Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zachęcona do brawury otworzyłam
niezwykłe stany świadomości

w kawałki mózgu poprzednich pokoleń
skalpel wszedł głębiej niż dotychczas
pod szarzyznę i monotonną biel

po komorach hula rozkroplony wiatr
miesza z tlenem kilka mikrowoltów
przez spoidło niezwyczajną mocą
przechodzi jak przez cienkie szkło

poszukiwania zaginionych tęsknot trwają
ich pokurczone resztki z oczodołów
wypływają czasem w głębokiej hipnozie

Opublikowano

Niezwykły i przerażający, dla kogoś kto empirycznie nie poznał.
(w mojej klawiaturze to komplementy) Przyjmij proszę, ale z tego przekazu pojmuję że nie jesteś zwolenniczką filozofii białej (czystej) tabliczki. Ja też, ale odwagi mi brak by szukać co tam napisano. A ty dłubiesz i mnie zmusiłaś, bo poetycznie. Pewnie tylko dla koneserów.
Wiesz co to elektrodrążarka ? tak bym określił ten rodzaj liryki.
POZDRAWIAM
dobrej nocy (wiem że na pewno wybierzesz jak ja, dlatego głosuj)

Opublikowano

Wydaje mi się, że to jest opis poszukiwania lapis philosophortum przez Autorkę, znalezienie elixir vitae jest na dobrej drodze. Dla fachowców... Pozdrawiam. Eugi

Opublikowano

Dyziu, Eugi,


Jest to wierszyk o poszukiwaniu źródeł ludzkich emocji. Fizjologii i "chirurgii" użyłam, aby wyznaczyć drogę dotarcia do głębokich warstw podwzgórza w mózgu. W nich to właśnie, będących pokłosiem naszej przeszłości filogenetycznej tkwią źródła tęsknot i "chciejstw". Ale i rozkoszy. Potem szybciutko założyłam im "liryczną" sukieneczkę i jest quasi poezja.
Ten przemądrzały monolog kieruję do Ciebie, Dyziu, dziękując za elektryczne uznanie i do Ciebie, Eugi, za łacinę. Zaraz siadam do szukania kamieni i eliksirów. Całuski. E.

DYŹKU!!! Nie mam wątpliwości, że zagłosujemy na tę samą osobę. Jutro z rana wyruszamy całą ferajną. Pa. Do dobrego (oby!) poniedziałku.

Opublikowano

Znowu perełka przemyśleń EliAle. To w sam raz coś dla mnie. Klimat wędrówki w świat własnych emocji, aż po atawizmy.
Z szacunkiem pozdrawiam i cytatem oceniam.

"Jakaż to otchłań nieb odległa
Ogień w źrenicach twych zażegła?
Czyje to skrzydła, czyje dłonie
Wznieciły to, co w tobie płonie?"

William Blake "Tygrys"


Wojtek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • raz Szewczyk Dratewka co smoka pokonał objazdu galaktyki na rydawnie dokonał   Proxima Centuri jest blisko lecz inne gwiazdy daleko towarzysz Lenin więc rybki łowił nad wierną rzeką!   a na kogo wypadnie  to na tego bęc! grawilotem więc ładnie pokonuję kręt... azali....prawa termodynamiki są nieubłagane!
    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...