Łukasz Garcarek Opublikowano 21 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2010 Całe wieki lat tumany, szarym kurzem przykrywały strychu mego rupieciarnię. To dziecinne szkło kryształu na komody piedestale, czy konika na biegunach. Dotarł wszędzie, umieszczając zblakłe światło w jasnym domu, trosk dodając, łez nie skąpiąc. Lecz ktoś okno przetarł z kurzu, kalejdoskop chłodnych myśli zmienił wreszcie w blask pryzmatu. Teraz tęcza po tych deszczach łukiem na mym horyzoncie kolorami się zaznacza. Rzeka płynie, lecz już nie łez, obudzone wszystkie drzewa dzwonkiem białych pól konwalii. Drugą szansę daje słońcu na wkroczenie w zimne ściany pomieszczenia bez pomysłów. By rozświetlić, by rozjaśnić i ożywić każdy kącik moich, jeszcze ciepłych myśli...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się