Jarek S. Opublikowano 30 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2010 Nie, teraz już nie będzie modlitwy Modlitwy już nie będzie Za zawiniętą chmurą w niebo oczu I ud Na twoim brzuchu cienie szlakiem Podkreślą najcichsze brzemię Każdego mięśnia i pod moją Dłonią zamieni się w szept Twojego podniecenia a w słowach szelestem Zrośniętych oddasz mi Ostatnią moją myśl która już Będzie uboższa o kolejny orgazm. Nie, nie oddajesz mi przecież swojego ostatniego Dotyku w ranie mojego czekania Zostawiasz go na kolejną lub tylko pierwszą Chwilę mojego pożądania nabrzmiałego W oczach najdroższej twojej zachcianki Obyś tylko nie spłonął od niego. Wtedy nie odejdę, wtedy cały trud zostanie w strumieniu Upośledzonego ale świadomego pojednania Ty jednak nie zdobędziesz się już na nie. Nie, nie potrafię teraz tak pospolicie odejść Bez modlitwy do twoich ust. Nie, nie potrafię teraz tak bez żalu Zamkniętego w łupinie mojego szlochu Odsunąć się i nic nie powiedzieć Nie potrafię bez krzyku Wydłubanego z mojego ostatniego oddechu Erekcji wydobyć z siebie Na odejście ciebie, nie, nie potrafię Tak bez zawiści Otwartej na każdą stronę świata – opuścić cię I nie dać poznać po sobie Że zatapiam się w modlitwach Twoich źrenic, oddaję każdą Rzecz w kokon twojej myśli i Beznamiętnie, bezszelestnie Opuszczam ogród twoich ud. 18.01.09.
Magda_Tara Opublikowano 1 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2010 próbuj! poeci powiedzą, gdzie błędy ja - zachwycona prozą, powiem - próbuj dalej! pozdrowienia :D polecam wszystkim opowiadanie konkursowe: "Pod nadzorem" - rewelacja!
Fly Elika Opublikowano 1 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2010 Dobrze napisane, co autor zamierzał - tak myślę, jednak dynamika i treść to nie wszystko, w sumie nie do przełknięcia w całości. Proza, podobnie i jeszcze lepszy warsztat - to obiektywnie, subiektywnie, jakoś specyficzny temat i potrzebny. Można pogratulować podjęcia się takiegoż. Pozdrawiam
Jarek S. Opublikowano 2 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2010 nieco poprawiłem ale ciągle to tylko wiersz a nie poezja :)
Stanisław Kamykowski Opublikowano 2 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 2 Lipca 2010 wybacz jeśli przesadzę. najpierw do komentarz "to tylko wiersz a nie poezja" nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie wiersz też jest wymagający, ale nie o tym-rzuciłeś się na modlitwę, a ta chyba powinna być żarliwa, natomiast tego nie widzę. dostrzegam ciekawe zwroty czy środki, które nie są banalnie użyte, ale to wszystko jest wyrachowane. jeśli pl modli się szczerze to powinny nim targać emocje, a nie wyrachowanie-bo w tej modlitwie nie przyjąłeś oklepanej formułki, tylko kreujesz własne (czy jak wolisz pela) wyznanie. jeszcze raz wybacz jeśli za mocno, ale "modlitwą" sam narzuciłeś wysokie oczekiwania, pozdrawiam
Jarek S. Opublikowano 4 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ wybaczam i proszę o jeszcze :) Możesz się ze mną nie zgodzić, uważam jednak, że dzisiaj mało kto potrafi tworzyć poezję, bo wychodzę z założenia (idealistyczne to trochę, trudno), że wiersze się piszę, a poezję tworzy, dla mnie wiersz tworzy wtedy poezję, kiedy dzięki niemu otwierają się drzwi, za którymi widzę inny wymiar rzeczywistości, inną realność, jakiś świat możliwy. Wiersz dla mnie jest symboliczny, przejściem do innej przestrzeni. Oczywiście, że nie każdy wiersz musi to spełniać, nie każdy wiersz musi być symboliczny czy otwierający inną przestrzeń, nie każdy wiersz musi być światem możliwym. I zgadzam się z Tobą, że wiersz też jest wymagający... To że nie każdy wiersz jest poezją jest dla mnie oczywistością (w świetle tego, co powiedziałem powyżej), nie znaczy to jednak, że wiersz, który nie tworzy poezji jest zły czy mało wymagający. Wiersze, które nie tworzą poezji (tej metafizyki wiersza) jakoś do mnie nie przemawiają, wolę te, które zapierają mi dech, bo nagle staję przed jakimś "dziwnym" światem, albo odkrywam coś, czego wcześniej nie wiedziałem, pokazuje mi jakieś nowe emocje, uczucia czy doznania...to mnie zadziwia, ale nie potrafię tworzyć poezji, więc próbuję pisać wiersze :) i ciągle się staram nadać im najlepsze brzmienie itp. (spełnić wszystkie wymogi "wiersza wymagającego") Co do modlitwy...nie zgadzam się z Tobą, nie każda modlitwa musi być żarliwa, może być modlitwa bez słów (jak wtedy rozpoznać żarliwość?), może być modlitwa dziękczynna, pochwalna itd, itd, każda z nich może być żarliwa ale nie musi. Ale... "moja modlitwa" w tym wierszyku jest raczej namiętna niż żarliwa, bardziej jest to modlitwa wypowiadana w ambiwalencji uczuciowej, modlitwa-kłótnia itd. Być może za mało to pokazałem, dlatego ciągle nad nim pracuję :) I jak napisałeś jest to modlitwa-wyznanie (kojarzy mi się to z "Wyznaniami" Augustyna, jeśli o taką żarliwość chodzi, to ja odpadam :) ). A może i masz rację... zastanowię się nad tą żarliwością. Nie zrozumiałem jednak, co miałeś na myśli mówiąc o wyrachowaniu? pozdrawiam i dziękuję za uwagi ps a to przykład wiersza tworzącego poezję - dla mnie oczywiście (pierwszy jaki mi wpadł w ręce) Chłód mnie przenika żona umarła - w sypialni nadepnąłem grzebień Buson (ze zbioru Busonkushu, 1784) mi osobiście nie tylko zapiera dech (ale to jest subiektywne odczucie) ale też dosłownie wrzuca mnie w cały świat przeżyć, emocji, zachowań itd. I co najlepsze, dla mnie te haiku nie jest o śmierci, byłoby to zbyt trywialne.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się