Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Piękny dzień wstaje
Ale deszcz mocno pada?
Pada bardziej u sąsiada
Ładnie, pachnie rajem

I takie rześkie powietrze
Deszcz ,wcale nie przestanie?
Przestanie. jak tyko zjem śniadanie
Słońce, zaraz się przetrze

Do Ciebie jadę, albo idę
Nic mnie nie zatrzyma
Nawet wracająca zima
Zaraz, którędy będzie bliżej

W mgle, w słotę, pod górę
W dłoniach zamknę i przytulę
Dotrę i przygarnę chciwie
Poniedziałkowa butelko z piwem



Wiem że się nie da, ale "dla jaj " spróbuję, choć na okres urlopu zostać w podobnym humorku
Bo lubię tego jajcarza.

Opublikowano

To są właściwie dwa wiersze, bo tytuł tego wiersza jest sam w sobie pewnym wierszem i to wcale nie gorszym od wiersza wierszem. I oba wiersze są po prostu z jajem i to nie byle jakim jajem, bo lekkim jajem. A lekkość w wierszu, to bez mała powab wiersza, to coś, co do wiersz przyciąga, a nie więc to, co od wiersza odpycha. I niech się gonią Ci, którzy uważają, że satyra to niepoważna rzecz, bo poezja (coś, co jest nie wiadomo do końca czym) jest jedna i taka sama w każdym rodzaju twórczości (z wszystkich trzech /literackich/, a co dopiero, żeby w którymś rodzaju liryki jej brakowało. Nawiasem mówiąc, brakuje poezji tylko i wyłącznie w każdej grafomanii, ale w tym miejscu nie ma o tym mowy, ani nawet najmniejszych wątpliwości, oczywiście jak dla kogo, bo zawsze znajdą się tacy, którzy wiedzą na opak.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Dwa najpiękniejsze filmy o kowbojach:    
    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...