Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @lavlla nisu   Czytając Twój wiersz miałam wrażenie, że patrzę na kogoś, kto rozbiera słowa do szkieletu - i właśnie w tym szkielecie jest najwięcej życia.  Niezłe! :) Pozdrawiam. 
    • @lovej   Tak…chyba tylko grzmoty ;) i otchłań, ostatecznie… Pozdrawiam :) 
    • @hollow man   Ciekawy tekst, ale nie do końca się zgadzam. Jeżeli pomyślisz o  Judycie to...   gdy myślisz o niej - nie ma już innych kobiet, dym opada z płuc jak kurtyna, a noc przestaje być nocą bo ona nie jest jedną z nich nie jest tylko złotą postacią z obrazu Klimta - jest źródłem złota jej twarz nie wytrąca pyłu lecz światło które nie osiada na powiekach ale wypala w tobie widzenie Judyta - nie potworna w gracji lecz straszliwa w pięknie jak cisza przed wyrokiem i dotyk przed przebudzeniem jej niezwykłość nie mieści się w ramie rozsadza ornament kruszy mozaikę snu gdy ujrzysz ją pierwszy raz - i za każdym następnym - świat nie wypełni cię dymem lecz czystym, ostrym blaskiem twojego istnienia
    • Noc była głucha, śnieżna  zamieć przerwała linie wciąż słyszę  niedokończone połączenia.      
    • @Łukasz Jurczyk   W tej części połączyłeś erotyzm, rytuał i bezwzględną przemoc. Jest tu kontrastem między pięknem (taniec, kwiaty) a brutalną rzeczywistością wojny i podstępu. Taki "koń trojański", ale w wersji zmysłowej. Tancerki z Telmessos nie są artystkami, lecz zabójczyniami. „Fałszywa modlitwa” - sugeruje, że cały występ był maskaradą, która miała uśpić czujność ofiar pod pozorem religijnego lub kulturowego obrzędu. Połączone są sfery - intymna z aktem zabójstwa. Moment, w którym umierający strażnik osuwa się na ramię tancerki jest opisany tak, jakby dochodziło do miłosnego zbliżenia. Ta makabryczna czułość podkreśla tragizm zaskoczenia - ofiara do końca nie wiedziała, że ginie. „Miasto wzięte bez szturmu” - strategiczny sukces dzięki podstępowi. Ale takie zwycięstwo - oparte na zdradzie gościnności i piękna - niszczy coś wewnątrz zwycięzców. Wybór tego miejsca może sugerować, że nawet ci, którzy widzą przyszłość, nie przewidzieli zdrady ukrytej w tańcu. To utwór o tym, jak wojna deprawuje sztukę, zmieniając taniec w egzekucję, a artystkę w oprawcę. Tekst wyśmienity!    Czy taki fakt zaistniał, czy to licentia poetica?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...