Dyziek_ka Opublikowano 14 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2010 Jakieś fatum, czy koniec świata Wszystko przewraca się dominem Tak, jak się czasem strzeli z bata Tak, szczęście ucieka kominem Pierwsza odeszła moja pani Która się ze mną spotykała Choć pieniędzy nie chciała za nic To me prezenty zabierała Zdziwiło mnie gdy moje dzieci Często wspierane finansowo Nagle nie mogą mnie odwiedzić Nie wyrabiają się czasowo Zaskoczyła mnie nawet żona Że za lekarstwa będzie płacić I poszła sobie obrażona Nie będę przecież, brał od babci Mimo że mam wiekowo z górki To myślę że idzie pod górę Listonosz głupio śmiał się, od furtki Przyniósł…mi… pierwszą emeryturę
Gość Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Dyziu, o troskach zapomnisz nieraz, jak kiedyś poznasz pana Alzheimera. Kłopoty masz zresztą takie nieduże... Wysyłam Ci na pomoc moją muzę byś zamieniał w piękne wiersze emerytalne doznania pierwsze... Nie trzymaj jej jednak za długo, bym nie musiał oglądać się za drugą! Pozdrawiam
Intarsja Lumiere Opublikowano 16 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2010 Bardzo zgrabny wiersz Dyziu, congratulations :) Lekko się czyta i zawiera ciekawe spostrzeżenia :)
Dyziek_ka Opublikowano 16 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2010 Zmartwienia mi nie obce. A do emerytury jeszcze,..ale się nie śpieszę..chyba nie ma po co. Dziękuje i pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się