Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak złodziej nocą wtargnąłem do skarbca
gdzie najpiękniejsza kolia zachwyca!
Chciałem ją posiąść,
zachować dla siebie,
już ręka odsuwa przeszkodę...
Toż zbrodnia, sumienie, nie mogę!
Ach ukaż mnie Panie,
ja muszę, nie mogę żyć bez niej,
ja muszę żyć dla niej!
Uciekłem wylękły, strwożony,
ogromem zbrodni zgnębiony
a kolia swe blaski roztacza
i gubiąc perły wyznacza
mój ślad ...złodzieja!
O Boże!
Jak dobrze,
że to był sen!
Znów nowy, bez niej, wstał dzień!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gieniu! Nie chcę wyjść na zarozumiałą ale........Małgorzata - znaczy perła :)
Znowu się rozmarzyłam przez Ciebie...... ech bałamucie!
Jaka szkoda,że tak się ucieszyłeś z przebudzenia :(
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Masz rację Maggi, sprawdziłem na Wikipedii, nie wiedziałem ;-( . A kiedy obchodzisz imieniny, tych Małgoś jest bez liku! Dobrego weekendu bez mgły i dużej wygranej na wyścigach. Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie będę kradł, Elu, i już nie będę szukał pereł. Znalazłem bowiem taką, która mnie olśniła swoim blaskiem, nie jest pusta choć przekłuta, znak, że była noszona z upodobaniem. Ona nie utonie, będzie wisieć! Pozdrawiam weekendowo. Eugi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Drogi Ryśku, właśnie te myśli pozytywne przed snem napędzają mi nocne zjawy, a inaczej myśleć nie umiem. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam wzajemnie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Masz rację Maggi, sprawdziłem na Wikipedii, nie wiedziałem ;-( . A kiedy obchodzisz imieniny, tych Małgoś jest bez liku! Dobrego weekendu bez mgły i dużej wygranej na wyścigach. Pozdrawiam.
Gieniu!Nie mam powodu,żeby nie odpowiedzieć 10.06.A skąd Ty wiesz o wyścigach?
Niestety zamiast na torze - wylądowałam na białej sali.Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No to spóżnione życzenia imieninowe... Chyba nie wylądowałaś w szpitalu? Co do pytania - zgaduj zgadula, gdzie złota kula!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No to spóżnione życzenia imieninowe... Chyba nie wylądowałaś w szpitalu? Co do pytania - zgaduj zgadula, gdzie złota kula!
Za życzenia bardzo dziękuję.Niestety a może na szczęście - wylądowałam.Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma @piąteprzezdziesiąte @Waldemar_Talar_Talar dziękuję Wam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @piąteprzezdziesiąte dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • I poszły bratki z zapasem zapachu zabrały wytrwałość nie dla nich lato ten co wysłał je z korytka trumienki do gruntu zdziwiony po deszczu trupimi skrzydłami osuszył 
    • Nie zabiegam, nie zbiegam, nie podbiegam… odbiegam. To fakt niepodważalny. Bo ja… wszystko mam.   Życie, to satyryczna opowiastka o człowieku, który od zawsze wszystko ma. Mimo to jest w ciągłym szukaniu, wymyślaniu, głodzie, chłodzie, pragnieniu, zawiści, zawziętości… nuuudzie. Nudzie. Nudzi się, więc kombinuje, co by tu w swoim bytowaniu ulepszyć, przyspieszyć, podnieść, zobaczyć… zooobaczyć. Patrzy na piramidy, winorośl, narkomanów, kolorowe pigmenty na skórze, patrzy w mikroskop, patrzy gdzie nie widać nic, ale on przecież patrzy to wie, że coś tam jest. Zwiedza… zwieeedza miasta, kościoły, pomniki, jeziora, góry, lasy, ławki i puby. Wierci się. Co by tu chcieć ?!… o co by tu zawalczyć?!…. zawaaalczyć! Lata na drugi koniec ziemi, bo tam coś ktoś kiedyś zasadził, zrobił, powiedział… do sklepu po wodę gazowaną, do zoo pooglądać lwy, małpy i słonie… zażerając się popkornem. Ma wolną wolę, własną… istnienia, tworzenia, brania… grabienia… i liście na podwórku. Nie zabiegam o to by oddychać przez słomkę, albo nadymać policzki jak rybo-jeż. Bo pierwszą i najważniejszą zasadą, wręcz tajemnicą istnienia tu właśnie, jest nieskrępowany oddech, a nie szklana rurka (w wersji premium do słomki) wsadzona w szklany pojemnik, by sączyć powietrze ostrożnie i dochodzić do omdlenia/niedotlenienia. Odbiegam więc, kiedy szala wagi się przechyla w jakikolwiek sposób. Biorę miecz i ucinam, bo nie warto tracić wszystkiego, lepiej stracić pasożyta. I znów można oddychać głęboko… głębiej, z lekkim uśmiechem idąc krok za krokiem po wielkiej bibliotece, dotykać okładek,  przesuwać palcami po zagłębieniach, zachwycać się misternymi złoceniami, sprawdzać prawdziwość kapitałek... odbiegając od czyiś wyobrażeń, brakiem zabiegania.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Naprawdę przejęłam się Twoja odpowiedzią,bo zrobiłam w tym roku takie syropki i teraz będę się martwić, czy dobre.   Czy to tylko metafora? A i kaszel jest prawdziwy Dziękuję pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...