demira Opublikowano 9 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2010 Ciemna noc idę opuszczonym parkiem Szepty za mną kroczą tuląc się nad moim karkiem Nóż mam w jednej dłoni w drugiej trzymam line ciężką Jeden koniec już zawieszam nad gałęzią wielką Piękna żyła na mej szyi kusi ostrze srebrne Przed oczami widzę tylko same drogi kręte Ciemny tunel z upiorami bez światła na końcu A ty pytasz mnie co było kiedyś na początku? Nic nie było nic nie będzie Każdy myśli o popędzie Piekło mam na ziemi wiec po co mi umierać Wole czarne skrzydła do słoika zbierać I jak już zdobędę tych słoików wiele To zbuduje skrzydła w moim ludzkim ciele I odlecę gdzieś w przestworza gdzieś gdzie księżyc się nie chowa Tam jak w raju z ludźmi nocy się wychowam I od brudnych serc na zawsze się schowam Byś mnie nie odnalazł aż do końca świata twego Mój bez ciebie zamienia się już w coś pięknego Blizny,szramy,krew i blizny Won do piekła przez krzywizny Umysł wasz już płata figle Nie wiem jak ludzkość ale ja tego nie dźwignę
emila xD Opublikowano 9 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2010 Świetne rymy . ;) wiersz też bardzo interesujący. Pozdrawiam.
Ela_Ale Opublikowano 9 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2010 Bardzo proszę o poprawienie błędów ortograficznych, uzupełnienie znaków diakrytycznych, usunięcie bałaganu - wtedy tekst będzie może czytelny. Pozdrawiam E.
demira Opublikowano 9 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dla okreslonych ludzi "balagan" nigdy nie jest przeszkoda do dotarcia do sensu i duszy. Wedle zyczenia juz poprawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się