Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 8 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2004 Quenta Endore (Historia Śródziemia od Początku do końca Drugiej Ery) Era Pierwsza Na początku był sam On Najwięksi z największych to jego poddani Swoją Muzyką nadał światu ton Grali także słudzy jego oddani Stworzyli razem świat młody On stworzenia piękne, elfowie, sam Oni ukształtowali krasnoludzkie rody I wysłali Istatrich tam Lecz znalazł się jeden wśród nich Zdrajca, Mrocznym Panem przezwany Odwrócił się od byłych przyjaciół swych I Świętym Drzewom zadał rany Sojusznika znalazł wśród ośmionogów I wspólnie przeszli przez świat Hodując w umysłach zła rogów Stworzyli odwrotny piękności kwiat Z elfów powstali orkowie, stwory Do walki ze swymi braćmi stanęli Niszczyli drzewa, palili bory Szalę zwycięstwa już mieli Lecz elfowie i wyższe istoty Ruszyły do walki, do boju Złapali za miecze i młoty Zaatakowali siedzibę zła roju Bitwa o Utumno Na północnych terenach świata Stała twierdza, podziemny zamek Złu za siedzibę służyła lata Czas ją zniszczyć, nadszedł ranek Natenczas mury twierdzy oniemiały Gdyż Dobro olbrzymie zgromadziło siły Przed bramą wojska wielkie stały Wielkie, potężne i mocne były Nie bały się mroków zła Oręża brzdęki się wydobyły Gdyż zakończyć się musiała gra Niebezpieczne ze śmiercią gry były Bitwa o twierdzę sławą obrosła Dobro zwyciężyło, Zło pokonano Elfów wyżej wojna wyniosła Jednak Złu drugą szansę dano Wykucie Pierścieni Władzy Uczeń zdrajcy, mroczny pan Choć ciężko raniony Ciemnością wyleczył się z ran I złem swym został oswobodzony Zbudował własną twierdzę na wschodzie Niedaleko od ludzkich krajów Oddzielała ich rzeka o szerokiej wodzie Daleko jednak do elfowych rajów Zapoznał się z sąsiadami przyjaźnie I elfowie Pierścienie dla niego stworzyli Zabrali się do tej pracy raźnie Nie wiedzieli, że okłamanymi byli Trzy elfom, dziewięć ludziom, siedem krasnoludom Era Druga; Przed Wojną Lecz jeszcze jeden wykuty został Wielką moc ten Pierścień miał I tej Jedyny mroczny pan dostał Cóż on zrobić nim chciał Jeśli nie przejąć władzę nad ludami Krasnoludy jednak odporne okazały się na moc Krążki nie zawładnęły nad elfami Lecz ludzie słabi byli, nadeszła noc Dziewięciu ludzkich królów upiorami się stało Co nigdy nie zaznają spokoju I jakby tego było mało Nie doprowadzą także do pokoju Tedy też elfowie z ludźmi wraz Zebrali każde ramię do ramienia Osądzili, iż nadszedł czas Czas, gdy pomocy potrzebuje ziemia I Dziewięciu z Bramy wyjechało Rzekę Anduinę przekroczyło I padł strach jakich mało Zło w Endor wkroczyło Ostatnie Przymierze Ostatnie Przymierze związano Wykuto miecze, włócznie, topory Dobrym istotom broń tę dano By obronione zostały lasy i bory Znów losy Endoru na wadze stanęły Po jednej stronie Dobro, po drugiej Zło Dobre czasy świata minęły Wojna – najważniejsze teraz było to Isildur wraz z Elrondem Wspaniałym Ruszyli z wojskami na wschód Groźba zawisła nad światem całym Nieprzyjaciel wojsk miał w bród Cały Endor się wtedy podzielił Na dwie strony równe Po złej stronie żaden elf nie był Siły Nieprzyjaciela leżały głównie W Easterlingach, Haradu mieszkańcach, krasnoludach W Czarnych Numenoryjczykach także I siły miał w innych, mrocznych ludach Zastępy Dobra były duże jednakże Wraz z Gil – Galadem, Cirdanem, elfowie Ludzie z Elendilem, Isilduerm Byli też z Morii krasnoludowie Złączono się ze świata ludem Siły mocne z Gondoru Włączyły się do Ostatniego Przymierza A także wojska Anarionu Wystawiły znaczną część żołnierza Z Fangornu w znikomej liczbie entowie Którzy inny rozdział, w innej wojnie będą mieli Z południa liczni Dunedainowie W wojnie pomóc chcieli I wojska stanęły na Dagorladu polach I bój wybuchł ogromny i krwawy Martwe Bagna świadczą o Dobroci niedolach Jednak zwycięstwo elfom one dały Którzy pod Barad – dur wieżę podeszli Gdzie Nieprzyjaciel sam się skrył Oblężenie rozpoczęli, do wieży jednak nie weszli Gdyż przy Górze Przeznaczenia najpotężniejszy On był Gdy po minięciu siódmego oblężenia lata Nieprzyjaciel wyszedł ze swego bastionu Zapamiętana przez wszystkich została ta data Wielu wówczas nie powróciło do domu Ostatnia bitwa się rozegrała Na ciemnych Góry Przeznaczenia stokach I Dobroć byłaby przegrała W tych dusznych zła mrokach Lecz uniósł miecz Isildur, syn króla I odciął palec Pierścień dzierżący Z ciała Pana Ziemi nie zostało ni wióra Poległ Nieprzyjaciel, mrokiem władający Lecz Pierścień nie został zniszczony Choć poległo Władcy Pierścieni ciało To, co przetrwało, a co zniszczone być miało Pierścień to był, złoty, mały Przez Isildura zatrzymany By zniszczyć go, istoty Dobra wiele by dały Lecz On Endorowi nowe zada rany Jednak za wiele lat, wiele Gdy dużo wody w rzekach upłynie Gdy z Przymierza odejdą przyjaciele Gdy zło znów pojawi się w dolinie
Antoni Leszczyc Opublikowano 8 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2004 Po prostu nie rób tego więcej. Eru wybaczy. Wybacz, ale to jest profanacja. Zdrówko, Antek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się