Tango171 Opublikowano 20 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2010 Gardzisz mną. Ale wówczas i cnota moja jest winna wielbiąc cię nadto! Innym bym chętnie oddał wór złota, ale cię kusi nagłe bogactwo; brzęk monet, a nie miłości płomień wdzięk twój rozsławia bardziej niż słowa - i jest twój dotyk jak nocny złodziej, którego wiedzie kruszcu pozłota. Przez skąpstwo twoje, aż strach cię kochać! gdy w sakwie szukasz wiarygodności, rachunkiem słonym jest twa pieszczota a moje rymy, pieśni miłości. Masz za nic. Jednak - godzę się na to, cieszę, że mam cię choć za bogactwo.
bestia be Opublikowano 20 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2010 ciekawy wiersz przypomniał mi Harpagona szacuneczek be
Tango171 Opublikowano 20 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2010 bestia be;dzięki za wgląd i komentarz. Pozrd. b; J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się