Bruno Wątpliwy Opublikowano 20 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Na tle ołowianego nieba wieże strzeliste Neogotyk wzniesiony do Boga Stado wron krążące wokół wzmacniacza modlitw Obsiadające granie przybytku stwórcy Stada wiernych wewnątrz wznoszące prośby O lepszy byt, o światło w ciemności O chleb powszedni i nadzieję O zielone pastwiska i kielich O ścieżkę bezpieczną przez dolinę ciemności O win odpuszczenie i zbawienie od złego Prośby zwielokrotnione echem wzbijają się Pod sklepienie i łącząc się nabierają siły Transmitowane przez antenę krzyża Ulatują jak fale elektromagnetyczne W bezmiar kosmosu Słuchają ich ambasadorowie stwórcy, czarne ptaki.
Ela_Ale Opublikowano 21 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2010 Mam wrażenie, że troszkę stłoczyły się imiesłowy. Czy tylko wrażenie? Możliwe. Bardzo poetycko o modlitwach, aczkolwiek wrony nie tworzą optymistycznego obrazu. Te modlitwy nie dolecą. Chyba tu, u Ciebie nie mają właściwego adresata. Kosmos? Tyle tylko mogą? Tak rozumiem Twój wiersz. Pozdrawiam. E.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się