Bronisław Jaśmin Opublikowano 3 Lutego 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2010 Krąg zatacza srebrną tarczę- Półpylistą twarz księżyca. Świece palą swe sumienia, Ale pięknie tracą wosk. Lecz gdy coś się już zmieniło, Deformuje nadal siebie Jak ta świeca która traci, Wosk dla swego oczyszczenia. Są na ziemi jednak byty, Gdzie ich wnętrza są trwałością. Takie które są z człowiekiem, Piecze muszą trzymać w ciele. By ochraniać naszą trwałość. Lecz gdy szybko ją opuszczą Już nie dotknie się materii. Wszystko zbliża się do ciemni, Wszystko w nicość się pozmienia I nie będzie śladu czasu, I nie będzie w nim istnienia, Ani gwiazd i ani wierszy- Ptaków,ludzi i milczenia... Lecz wyłoni się z nicości Albo tutaj lub gdzieś indziej W swym wymiarze niebieskawym Nowy świat i Jeruzalem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się