Józef Bieniecki Opublikowano 7 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2010 A ja byłem i ty byłaś, Dzwoni w uszach słów twych echo. Czemu żeś mi złorzeczyła, Przywracając pamięć grzechom. Kiedy wszystko dobrze było, Bóg jedyny zechce wiedzieć. Zgodnie wspólnie nam się żyło, Każdy wiedział gdzie ma siedzieć. W końcu spokój wzieło licho, Do alkowy cicho wkradło. Baraszkuje względnie cicho, Obracając swe mieszadło. Niezliczonych świadków -mrowie, Swoje dwa grosze dokłada. Mętlik w domu,mętlik w głowie, Niepotrzebna moc sąsiada. Wieść się niesie,słów nie miara, Bo pospólstwo baja sobie. Boga nie ma ,domu kara, Bajka z bajką mnoży mrowie. Pusta głowa ,mądra głowa, Bez bajania w domu siedzi. W łeb nie wali myśl sodowa, Nie wie ,co mówią sąsiedzi. Józef Bieniecki
bazyl_prost Opublikowano 7 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2010 maku pole sennie szepce ciszej ziarnka do snu ukołysze
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się