Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nasza publiczność - przodująca.
Przy naszej, inna niech się schowa.
Nie lubię kiedy ktoś się wtrąca
I plecie niedorzeczne słowa.

Co ja ci będę mówił stary?
Wiedz, że nie kłamię ani trochę.
Tam, ludzie klaszczą za dolary,
U nas, jest wszystko za darmochę.

Chociaż klaskanie jest dla ludzi,
Bez przerwy, klaskać nie wypada.
Zwłaszcza, gdy mówca sam się nudzi,
I wciąż te same głupstwa gada.

Byli już tacy, którym klaskano.
Choć słowa ich trafiały w póznię.
Kiedy się o tym przekonano,
Zazwyczaj było już za późno.

Wsłuchuj się dobrze, co kto mówi,
Nim dłonie złożysz do klaskania.
Czy w słowach, znów się nie pogubi?
Co też ma nam, do przekazania?

R

Opublikowano

Rysiu, wyczułem w wierszu przedwyborczy nastrój. Masz faworyta? Ja tak, nawet nie muszę go słuchać, wybrałem mniejsze zło! Pozdrowienia.

Opublikowano

W przedostatniej strofie chyba troszkę rytm uciekł? Czy się mylę? Poza tym - przeczytałam kiwając głową i potakując. Drażni mnie, kiedy publika w owczym pędzie plaska po każdym nawet głupawym i niewyszukanym żarcie, albo, co gorsza, opowiadanych bredniach na serio. Uśmiechy, Ryszardzie. E.

Opublikowano

100 % poparcia dla wstrętu do klaki.

Napisałeś, że nie lubisz, jak ktoś się wtrąca, ale odezwę się tylko w trosce o rytm. Na moje ucho mogłyby pomóc drobne zabiegi:

"Nie lubię, kiedy ktoś się wtrąca" - w pierwszej, w drugiej "że" po "wiedz", "Zwłaszcza, gdy mówca sam się nudzi" - w trzeciej, "Nim dłonie..." - w ostatniej.
Największy problem mam z pierwszym wersem czwartej, ale pewnie nic by się nie stało, gdyby był o głoskę dłuższy od pozostałych i dostał "już" - "Byli już tacy...". W następnym wersie tylko kolejność - "Choć słowa ich..."

Pozdrawiam weekendowo. I pomysłów bez liku życzę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • poznali się w miejscu gdzie ludzie udają słowa a słowa udają ludzi kliknięcie było jak dotyk tylko czystszy bo bez ciała które zdradza kilka miesięcy składali się z nocnych godzin z przecinków z "jesteś?” które znaczyło więcej niż imię aż przyszło twoje: odejdź nie jak ogień tylko jak błąd systemu cichy powtarzalny nie do naprawy ona nie odeszła od niego ona odeszła w niego rozrywając wszystko co było wspólne on został z kursorem który mruga jak puls po zgonie toczy walkę z backspacem pisze kasuje ból ma strukturę tekstu którego nikt nie zredaguje a ona piękne poetyckie pióro zrywa się rano wcześniej niż kiedykolwiek jakby coś ją goniło czego nie umie nazwać o siódmej loguje się do cudzego życia nerwowo łapczywie rozdaje przymiotniki jak puste kalorie " piękne” "cudowne” " tego nam potrzeba” to teraz jej poezja to skrypt zachwytu optymalizacja pustki wlewa je w usta mężczyzn-wydmuszek ludzi po przejściach złożonych z porażek i tanich metafor na widok jej zdjęcia prostują się nagle na chwilę unoszą się na resztkach ambicji jak zwierzęta uczone głodu dmuchają w swoje klatki piersiowe jak w puste worki piszą: " siostro jestem z tobą” piszą: "jesteś światłem” a pod spodem prześwituje jeden zamiar stary i bardzo mały ona klika dalej aż system rozpoznaje w niej swoją aż martwe litery zaczynają udawać puls to tylko sztuczne oddychanie na trupach cudzych wierszy bo trzeba pokazać że się oddycha szerzej niż on że nie boli że świat ją przyjął bez reszty tylko że ten świat jest obcy jak zimna klatka schodowa o trzeciej nad ranem a ci ludzie nie sięgają jej nawet do milczenia i wtedy między jednym komentarzem a drugim wpada w miejsce bez powiadomień bez odpowiedzi bez niego czarna dziura ma kształt okna czatu które już nigdy się nie zaświeci on jeszcze czasem tam wchodzi nie żeby pisać tylko żeby dotknąć martwego piksela który kiedyś był jej okiem sprawdza jak precyzyjnie można zostać usuniętym z pamięci podręcznej świata a świat mruga do niej zimną diodą routera i kłamie szeptem światłowodów że wciąż jest widziana przez głodne oczy które nie szukają wierszy tylko ciała    
    • Alu, kardioida, radio i ....
    • O, nadymali lamy, Dano.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...