Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Musisz wiedzieć, że fascynacja ciałem kobiety wynika z priorytetów potężnej Natury, która w trosce o przetrwanie gatunku uwikłała samca w doprowadzający do obłędu popęd seksualny. To nie ma nic wspólnego z uprawianiem seksu, nierządu, czy... pomidorów. Z tej zabawy ma się urodzić następny człowiek.
I o to chodzi podstępnej Naturze, a że przy okazji, przedstawiciele odmiennych płci, pobawią się trochę sobą i swoimi narządami, to właściwie jest już produkt uboczny zabawy w życie, które nie wiadomo skąd przyszło, i jak długo potrwa. Toteż zapobiegliwa Natura, troskę o zachowanie gatunku, zaprogramowała w każdym żywym organizmie, czyniąc z tego misterium szaleństwo i fascynację, które napędza się samo, jak laska plutonu uwięziona w reaktorze; nie bez kozery nazwanym jądrowym, bo jądro to symbol życia, zaś dwa jądra to już mała fabryczka życia. Życia, którego nic nie jest w stanie powstrzymać.Czy teraz już wiesz dlaczego będziesz tak stuknięty na baby, jak twój ojciec i większość facetów? Erotomanem, tak naprawdę, jest w większym lub mniejszym stopniu prawie każdy mężczyzna, erotumanem zaś jest ten, który nie potrafi z tego korzystać i niezdrowo tłumi w sobie zew krwi. Chciałbym, abyś w przyszłości uprawiał profesjonalny, drażniący zmysły seks a nie potajemnie, chaotyczną masturbację, obłożony gazetami porno po 4,5 zł za sztukę.
I to, co teraz ci powiem, zapamiętaj sobie do końca świata! Nie możesz mi tego NIGDY zrobić i nie możesz mi tego NIGDY powiedzieć: Tato, jestem pedałem.
Co się tak zsępiłeś, jastrzębiu jeden? Wiem o czym myślisz. Nie martw się. Jeszcze jest sporo młodych, pięknych kobiet, które nie szukają tylko pieniędzy i dostatniego życia. Najpierw naprawdę kochają, a dopiero potem starają się odzyskać to, co straciły zakochując się nieopatrznie w gołodupcu. I tacy faceci jak ty wychodzą ze skóry, żeby miały to co chcą. I to też jest dobrze. Życie kręci się dalej i nikt nie wie gdzie jest hamulec od tej karuzeli. I o to tu chodzi.
Czy zastanawiałeś się nad tym dlaczego damski tyłeczek tak fascynuje męską wyobraźnię? Można do tego podejść naukowo, ale zawsze wszystko ma gdzieś swoje racjonalne początki. Kobiety są na tyle sprytne, że tym zmysłowym rezerwuarem tłuszczyku przeznaczonym przez Naturę jako awaryjne źródło zaopatrzenia w niezbędne składniki do życia dla przyszłego dziecka, mamią łowców erotycznych doznań, rozbudzając im fantazję do niewyobrażalnych granic, powodujących w efekcie przegrzanie mózgów i nie tylko. Są kobiety, które potrafią to bezwzględnie wykorzystać do realizacji swoich zamierzeń - tych mniej ważnych i tych najważniejszych.
A teraz uważaj i wbij sobie do głowy tę kolejność. Ta kobieca tylna część ciała, jako strefa erotyczna, mocniej umieszcza się w zmysłach samca niż piersi i inne przepyszne wynalazki, których szczodra Natura nie poskąpiła kobietom. Damskie piersi były w światowym malarstwie i rzeźbie akcentowane słabiej niż pośladki, czego dowodem jest chociażby przepiękny fresk sufitowy w Watykanie, dzieło Rafaela "Grzech pierworodny"(1509-1511). Nie oznacza to oczywiście, że piersi z tymi swoimi bezczelnie zadartymi noskami i podniecającą gęsią skórką, przeznaczone do karmienia dzieci, kojarzą się mężczyznom przede wszystkim z macierzyństwem. Natura celowo zafascynowała mężczyzn kobietami. Ta fascynacja nie zmieniła się i dzisiaj. W czasach rococo kobiety ściskały talię, aż do omdleń, aby uwydatnić to, co znajdowało się pod nią, a dzisiaj, obcisłe, nowoczesne blue jeans, czy hot panty, jako damskie akcesoria są zawsze serdecznie witane. Nawet obszerne dekolty prowokują swym wyglądem, bo w dużym uproszczeniu przypominają tak naprawdę... damskie pośladki. A to wszystko po to, żeby zagrać otumanionemu samcowi na wyobraźni i tym wszystkim mężczyznom, którzy twierdzą, że kobieta właściwie z przodu ma jedynie oczy(!)
Co się tak śmiejesz, myślałeś, że twój zgred, to jakiś cienias? Jak chcesz być prawdziwym ekspertem kobiet, to musisz się wiele uczyć, jak ja. Ta nauka nie kończy się żadnym dyplomem, ale pozwoli ci wybrać partnerkę na całe życie, którą z roku na rok będziesz kochał coraz mocniej i mocniej, aż do śmierci. A ona ciebie. Twoją matkę szukałem 8 lat. W dwa miesiące potem jak ją znalazłem, proboszcz parafialnego kościoła zapisywał datę naszego ślubu.
Jestem już z nią 20 lat. Co ci będę opowiadał. Sam widzisz co się dzieje. Pięciu minut nie mogę bez niej wytrzymać. I już sam nie wiem, czy najpierw zwariowałem a potem się w niej zakochałem, czy kocham ją tak mocno, aż w końcu oszalałem z miłości do niej.
Psssst! Ona jest w pokoju obok...
Pamiętaj, gdyby pytała o czym tak po nocach gaimy, to powiedz, że przepytuje cię z lektur do matury. Chłopie, tak naprawdę, to najważniejszą lekturą dla ciebie jest twoje życie. Piszesz ją sam, a czytasz do śmierci. Tu nie ma powtórek i czarodziejskiej gumki. Ba, czasami pisze się sama, czy tego chcesz, czy nie.
Pisz tę księgę mądrze i wyciągaj wnioski z każdej lekcji, żebyś nie musiał potem płakać przy czytaniu niektórych rozdziałów.
No dobra, lecimy dalej, bo późno się robi.
Każde pokolenie zostawia po sobie ślad istnienia. Dotyczy to tak mody, obyczajów, jak i stylu życia. Dzisiejsza generacja też daje upust w lansowaniu kultury ciała i w sposobie ubierania się. Te nisko osadzone na damskich biodrach spodnie są zupełnie bez znaczenia. Największe wrażenie ma wywoływać spory kawałek widocznego biodra i pępek, od którego do paska spodni jest potwornie dużo miejsca. Gdzie do cholery są te majteczki? I czy w ogóle są. Jeżeli tak, to jakie muszą być małe, skoro wiadomo, że są a ich nie widać. Tak, to prawda. Są takie małe, że nie mogą z pewnością wszystkiego zasłonić, ale na tyle duże, żeby otrzeć pot z czoła uwikłanego w szybko przesuwające się obrazy erotyczne ustrzelonego samca. Mówię ci, to działa. A najbardziej działa na wyobraźnię, to czego nie widać. I o to chodzi. Paraliż umysłowy, ściskoszczęk i trudny do opanowania ślinotok. Beztroski testosteron szyderczo pustoszy resztki zdrowego rozsądku, a kluczyki od mercedesa stojącego na pobliskim parkingu, nagle mają za mało miejsca w kieszeni. Trafiony samiec teraz będzie tygodniami przeszukiwał rykowisko, a mądre i sprytne samice mają niezłą zabawę i nie tylko.
Zastanawiałeś się dlaczego Afrykanki mają takie, oprócz tego,że lśniące i czarne, sympatycznie zadarte pośladki, tak zmysłowo odstające od reszty ciała? To proste. Setki lat, afrykański zwyczaj wyściełania pod kobiecymi pośladkami rozmaitych wzmocnień i usztywnień, spowodował, że geny z czasem to zapamiętały i tak ukształtowały ciało że, pośladki Afrykanek do dziś drwią sobie z grawitacji, mieszając pod deklem niejednego rozanielonego mudżachedina, rozpalonego seksem jak cęgi kowala ogniem.
Natura jest potężna i konsekwentna. Dam ci jeszcze jeden przykład na to co potrafi przechować gen przez tysiące lat w behawiorystycznych zwyczajach takiego na przykład psa. Popatrz czasami jak robi to nasz pies, kiedy kładzie się na swoim posłaniu, na ulubionej i miękkiej poduszeczce? Dlaczego kręci się kilka razy w kółko przed położeniem się na to przecież wygodne miejsce? Coś mu przeszkadza? Nie. Kręci się tak, bo tysiące lat temu, jego pra - przodkowie, którzy zamieszkiwali w lasach przy ludzkich osadach, w ten sposób ugniatali wysoką trawę przed położeniem się do snu. To nieprawdopodobne jakie informacje potrafi przechowywać w sobie gen. Nie inaczej było z ludźmi, których istnienie i ewolucja jest również zdeterminowana ustawicznie mieszającymi się genami. Akt seksualny wczesnych przodków Homo sapiens odbywał się w pozycji od tyłu i tę część ciała zapamiętał najlepiej twój pra-pra dziadek, który uganiał się po jaskini za twoją wystraszoną pra-pra babcią.
Upłynęły tysiące lat a może i więcej, zanim kobieta położyła się przed mężczyzną na plecach. Niestety, a może na szczęście, stare zwyczaje i fascynacje są ciągle aktualne, i drażnią zmysły na tyle dobrze, i skutecznie, że nikt i nic nie jest w stanie zatrzymać mechanizmów ewolucji-życia i śmierci.
Czy wiesz dlaczego mężczyzna puszcza kobietę najczęściej przodem? Nie tylko z dżentelmeńskiego obowiązku. To świetna i niewinna okazja do wzrokowej penetracji tej małej fabryczki kremu i czekolady. I niestety, co trzeba przyznać, kobieta z tyłu prawie zawsze lepiej wygląda niż mężczyzna z przodu. Przyznają to sami panowie zresztą, co czasami nie przeszkadza puszczać im panie nie tylko przodem, ale niestety i... kantem. Tak jak w sporcie.Orzełek? Reszka? A nierzadko i kant.
Ta fascynacja kobiecymi wdziękami nie zmieniła się i dzisiaj. To ciągle to samo uczucie, ale oczywiście w bardziej cywilizowanej formie. Wideoclipy, czy pokazy mody, to wyrafinowane inscenizacje, gdzie główną rolę gra właśnie ta niesamowita część ciała kobiety. Kto zajmuje się najczęściej modą, show biznesem, muzyką? Jak myślisz? Oczywiście, że mężczyźni. Jakże by inaczej. Kawałki materiału, skąpe paski eterycznych tkanin, umieszczone na tych kiwających się cudach, są zaprojektowane w przemyślany sposób i skutecznie pobudzają wyobraźnie reszty świata. A potem to już tylko lawina rozmaitych sygnałów molekularnych, których sprawcą jest testosteron, doprowadza bezwolnego samca do stanu, w którym prawie wszystkie zmysły zostają zastąpione przez jeden potężny i gwałtowny popęd. To właśnie jest seks.
W różnych częściach i kulturach świata, erotyczne regiony damskiego ciała są różnie postrzegane i akcentowane. Jeżeli w Ameryce seksualnym fetyszem nr1 są piersi, to w Brazylii niezaprzeczalnie króluje damski tyłeczek, podobnie jak w dżungli tam-tamy.To język bez słów, ale jakże wymowny i osobliwy. W Europie natomiast, na wzór amerykański, zakompleksione kobiety, upychają bez opamiętania pod piersi te śmieszne sylikonowe woreczki zamiast zająć się właśnie siedzeniem. Tak, jak na przykład gwiazda pop i aktorka w jednej osobie, Jennifer Lopez, która poprawiła chirurgicznie swoje okrągłości na pośladkach nie z myślą o wygodnym siedzeniu przed telewizorem z miską chipsów, lecz po to, by fascynować tzw. wzrokowców, do których niewątpliwie należą mężczyźni. Na dobitkę ubezpieczyła swoje miękkie i urocze zakończenie pleców na okrągłą sumkę 300.000.000dol.!
Nie chowaj głowy pod poduszkę. Wiem o czym teraz myślisz, ty niepoprawny erotomanie, zbereźniku i fetyszysto. Chociaż raz w życiu, tylko na pół godzinki, zamienić się w siodełko od osobistego roweru J.LO. i wybrać się z nią na przejażdżkę. To genialne, ale niestety nierealne. No cóż, marzenia nic nie kosztują i stać na nie prawie każdego. A teraz krótkie podsumowanie, bo widzę, że ci żuchwy chodzą i nie nadążasz z połykaniem śliny.
Znaczącym aspektem w tym niezwykłym zjawisku Natury, której kobieta jest bez wątpienia tą piękniejszą częścią i kto wie czy nie najważniejszą, to prowokacyjne bujanie pośladkami, drażniące męskie zmysły i wywołujące z pewnością silne asocjacje.
Ale ci dzisiaj nakładłem do tej łepetyny... Oj, nie zaśniesz szybko. A zatem... dobranoc. Pchły na noc, a marzenia pod poduchy. Jutro opowiem ci o kilku skutecznych sposobach jak można zdobyć kobietę i wbrew jej woli rozkochać ją w sobie, na długie, długie lata, i utwierdzić w przekonaniu, że jesteś tym, na którego czekała całe swoje młode życie.

Opublikowano

Właśnie rozkręcam interes życia! Słomki-peniski dla kobiet po trzynaście zeta za dwie sztuki, to o sześćdzieśiat trzy grosze taniej niż w seks-shopie! Słomka ma standardową długość 22cm, przy czym sam penisek (bez rozciągania) ma 6cm długości i 3cm szerokości. kobiety kupują to na potęgę: na próbę,na wieczorki panieńskie, po rozwodach, kłótniach i na gigancie. Pytam się, który gen za to odpowiada? No który?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Najgorsze są niekontrolowane mutacje genów.
Mutacje - są to nagłe, skokowe, bezkierunkowe zmiany w DNA organizmu. Osobnik ze zmianami w DNA nazywa się mutantem a czynniki wywołujące mutacje to mutageny. Mutacje genowe dotyczące tylko jednej zasady nukleinowej noszą nazwę mutacji punktowych. Mutacje dotyczące sekwencji kodujących dzieli się na mutacje synonimowe, czyli takie, które nie zmieniają sensu zapisu informacji genetycznej, mutacje zmiany sensu gdzie kodowany jest inny aminokwas, co powoduje zmianę właściwości powstałego białka, mutacje nonsensowne, w których następuje zmiana kodonu determinującego określony aminokwas na kodon terminacyjny kończący proces translacji i w konsekwencji dochodzi do skrócenia łańcucha polipeptydowego. Mutacje genowe mają charakter recesywny a bardzo rzadko dominujący. Mutacje są bardzo ważne i odgrywają bardzo ważną rolę w ewolucji jako główne źródło zmienności.
Mówiąc prościej, genem odpowiedzialnym za nonsensowną sytuację na rynku erotycznym i dobrze sprzedających się słomkach, jest gen redukujący ilość testosteronu u samca, który traktuje kobietę zbyt instrumentalnie, nie ma pojęcia o budowie kobiety i tych wszystkich strefach, które otwierają bramy raju. Zagoniony samiec, gadżetoman, znający się bardzo dobrze na budowie swojego samochodu nie jest w stanie poznać dokładnie budowy swojej kobiety. Wobec tego kobieta poszukuje surogatów, zastępujących substytut naturalnego prężnego członka i zaspakaja się na żądanie wobec faktu, że mąż właśnie wyszedł na mecz z kolesiami. Potem słomkę zastępuje sąsiad lub kolega z pracy, z którym spotkała się przypadkowo przy myciu filiżanki do kawy.
A potem to już leci, bo jak mawia Archimedes: ciało puszczone w ruch puszcza się stale.
A rogaczy rzesze nieprzeliczone potrącają się na ulicy, nie wiedząc nawet że są "szwagrami" jednej kobiety. Kobieta oprócz ciała ma jeszcze duszę i tam się właściwie wszystko zaczyna. Nie dotyczy to oczywiście kurew. Co mógłbym Ci jeszcze Marcinie powiedzieć. Całe życie o wszystko trzeba walczyć a o uczucia, to najcięższe pojedynki, ale za to jakie potem łupy słodkie...
Ciężko teraz o prawdziwych facetów, a ta reszta, która została z dobrych czasów nie może obsłużyć normalnie wymagających kobiet, bo poczet ich nieprzeliczony... hahaha
Pozdrawiam serdecznie :)
Opublikowano

Tak, tak Jebaka ograniacza testosteron i może niesłusznie.
Tato! Ja chcę drugą część. Chcę tę część, o której piszesz na końcu. I co z tego, że jestem córeczką?
Rozprawa to zaiste godna i autentyczna. Momentami subiektywna, ale właśnie o to biega.
A warsztat to Ty masz.

Opublikowano

He he he! Uśmiałam się z tego "naukowego" wykładu, jak tez i z tego, co napisałeś do Marcina E. Najzabawniejsze jest to, co mężczyźni myślą o kobietach i jak nas widzą. ;-)))))
Tak naprawdę zgadzam się tylko z tym, co napisałeś gdzieś przy końcu wykładu dla Merlina i co akurat jest bardzo smutne, w dodatku potwierdzone przez prawdziwą naukę: "Ciężko teraz o prawdziwych facetów, a ta reszta, która została z dobrych czasów nie może obsłużyć normalnie wymagających kobiet, bo poczet ich nieprzeliczony..." To prawda, faceci się degenerują i jest Was coraz mniej.
A wzrokowcami są przede wszystkim kobiety, a nie Wy. Ale to tak nawiasem. :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • RONDO ALLA POLACA

      Jeśli Twój majestat żąda, bym
      Zamilkł jak po zachodzie ptak,
      Ciemności nie skalam głosem mym,
      Nie ubliżę nim urodzie dnia.

      Nic nie powiem już,
      Będę tylko trwał, aż
      Policzony będzie każdy oddech mój,
      Jeśli taka wola Twa.

      By głos nie zadrżał mi,
      Gdy z kurhanu złych sław
      Będę śpiewał Ci

      Z tego kurhanu lat,
      Śpiewał Chwałę Twą,
      Jeśli tylko dasz
      Wciąż śpiewać ją 

      Z tego kurhanu dni
      Twa chwała będzie grzmieć,
      Jeśli pozwolisz mi
      Mą śpiewać pieśń

      Na sam rozkaz Twój,
      Lub gdy wybór dasz,
      Rzekom daj nabrać wód,
      Wzgórzom radość wskaż.

      Niech łaska Twa udzieli się
      Sercom zgorzałym w piekielny czas
      Jeśli tak Pan chce -
      Chce uzdrowić nas

      I zgarnąć do rąk,
      Na rękach zacieśnić więź,
      Twym dziatkom tu,
      Jeśli Ty tak chcesz.

      W tych z lumpexu snach,
      Wszystkie w na zabój sznyt
      I dać, by śpiew pokonał strach,
      Jeśli zechcesz Ty.

      W Twych w szmaciankę grach
      I w strzelankach, gdzie każdy to wróg,
      I dać by odszedł strach,
      (Jeśli tak zechce Bóg...).

      Jeśli Twój majestat chce,
      bym nie mówił nic,
      Mój głos skryje się
      Jak w ciemnościach widz

      Nic nie powiem już
      Będę tylko trwał, aż
      Policzone będą me dni
      Jeśli taka wola Twa

      Jak pan Władza chce,
      Żebym zamknął ryj,
      Z chęcią zamknę się
      Jak w komórce stryj

      Jak tak, to tak
      Jak mam być twój błękitny ptak,
      Jak chcesz, zamknę się
      W klatce, jak papug ten

      To co?
      Stul pysk, bo....
      Z tulipana ci....
      Ci, ci, ciuciubabko,
      Won

      Casino Royale

      Wciąż pamiętam, w Chelsea Hotel, jak ty 
       Mężnie i słodko piałaś jak grecki chór 
      Na rozebranym łóżku dobrze robiąc mi
       A na ulicy czekał limuzyn sznur...

      To był powód, to był Nowy Jork
      W kolejce po szmal i po szał ciał
      To zwali miłością do mas śpiewających ten song
      Pewnie wciąż ją tak zwą, dla tych, co  jeszcze są...

      Lecz ty  uciekłaś jej, więc po co ten szum? 
      Po prostu poszłaś w drugą stronę, niż tłum,
      Uciekłaś, lecz ani raz nie słyszałem z twych ust:

      "Potrzebuję cię: nie, nie potrzebuję. Cię
      Nie potrzebuję; nie: jednak potrzebuję."
      Wiesz, całe to paplanie mnie denerwuje

      Pamiętam cię z  Chelsea Hotel wciąż:
      Podawano  z ust do ust twe serce wiecznieżyjące...
      I mówisz, że wolisz, jak przystojni są,
      Ale, że dla mnie zrobisz wyjątek...

      I twardo bierzesz w dłoń takich jak ja,
      Co jęczą pod jarzmem piękna,
      Po wszystkim ogarniasz się, i mówisz: „No tak:Urody nam brak, ale mamy pieśni dźwięki”...

      Uciekłaś, lecz ani raz nie słyszałem z twych ust:

      "Nie potrzebuję cię: nie, potrzebuję. Cię
      Potrzebuję; nie, nie potrzebuję."
      Twoje paplanie mnie wciąż denerwuje...

      Nie mówię, że kochałem najbardziej cię 
      Nie  zliczę ile razy wróbli trup padał gęsto 
      Dobrze cię pamiętam, z Chelsea Hotel 
      To wszystko, nawet nie myślę o tobie zbyt często...

      Pamiętam cię, z Chelsea Hotel, lecz jak przez mgłę,
      Brałaś wszystko, co leci, do ust, twoje wdzięki już gasnące...

      Wciąż biorą do ust twój biust więdnący...
      Wciąż mówisz, że wolisz, by przystojny był,
      Ale ten jeden raz zrobisz wyjątek... 

      "Potrzebujesz mnie: ja nie potrzebuję Cię
      Nie, potrzebuję; nie: nie potrzebuję."

      Ja też miałem w ustach smak 
      Na życie pieśnią tętniące..
      Też wolę, jak ładne są pół tak 
      Lecz dla ciebie zrobiłem wyjątek... 

      "Wcale nie żałuję: nie, jednak żałuję. 
      Trochę żałuję; nie: mi cię nie brakuje.
      Tango Anus

       

      TANGO ANUS 


      Tańcz mnie, poprzez strach,  po schronienia próg
      Wznieś mnie, gdzie mirtu gałązkę będę nieść,
      Gdy będę gołąbkiem, co leci, gdzie chce Bóg,
      Stańcz mnie w piękna płonących skrzypiec piec
      Stańcz mnie, gdzie miłość nie wytrzyma prób,
      Wtańcz mnie, gdzie miłości s grób..

      Pokaż mi swe piękno,
      Gdy świadczyć miał nie będzie kto
      Daj  poczuć, jak tętni
      W tobie Babilonu noc 
      Pokaż to, czego tylko granice znam, chodź,
      Wtańcz mnie, gdzie miłość traci swą moc..

      Tańcz mnie tam, gdzie nasz ślub, wciąż i wciąż
      Wytańcz mnie czule, zatańcz mnie po krag,
      Jesteśmy oboje mniejsi niż ta miłość, lecz też ponad nią 
      Wtańcz mnie, gdzie miłość ma granicę swą,
      Wtańcz mnie, gdzie miłość wie że koniec to...

      Dotańcz do tych dzieci, którym rodzić się nie dał czas,
      Przetańcz przez zasłony, które  starł pożegnań żar,
      Wznieś namiot azylu, choć pękła ich nić,
      Odtańcz  mnie tam, gdzie miłość nie znaczy już nic...

      Tańcz mnie poprzez strach,  po schronienia próg
      Wtańcz mnie w płonących skrzypiec piec
      Dotknij nagą dłonią lub łachmanem choć
      Tańcz mnie tam, gdzie miłości kres


      Tańcz mnie, gdzie miłość wchodzi w noc
      Wtańcz, gdzie zechce Bóg
      ""Tańcz mnie, po miłości kres..."


      z POPULARNE


      Wszyscy wiemy, że kości tu chrzczone
      Lecz rzucamy, zaciskając kciuk
      Wiemy, że wojna jest skończona;
      Wszystko świetnie: wygrał wróg...

      Wszyscy wiemy, że ta walka to sztos
      Biedni bez grosza, bogatym pęcznieje trzos
      Już taki los. Tak chce populi Vox...

      [Zwrotka 2]
      Wszyscy wiedzą, że łajba bierze wodę
      I myślą, że kapitan to łgarz
      Lecz w tych okolicznościach przyrody
      Zawsze tak, jakby ojciec lub pies ci zmarł....

      Wszyscy zapatrzen są w konta stan:
      Każdy na bombonierkę z dyskontu ma smak 
      I bukiet że stu róż
      Tak tu jest już...

      [Zwrotka 3]
      I wiedzą, że mnie kochasz niezmienne
      Wszyscy wiedzą, że tak dokładne jest
      Wiedzą wszyscy, że mi byłaś wierna
      Wyjąwszy tysiąc nocy +/- dwie

      Wiedzą, że Święty ci małżeński próg
      Lecz tak monitują do Twych ud
      Że przyjmujesx jak cię stworzył Bóg
      Taki masz drobny druk

      [Refren]
      Wszyscy wiemy, że taki klimat jest tu
      Taki razem ciągniemy drut
      Tak czytamy z nut
      Maestra Ubu
      Taki hołd składamy mu
      Nie licz więc na cud

      [Zwrotka 4]
      Oboje wiemy, że nigdy, jak nie teraz
      Wiemy, że na dwoje: albo ja, albo ty
      I wiemy, że jak żyć, to nie umierać
      Gdy wciągnąć kreskę Biała Śmierć, czarny film..

      Wszyscy wiedzą, że układ jest zamknięty
      Że murzynek Bambo zrobił swoje, jak z Nel Staś
      Nawet Kali ma nieswoje momenty
      I wszyscy odkładają wszystko na zaś

      [Zwrotka 5]
      I wszyscy wiedzą, że nadchodzi pandemia
      Wiemy, że po kościach rozeszła się, lecz...
      A nadzy on i ona na planecie Ziemia
      To dziś niezwykle niezwykła rzecz

      Wszyscy wiemy, jaki rozkład ról
      Lecz przy twoim łóżku będzie siedział mól,
      Który zaksięguje jak wół
      To, co wiemy już

      [Zwrotka 6]
      I wszyscy znają ten twój zapaszek
      I się zakładają, jak wcielasz im cel,
      Od krwawego krzyża na Górze Czaszek
      Do plaży na półwyspie Hel

      Wszyscy wiedzą, że przemija ten świat, 
      A Najświętsze Serce jest pełne łat
      Zaraz pęknie jak Albert brat,
      Totus Eium już od lat..

      [Refren]
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą
      Tak to jest
      Wszyscy wiedzą
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą
      Tak to jest
      Och, wszyscy wiedzą
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą
      Tak to jest
      Wszyscy wiedzą
      Wszyscy wiedzą, wszyscy wiedzą

      ŚNIEŻYNKA I STRACH
      (Dialog na cztery kopyta)


      [STRACH]
      Przyszłaś do mnie dziś rano
      I obrobiłaś jak sztukę mięs.
      Tylko facet ci powie, jaki to
      Delikatny, jaki czuły gest.


      Tyś w lustrze jest odbiciem mym,
      Krwią z mojej krwi, poznam cię we स्नेह,
      Bo kto inny by mnie zechciał wziąć
      W tysiąca swych pocałunków toń?


      (Dla tych, którzy przywitali mnie)
      Nieważne, że droga nam dłuży się,
      Nieważne, że pod górę wciąż,
      Nieważne, że księżyc już zszedł
      I zapanował mrok.


      Nieważne, że gubimy szlak,
      Spisane jest, że spotkasz mnie.
      Na pewno mi mówiłaś tak
      Na pocałunków dnie.


      I kocham cię, gdy na słońca blask
      Jak lilia otwierasz płatki swe,
      A ja – to na wróble strach,
      Którego smaga deszcz.


      Strach, co strachliwie kocha cię,
      Choć ma z lumpeksu twarz,
      Ciało i wszystko, czym był i jest,
      Aż do pocałunków dna.


      Wiem, że znasz ten kłamstwa smak
      I oszustw bez zbędnych słów:
      Nauczyłaś się operować tak
      Na kolanach ojca i u matki stóp...


      Ale czy musiałaś się bić,
      By ulicę w ogniu przejść,
      Jeśli całe to nasze mieć i być
      Wisi u pocałunków tajnych miejsc.


      Numerki, odwyk i jasna rzecz:
      Wracam na Square du Blues.
      Chciałbym rzucić już tę robotę, lecz
      Podchodzi mi już do ust.


      Lecz o tobie myśl daje mi nabrać tchu,
      A akta sprawy twej kompletne są,
      Brak tylko w nich tego, czego nie zdziałałem tu
      Płynąc w pocałunków głąb.


      Nieważne, czy masz moc sił i dóbr,
      Czy opuściła cię moc,
      Czy napiszesz te kilka słów,
      Które słowiki cytują co noc.


      Nieważne, czy masz zaszczyt robić w HR,
      Czy nieregulowany czas,
      Rzucasz życie w kąt, bo masz
      Przeżyć pocałunków tysiąc pięć.


      Biegną poszły, a dziewczyny młode są,
      Bieg ten jest szansy wart.
      Los bierze stronę twą,
      Lecz szybko kończy się fart.


      Wezwanie: masz być jak widz
      W kinie, co twą pyrrusową klęskę gra,
      Lecz żyjesz, jak gdyby nigdy nic,
      Odbijasz się od pocałunków dna.


      Słyszę głosy ich na kufla dnie,
      Co czasem tak woła mnie.
      Jak ta orkiestra, co cover gra – czyżby to moja pieśń?


      Lecz gwardia nie cofa się;
      Gdy woła to, co kochasz, serce odpowie na zew,
      Choćbyś oddał tu swój życia skok,
      Tak świadczą nasz czas, nasza krew
      I tysiąca pocałunków twych mrok.


      Tak wiem: musiałaś kłamać
      I oszukiwać bez słów:
      Tak jak gdy ojciec na kolana cię brał,
      A matka tuliła do stóp...


      Wiem, że musisz tak kłamać im,
      By system ograć, zamiast się położyć na wznak,
      Lecz majątek nic nie gwarantuje ci,
      Gdy Cnota i Podstęp zerwą pakt.


      Prawdę wpędzili w szok, piękno wypędzili na bruk,
      Styl dawny ma dziś naftaliny woń,
      Bo Duch przeszedł przez próg
      W tysiąca pocałunków toń.


      A Wewnętrzne Światło twe, co
      Nie ma równych i ma gest?
      Garbię się w kolejną noc,
      Po tysiąca pocałunków kres


      Zaklinam los, nastrajam głos,
      I wracam na Avenue du Blues.
      Chciałbym rzucić to, lecz nie mogę, bo
      Jestem za cienki tchórz.


      Lecz czasem, gdy noc grzeczna jest,
      A my potulnie zapijamy żal,
      Burzymy się, zbieramy zabawki serc
      I odchodzimy w pocałunków dal.


      Tym pachnie ta o tobie myśl,
      Mam o tobie komplet akt –
      Poza tym, co mi nie umknęło dziś
      W pocałunków niski takt.


      Grałem z Dizem raz i z Dantem też –
      Brak mi było tego ich „coś”,
      Lecz raz czy dwa przygarnęli mnie,
      Wciągnęli w pocałunków blues.


      Odstawić wino chcę, jak Bóg chciał,
      Wchodzę w parkietu tłum gęsty jak w dym.
      Zespół wpadł już w weny twórczy szał,
      Serce nie cofnie się przed morzem win.


      Może musiałem jechać drogi szmat
      I obietnic tysiąc złamać, lecz
      Rzuca się wszystko, ot tak,
      By przeżyć twych pocałunków treść.


      Teraz jesteś jak Anioł Śmierć,
      Potem jak Parakleta szał,
      Czasem jak Zbawiciela Dech,
      Potem – w Belsen stos ciał.


      Nie ma odwrotu już od miłości gróźb,
      Czy meta to skoku w bok –
      Jak zaświadczono czasem i krwią
      W pocałunków równy krok.


      Przyszłaś do mnie tu skoro świt,
      Przyniosłaś słowo jak ciała strzęp.
      Tylko człowiek powie ci, że to nie wstyd,
      Tak delikatnie, czule zrobić wstęp.


      Tak delikatnie, czule w materię wejść.
      Tylko mężczyzna wie, nawet bez przejść,
      Że przynieść miłość jak kwiatu pąk –
      To przyjść bez pustych rąk.


      [ŚNIEŻYNKA]
      Tyś mój brat z lustra, krewny mój
      Z najczarniejszych snów.
      Kto, jak nie ty, by dał mi znój
      Podróży w tysiąc pocałunków znów?


      Czekałam, aż otworzysz się
      Na ulic skwar. Jeden z wielu tak...
      A ja jestem jak kula śnieżna łez,
      Tocząca deszczu z deszczem ślad.


      Topniejącą miłością wciąż kocham cię
      I fizis tą z drugiej ręki –
      Całą sobą, wszystkim, czym chcesz,
      Tysiącem pocałunków namiętnych.


      Cała ja, aż do granicy mórz,
      Przeniknięta przez seks,
      Widzę, że oceany tu wyschły już
      Modliszce, co we mnie jest...


      Docieramy na dziób,
      Syreną daję znak, że twej floty wrak
      Ma mi się rozbić tu
      Na tysiąc pocałunków. Odzewu brak.


      Przychodzisz do mnie co noc
      I ubijasz jak stek,
      Lecz baba powie ci, że większą moc
      Ma czułych obelg stek.


      Tyś mój w krzywym lustrze wizerunek jest,
      Jesteś jak koszmar śniony dzień w dzień,
      Jak zapomniany chrześniak, co już wchodząc w sień,
      Woła na ratunek i składa ci
      Na czole obśliniony pocałunek.


      (Dla tych, którzy mnie powitali w tym...)
      Weszliśmy tu nie do siebie jak w dym,
      Wgryźliśmy się w seks jak w steak tartare.
      Sami, choć dwoje nas jest, bo chce nam się wbić
      W ten słodko-kwaśny smaku czar...


      Mój bliźniaku z lustra, mój bliski krewny,
      Poznałbym cię przez sen.
      Kto, jeśli nie ty, przyjąłby mnie
      W tysiąc pocałunków namiętnych?


      Wzdychamy na los; poprawiamy włos
      I wjeżdżamy na Autoroute du Blues.
      Próbowaliśmy rzucić to nasze coś –
      Cóż, na inny rejs sił nie mamy już.


      Lecz śnieżynka i strach wciąż mają to... cóż,
      Miast miłości – z wyprzedaży twarz,
      Miast szału ciał – goryczy czar,
      A pocałunków czar dna dosięgł już.


      Lecz gonitwa trwa, wieczór młody wciąż,
      Śnieżynka i Strach wciąż nie są bez szans.
      Za chwilę wygramy, a potem raut –
      Dzisiaj zacznie się nasza passa pass!


      A kiedy wezwą nas, byśmy zdali rzecz,
      Jaką im odpowiedź dasz?
      Jakie życie? Życie poszło precz.
      Pocałunki? Ważne, co w kieszeni masz...


      A kiedy mnie wezwie On, bym spowiadała się
      Ze stanu, w jakim jest cały ten kram,
      Odpowiem: życie? Życie przeszło w cień,
      Lecz tysiąc pocałunków w kieszeni mam.


      Przyszliśmy tu w ostatnie dni,
      Podtarliśmy się o Twego Słowa strzęp.
      Skalaliśmy wszystko, to co dałeś Ty,
      Na Twą czułość ogarniał nas śmiech.


      Lecz delikatnie chcemy wciąż w tę materię wejść.
      Wiemy, przeszedłszy przez ucho Twych przejść,
      Że miłość trzeba nieść jak kwiatu pąk –
      I do Ciebie przyjść bez pustych rąk.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...