Józef Bieniecki Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2010 A gdy za wiarę trzeba lec, Ojczyżnie oddać drogiej, Kładzie najdroższą z życia rzecz, W objęcia śmierci srogiej. Na ołtarz rzuca młody los, Z odkrytym staje czołem. Z miłością przyjął wrogi cios, Dla katów jest aniołem. W stosie zapalił wieczny czas, Ten płonął będzie wiecznie. Puki ostatni wrogi raz, Ustąpić z drogi zechce. Kapłan męczeńską drogą szedł, A ciężki krzyż przygniatał. A Dobry Bóg na pewno chciał, Nie do skończenia świata. I nim zbrodniarze ześlą noc, Zamknęli mu powieki. Bolesnych doznań zaznał moc, Wrzucono go do rzeki. Józef Bieniecki
Łukasz Michał K. Opublikowano 5 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2010 no cóż...ciężka tematyka, ale takie wiersze również pisać należy...ku pamięci...Pozdrawiam P.S (tak na marginesie nie "puki" tylko "póki")
Józef Bieniecki Opublikowano 6 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2010 -to puki mnie prześladuje całe życie-ale poprawią!-j.b.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się