansy się nie ma
bo pije się piwko
- tak żyje bohema

A ja jak wyrobnik,
jak rab, jak kopciuszek
kolejny na necie
napisać wiersz muszę

i jestem bez szansy
a nawet bez wizji
bo siedzę gdzieś w górach
w dalekiej Kirgizji

i cóż, że mam super
sprzęcisko z przewałek
i kiełbas bez liku
jak nie mam zapałek.


Moje pozdrowienia dla urlopowicza,
który coś lub kogoś na wczasach zalicza
:)))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki za uśmiech.
Pozdrawiam


Przymrużę oko i tak odpowiem,
Zuzia choć nadal cieszy się zdrowiem
nijak zrozumieć nie może taty,
który z rozpaczy odszedł w zaświaty

szukać kochasia, który dał dyla
kiedy skończona była idylla,
więc Zuzi w główce też się nie mieści,
że jej kochany przepadł bez wieści

lecz Zuzia szukać go nie zamierza
bo pragnie zostać żoną żołnierza
więc nawiązała kontakt z brunetem,
który niebawem będzie kadetem.


Pozdrawiam serdecznie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale cisza nic nie gdybać
sprawa może się nie wydać
gdy zapewnić czulę tatkę
co to w furii robi jatkę

że dziewica no i święta
a złość ludzka niepojęta
i że wszystko jest ok
tylko tatku wierzyć chciej

przecież tatko bez obrazy
ni nie sprawdzi nic nie wsadzi
na łzy gorzkie swej córusi
tatko cóż uwierzyć musi

pozdrawiam Jacek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Wobec tego przyszła pora
na działalność mediatora,
którym według słów córusi
tylko mama zostać musi

bo to mama, nie kto inny
twierdzi, że to tata winny
jest tej całej maskarady
i przedłoży mu przykłady

jak bezczelnie i zdradziecko
oskarżając biedne dziecko
robiąc córce z mózgu wodę
nadwyrężył jej urodę,

i że się niebawem dowie,
że za owo wodogłowie
może grozić mu więzienie,
na to tata, nic nie zmienię,

podtrzymuję swe wywody
i nie dojdzie do ugody
bo z furiatem nie przelewki
a szczególnie gdy jest krewki.


pozdrawiam serdecznie
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


przyjdzie chwila i ochłonie
ciężko klapnie tuż przy żonie
potem pocałuje w rękę
i żonusi serce zmięknie

ta się udobrucha zaraz
i gdzieś zniknie ten ambaras
chwilkę czasu z nim zmitręży
zaś chłopina się odpręży

i zapomni że u córki
porwał ktoś kawałek skórki
żona co ma lepszą głowę
wezwie córkę na rozmowę

rzecze: nie denerwuj taty
i kup paczkę prezerwatyw
i byś miała orgazm lekki
możesz jeszcze brać tabletki

serdecznie pozdrawiam Jacek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Myślę, że takowe rady
nawet z odrobiną swady
córce mama już dawała
z tym, że córka nie słuchała

myśląc - stara bajki klepie
a jak współżyć ja wiem lepiej,
rady matki to zaszłości
a ja pęd mam ku przyszłości

i gdy nawet zajdę w ciążę
przed porodem jeszcze zdążę
skrobnąć się gdzieś za granicą
niech rodzice więc nie liczą

bo ja nie chcę żeby członka
jakaś guma vel osłonka
okalała jak kokony
- nagi ma być wprowadzony,

rzekłszy to tupnęła nogą
a rodzice z wielką trwogą
niczym myszy, myk do dziury
byleby nie drażnić córy.


Serdecznie pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Też jestem ciekaw jej zakończenia
bo swoim wpisem każdy coś zmienia
trochę dla żartu i dla przekory
kieruje sprawę na inne tory

i przez otoczkę temat wzbogaca,
który po czasie na miejsce wraca
lecz nie zawisa w czasie i próżni
bo komentują go ludzie różni

a ich spojrzenia poprzez pryzmaty
tak konstruują przedziwnie światy
że chociaż ciągle w tym samym gronie
to córka ojcu, a to mąż żonie,

żona mężowi, mamusi córka,
mama dla córki i znów powtórka
tylko się zmienia klimat i rola
bo taka to już rodziców rola

a córka jako ta zbuntowana
też nie chce słuchać uwag od rana
i choć opaska przesłania oczy
to nad przepaścią odważnie kroczy.


Pozdrawiam serdecznie
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miłość nie przyszła była tu zawsze ukryta między twoim "nic” a moim "jeszcze” w twoim śmiechu rozsypane światło i do dziś zbieram je z powiek jak pyłek z lustra twój głos to nie dźwięk to dom w którym serce zapomina o lęku    
    • @Maciej Szwengielski Widzi Pan, ja z Panem rozmawiam z szacunkiem,  poświęcam czas by Wyjaśnić  Panu rzeczy elementarne, a Pan zaczyna ironizować. Ja też tak potrafię, czasem mi nawet płacą, ale nie mam takiej potrzeby. Daje Pan dyla z rozmowy, bo się zorientował, że żadne brednie mnie nie przekonają.  Zresztą wie Pan, ja to wszystko już po sto razy słyszałem i czytałem. I jak czytam Pańską korespondencję do mnie, to się tylko uśmiecham. Pana w seminarium przygotowali do urabiania biednych, zaharowanych  ludzi. Ale w dyskusji z intelektualistami Pan jest bezbronny. Dlatego salwuje się ucieczką.   Pan pisze publicznie. Dlatego dbając o zdrowe poglądy Polaków, jeśli będzie trzeba, będę wchodził w polemikę. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Zbigniew Polit nie wiem, wątpię , trzeba raczej dopłacać :)
    • @Rinimod Ikcyżuk Głównym założeniem mojej literatury grozy jest to szczególne odwrócenie symetrii i ról. To przestrzeń i głęboko zepsuty, makabryczny realizm świata są głównym bohaterem a sam bohater jest tylko bezwolną marionetką zależną od ruchów tej przestrzeni. To atmosfera i przestrzeń jest bytem myślącym i przebiegłym a człowiek jest niewolnikiem nie mającym wolnej woli ani możliwości wyjścia innego niż zostało zaplanowane niezależnie od jego woli. Elementy samej grozy czy nadprzyrodzonej fantastyki są nie zakłóceniem a nierozerwalną częścią tego systemu. Czytelnik nie myśli w sposób - przecież to niemożliwe. Myśli raczej - wszystko wokół wskazywało na to, że tak to się skończy. Nazywam to realizmem ontologicznie odpornym gdzie świat jest skonstruowany tak solidnie, że element fantastyczny nie działa jak „zakłócenie”, tylko jak kolejny fakt tego samego porządku rzeczywistości. Hipnotycznie powtarzane wersy i frazy. Oddziaływanie na wszystkie zmysły czytelnika. Utrzymywanie go w ciągłym poczuciu zagrożenia. Jak sam zauważyłeś to czytelnik ma być nitką i musi podążać ustaloną z góry ścieżką do makabrycznego często finału. W moich historiach łącze świat takich pisarzy jak Lovecraft, Grabiński, Schulz z elementami dekadentyzmu, nihilizmu czy nawet greckiego fatum. U mnie nie straszą potwory  a psychologia nadszarpniętej natury ludzkiej i pozorne lub nie szaleństwo zmysłów. A jest to bardziej przerażające niż największy nawet potwór.    Co do wersów to staram się zachowywać wyważone tempo i akcentować wybrane fragmenty. Tutaj dodaje się to bardzo różnie a mi nigdy nie chcę się tego edytować.   Bardzo dziękuję za naprawdę konstruktywny i rzetelny komentarz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...