Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chyłkiem,chyłkiem,mości pany,
Gdyż kandydat wasz wybrany.
Tak-poprawny politycznie.
Przekreślony historycznie.

Ma wysokie aspiracje,
Prezydentem chciałby zostać.
I niemiecką oriętację,
Zeszmaconą opcją postać.

Na frajerskiej reputacji,
A na grzbietach trzech formacji,
Zbił kapitał polityczny.
Na warunkach demonicznych.

Aby piąć się tylko w górę,
W rękę cmoknie Robiespiera.
W harem sprzeda żonę,córę,
A w dupę Hitlera.

Kaczy móżdżek,rozum ptasi.
Którzy obcy ,którzy nasi?
Będzie z każdej michy jadał,
Sprzeda Polskę lub rozkradał.

Nic mnie w Kraju nie zaskoczy,
Puki Naród ogłupiały.
Tylko chyba sen proroczy.
Snem by czasy przemijały.

Józef Bieniecki

Opublikowano

Hmm... Ciekawy, ale nie do końca wiadomo, o kogo chodzi (czy o obecnego Premiera, czy Prezydenta). A poza tym, to nie podoba mi się słowna ofensywa osoby publicznej i to przy użyciu dość obraźliwych stwierdzeń. W poezji chyba nie o to chodzi.

Pozdrawiam

Opublikowano

bez głębszego sensy taki niekoniecznie przemyślany
dla mnie nieprzyjemny tekst kogoś kto potrafi tylko narzekać
autor ewidentnie poddał się modzie narzekania
widać że pisany masowo
dla mnie niesmaczne bez polotu

Opublikowano

Bździnki Pana Józefa już nieraz zatruły tu powietrze, ale Jemu to nie przeszkadza; na krytykę nie odpowiada, za pochwały nie dziękuje, to taki genialny automat do pisania - średnio 5 poematów na dzień! Ja uważam, że niektóre są nawet bardzo dobre. Wolność słowa zobowiązuje, więc; toleruję, ignoruję i pozdrawiam. Oklaski dla Kamila i Jakuba!

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

"Nie o to w poezji chodzi"
Jakże nie? Jeśli poezja to tylko wąchanie kwiatków przy lapmce czerwonego wina to podziękuję, bo alergię mam i alkoholu nie pijam.
Lubię, gdy jest o czymś. :)
Lubię, gdy poezja 'krzyczy'.
Do poprzedników: A czy poezja nigdy nie była przeciw czemuś?

Pozdrawiam Józefie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Poetyckich dusz nie trzeba siać, ani też rodzić w bólach i mękach. Wychowywać, hodować pod parnym kloszem, by wydały owoc cierpki w smaku. Odbijający się palącą zgagą. Trujący wręcz dla serc i myśli.     Poeci to kamienie  pozostałe na krańcach ugorów. Przysypane piachem,  zaplątane w powój i oset. Ukryte w cieniu  rozplenionych, strzelistych pokrzyw. Rdestów i krwawników. Łaskotane liśćmi paproci. Zasłuchane w opowieści wichru. W pieśni chóru chmur, zwiastujących ciepłe, letnie burze.     Niezauważone, nieważne, nieistotne. I przez to twarde i nieustępliwe. Nie straszny im skwar ani deszcz. Mróz kąśliwy i mokry śnieg. Są przerzucani i kopani. Bez prawa do miejsca, które nazwali by domem. Azylem dla spokojnego bytu. Niełatwa to rola. Są tacy, którzy pękają. Obracają się w kruchy proch. Bo są zbyt czuli, lub biorą na siebie więcej  niż ktokolwiek mógłby znieść.     Są jednak kamienie zbyt ciężkie i stare. Olbrzymie głazy ostałe od pokoleń, na straży szlaków, mogił czy duktów. Stoją na bagnistych i leśnych rozstajach w płaszczach z mrocznego mchu. Ich żywot spisały,  solne naloty na powierzchni. Zapytane, nie odpowiedzą. Zaczepione, będą milczeć jak grób. Pogłaskane czule, będą zimne jak trup.     Ich czas minął. Ich cywilizacja odeszła. A poezja stała się tajemnicą. Wierzą tylko w upływający czas. Mówi się, że widziały pierwszą śmierć i dożyją zapewne finalnej zagłady.     Ja już dawno rozpadłbym się, klnąc i pomstując na poboczu rowu. Lecz mieszkam w samotni prawdziwej. Gdzieś w środku kniei niczyjej. I mam się świetnie. Milcząc, zimną stagnacją. Gdybym miał jeszcze serce sprawne to biłoby dla kogoś teraz. Krusząc mnie, niszcząc i ośmieszając. Drwiąc ze mnie bez litości. Tylko dlatego, że kocham siebie. A nienawidzę pustego uczucia do człowieka i jego ułomnych słabości.      
    • @Berenika97 Wierszyk  nieskomplikowany, to nie mogłem się powstrzymać i tytułem przymóżdżyłem ;) Heidegger mówił o 'Sein zum Tode' i chociaż nie mam aparatu aby naprawdę zrozumieć tego faszystę, to poetycko jest to bardzo inspirujące. Ale wszystko, co napisałaś - może z tego wynikać. Dziękuję.
    • @KOBIETA   Doprecyzuj, jeśli nie wypada to na priv.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man   Ten tekst można rozumieć różnie, ale z tytułem (dlaczego po niemiecku?) - to może o rozmijaniu się, o losie źle zsynchronizowanym z naszymi potrzebami. Życie to nie tylko to, co nam się przydarzyło, ale też  to, co nas ominęło przez złe wyczucie czasu.    A może „życie” jako takie jest zbyt krótkie, by pomieścić cały potencjał człowieka. Nasze pragnienia, marzenia i miłości? 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...