roznerek Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Czasem chciałbym po prostu umrzeć… Nie licząc na czyjąś łaskę, odejść stąd bez słowa Chciałbym zniknąć jak bańka mydlana, bez chwili zawahania Może właśnie tędy jest droga? Chwilami dochodzą mnie takie myśli… Dlaczego? Bo nadal nie mam nic do stracenia Jestem członkiem rodziny, a jednak jej nie mam Żyje w społeczeństwie, a jednak jestem sam Chciałbym rozmawiać, dużo rozmawiać, ale nie mam z kim… W sumie nic nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać z tej drogi Jednak nadal wierzę, Wierzę, że jeszcze nie jest tak źle, Że wciąż można wszystko zmienić… Tylko jedno mnie zastanawia Jak długo będę w tym trwać? Na ile starczy mi sił? Która pierwsza przyjdzie? Ona… czy Śmierć?
naali Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Ale mnie rano przestraszyłeś tym wierszem ...
Pheroniqe Opublikowano 21 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2010 Hm skąd ja to znam. W sumie czasem wolę być samotna niż otaczać się bandą kretynów.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się