Pan_Biały Opublikowano 17 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 - Coś ci dolega? Źle się czujesz? – spytała - Nie, wszystko jest okej. Nic mi nie jest. - Wiec kolejny dzień nie rzekniesz do mnie słowa? - Po prostu, nie nam ochoty gadać i tyle, nic więcej. - Ale my już nie rozmawiamy ponad tydzień. Nie dziwi cię to, nie zastanawia? Bo mnie owszem. Powiedz, o co chodzi? - Nic, zupełnie nic. Proszę cię, daj mi spokój. Zrozum mnie. - Ale ja właśnie nie rozumiem! I w tym jest problem, że nie rozumiem twojego zachowania. Co, wylali cię z pracy? - Nie, w robocie jest w porządku. - Więc co? Zacznij do cholery mówić! Otwórz się i wyrzuć to z siebie. Komu, jak nie mnie, możesz zaufać? Kocham cię. Pamiętasz, jak mówiliśmy sobie, że nie ma tajemnic między nami. Każdą przeciwność losu zwalczamy razem, tak sobie obiecywaliśmy. Proszę, powiedz. Chcę usłyszeć nawet to najgorsze. Masz inną, tak? - Nie, nie mam innej. Obracał w palcach paczkę zapałek i wpatrywał się w czysty obrus. Postawiła przed nim świeżo zaparzoną kawę. Czuł jej aromat rozchodzący się po kuchni. - Chcesz odejść ode mnie? – dalej próbowała nawiązać z nim kontakt - Słuchaj, nie w tym rzecz – po raz pierwszy podniósł wzrok znad blatu stołu i spojrzał na nią oczami zbitego psa – Nie mam innej, nie zdradziłem cię i nie odchodzę. - Więc chociaż powiedz mi, przez jak długo nie zamierzasz się do mnie odzywać. Czy to będzie kolejny tydzień, miesiąc, a może już nigdy nie kupię od ciebie słowa? Wstał od stołu. Przeszedł się po kuchni i zatrzymał się przy oknie. Na podwórzu dzieci bawiły się na placu zabaw. Patrząc na ich uśmiechnięte twarze, powiedział: - Pamiętasz, jak przed tygodniem pytałaś, co się stało z naszym autem? Dlaczego ma rozbitą lampę i połamany zderzak? Pamiętasz, jak w gazetach i lokalnej telewizji mówili o potrąceniu pieszego na bocznej osiedlowej ulicy i że kierowca uciekł. - Tak, pamiętam. Ten człowiek zmarł następnie w szpitalu. Tylko co to ma wspólnego z tobą? - Ja byłem tym kierowcą.
Magda_Tara Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 no,fatalny dzień miał peel - to prawda wiesz, zastanowiłabym się nad tym, czy nie lepiej byłoby nie dopowiedzieć wszystkiego. czyli może bez ostatniego zdania? więcej powiem, zakończyłabym tak:Tylko co to ma wspólnego...z...? tekst staje się dramatyczniejszy. dobrze się czyta, narasta przygnębienie. tekst wymaga korekty interpunkcyjnej i małych poprawek. szkoda, że znów takie mini :((
Pan_Biały Opublikowano 17 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za komentarz i własny pogląd na tekst wciąż się uczę prozy, wychodzi jak widać, może kiedyś się uda pozdrawiam r
Magda_Tara Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :D już Lenin kiedyś powiedział: uczitsia, uczitsia i jeszczio raz uczitsia... to jest miejsce dla nas, Biały! nikt pisarzem się nie rodzi! ale Ty masz już jeden dar - poezję, a od poezji do prozy, to jak skok przez płot :)) nie zrażaj się! a zresztą, czy ja powiedziałam, że jest nie tak?????
Wanda Szczypiorska Opublikowano 17 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2010 To nie jest utwór literacki. To nie jest nawet wypracowanie. Może uczyć się czytając książki, a pisanie zostawić na poźniej? Swoją drogą, są kursy pisania, które ja zawsze uważałam za niepotrzebne, ale Panu by się przydały.
Pan_Biały Opublikowano 18 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :D już Lenin kiedyś powiedział: uczitsia, uczitsia i jeszczio raz uczitsia... to jest miejsce dla nas, Biały! nikt pisarzem się nie rodzi! ale Ty masz już jeden dar - poezję, a od poezji do prozy, to jak skok przez płot :)) nie zrażaj się! a zresztą, czy ja powiedziałam, że jest nie tak????? :) dziękuję
Pan_Biały Opublikowano 18 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jasne że nie utwór literacki i jasne że nie wypracowanie to jest dialog, rozmowa , zwykła, najprostrza jaką mogą przeprowadzić ze sobą ludzie, między którymi coś się wydażyło dalszą część komentu przyjąłem do wiadomości i nic
Marcin_Erlin Opublikowano 18 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jasne że nie utwór literacki i jasne że nie wypracowanie to jest dialog, rozmowa , zwykła, najprostrza jaką mogą przeprowadzić ze sobą ludzie, między którymi coś się wydażyło dalszą część komentu przyjąłem do wiadomości i nic wyda RZ yło! - To jest takie sobie. - Głupi jesteś jak byk sąsiada. - A ty chlapiesz jęzorem na okrągło, chociaż nikt cię nie prosił. - Zamknijcie dzioby ciule jedne, Sikora po medal biegnie! - Prędzej Pan Biały powieść w końcu napisze, niż Tomek brąz chociaż zdobęcie. - Nie znasz się głupia kijanko ani na literaturze ani tym bardziej na sporcie. - Czy wy musicie się zawsze kłócić po pierwszych zdaniach? - Ja tak, ona nie. - Jak zwykle czepiasz się innych berobotny nicponiu! - Spójrz na siebie hetero! - Tam człowieka potrącili i teraz mają wyrzuty sumienia! - Łe tam, ciekawe, co to za wózek był...może bym odkupił, wyklepał i opylił dalej. - Dość! odchodzę! - A idź sobie, dawno już temu obiecywałaś! - Stój, nigdzie nie pójdziesz, a ty patrz w ekran, to ci najlepiej w życiu wychodzi... - Czy my nie możemy nawet jednego dnia przeżyć w milczeniu? - Nie, bo twój rekord w mleniu porcji płatków wynosi dwadzieścia osiem sekund, a potem załączasz terkoczący młynek z automatu! - Świnia! - Koza! - Osioł! - K....! - Ciszej! Niech każdy zajmie się sobą! ( Dialog między Me, Be, a marelem w trakcie czytania przez Me i Be na głos tekstu Pana Białego)
Pan_Biały Opublikowano 18 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jasne że nie utwór literacki i jasne że nie wypracowanie to jest dialog, rozmowa , zwykła, najprostrza jaką mogą przeprowadzić ze sobą ludzie, między którymi coś się wydażyło dalszą część komentu przyjąłem do wiadomości i nic wyda RZ yło! - To jest takie sobie. - Głupi jesteś jak byk sąsiada. - A ty chlapiesz jęzorem na okrągło, chociaż nikt cię nie prosił. - Zamknijcie dzioby ciule jedne, Sikora po medal biegnie! - Prędzej Pan Biały powieść w końcu napisze, niż Tomek brąz chociaż zdobęcie. - Nie znasz się głupia kijanko ani na literaturze ani tym bardziej na sporcie. - Czy wy musicie się zawsze kłócić po pierwszych zdaniach? - Ja tak, ona nie. - Jak zwykle czepiasz się innych berobotny nicponiu! - Spójrz na siebie hetero! - Tam człowieka potrącili i teraz mają wyrzuty sumienia! - Łe tam, ciekawe, co to za wózek był...może bym odkupił, wyklepał i opylił dalej. - Dość! odchodzę! - A idź sobie, dawno już temu obiecywałaś! - Stój, nigdzie nie pójdziesz, a ty patrz w ekran, to ci najlepiej w życiu wychodzi... - Czy my nie możemy nawet jednego dnia przeżyć w milczeniu? - Nie, bo twój rekord w mleniu porcji płatków wynosi dwadzieścia osiem sekund, a potem załączasz terkoczący młynek z automatu! - Świnia! - Koza! - Osioł! - K....! - Ciszej! Niech każdy zajmie się sobą! ( Dialog między Me, Be, a marelem w trakcie czytania przez Me i Be na głos tekstu Pana Białego) marcinku, nie puszczaj bąków u mnie napaćkałeś, a na orgu nie ma etatu sprzątaczki cieniutko się spisałeś, do mojego bełta dorzuciłeś kolejnego, stać cię na więcej tylko wypróżniaj się pod swoim nickiem, u mnie jedna kupa wystarcz i niech to będzie moja własna, ok adios i do nie przeczytania
Marcin_Erlin Opublikowano 18 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wyda RZ yło! - To jest takie sobie. - Głupi jesteś jak byk sąsiada. - A ty chlapiesz jęzorem na okrągło, chociaż nikt cię nie prosił. - Zamknijcie dzioby ciule jedne, Sikora po medal biegnie! - Prędzej Pan Biały powieść w końcu napisze, niż Tomek brąz chociaż zdobęcie. - Nie znasz się głupia kijanko ani na literaturze ani tym bardziej na sporcie. - Czy wy musicie się zawsze kłócić po pierwszych zdaniach? - Ja tak, ona nie. - Jak zwykle czepiasz się innych berobotny nicponiu! - Spójrz na siebie hetero! - Tam człowieka potrącili i teraz mają wyrzuty sumienia! - Łe tam, ciekawe, co to za wózek był...może bym odkupił, wyklepał i opylił dalej. - Dość! odchodzę! - A idź sobie, dawno już temu obiecywałaś! - Stój, nigdzie nie pójdziesz, a ty patrz w ekran, to ci najlepiej w życiu wychodzi... - Czy my nie możemy nawet jednego dnia przeżyć w milczeniu? - Nie, bo twój rekord w mleniu porcji płatków wynosi dwadzieścia osiem sekund, a potem załączasz terkoczący młynek z automatu! - Świnia! - Koza! - Osioł! - K....! - Ciszej! Niech każdy zajmie się sobą! ( Dialog między Me, Be, a marelem w trakcie czytania przez Me i Be na głos tekstu Pana Białego) marcinku, nie puszczaj bąków u mnie napaćkałeś, a na orgu nie ma etatu sprzątaczki cieniutko się spisałeś, do mojego bełta dorzuciłeś kolejnego, stać cię na więcej tylko wypróżniaj się pod swoim nickiem, u mnie jedna kupa wystarcz i niech to będzie moja własna, ok adios i do nie przeczytania następny wrażliwy się znalazł. ej ludzie, jak wy chcecie pisać, upubliczniać teksty, wychodzc do ludzi, kiedy zupełnie jesteście nieodporni na ludzką głupotę?
Pan_Biały Opublikowano 18 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 poszedł już, uff i nastała cisza wreszcie można poczytać co inni piszą nie wracaj zrób to dla siebie i nie wracaj
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się