Karol Diamant Opublikowano 19 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 nie wyginaj rybakom wioseł, póki brną, w śliskie ryby oddając ramiona tym wiosłom, nie zataczaj drwalowi ręki, kiedy tnie, choć i drzewa i ręce nigdy nie odrosną, nie każ palić malarzom sztalug, póki dłoń, po tekturze się ślizga z malutkim ołówkiem, chociaż ewę maluje w ubraniu, jak wpada nie przez węża, ale za długą sznurówkę, nie ucinaj przemowy obrońcom, gdy na skroń to jedyna dla nich przeciw włóczni tarcza, chociaż chroni on tego, co skroni ze sto, może przebić, a i sto mu nie wystarcza nie zabieraj poetom słowa, póki są, choć nie piszą ci hymnów wytartą stalówką oni piszą o rybach i lasach i ludziach, popijając pod rtęcią gwiazd księżycówkę, ale trzymaj ich w ryzach, choć miękką masz dłoń i poczekaj na czasy dla śmierci najprostsze kiedy myszom i ludziom zabierze się głos, a sosny się wyrżnie w pień tępym ostrzem
Dla Jaj Opublikowano 19 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2010 LUDZIE!!!! napiszcie coś co ma sens. To nie ma. Dla mnie bryndza. Dlaczego silisz się na coś o czym nie masz pojęcia. Napisz prostymi słowami. Nie owijaj tego w bawełnę!!!! Na początek ....opierdol to deskami!!!W.
Łukasz Michał K. Opublikowano 20 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2010 hehe...Waldek ma rację. Niestety :) Próbowałem znaleźć sens, ale albo jestem za głupi, albo po prostu wiersz jest bez sensu. Mimo to życzę weny i mam nadzieję, że będzie lepiej. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się