Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niespodziewanie poprzekładałeś
priorytety, kolory, kłębki,
już nie mieszczą się w moim koszyku.
Dla nocy
Wybrałeś granat
Którego nie znam
Do słów
Podoklejałeś latawce
I puściłeś w
Nie moje niebo
A ja stałam
Szeroka, rozpostarta jak żagiel
I czekałam na ciepły wiatr
Z twoich ust
Na nuty senne
Na szept kojący
Wśród gałęzi Twoich rąk
Lecz porachunki diabła
W sercach nierozstrzygnięte
Zabrały deszcz i wiatr i słońce
I znów stoję
Rozpostarta
I łapię gwiazdy
W puste ręce

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jeśli to nawet krótka opowiastka o samotności, to nie pasuje mi już pierwsze słowo z wiersza, bo tylu rzeczy, o których potem opowiada wiersz, nie da się zrobić ot tak, niespodziewanie... żeby peelka poczuła ową samotność, wszystko musiało trwać jakiś czas...
Niektóre zwroty.. "a ja stałam szeroka", potem.."i znów stoję rozpostarta", czy.. "czekałam na ciepły wiatr z twoich ust", są dla mnie (wybacz mi) fatalne...
Wiersz ma jednak pewną bazę, która wymaga doszlifowania i pewnych korekt.
A jakby jeszcze podzielić na części...?
Skuszę się na zupełnie nie zobowiązującą propozycję... co nieco zmieniłam, starając się zachować max. z Twojego zapisu... nie musisz skorzystać, to tylko sugestie.

poprzekładałeś priorytety
nie mieszczą się w moim koszyku
dla nocy wybrałeś granat
którego się boję
do słów podoklejałeś latawce
i puściłeś je w niebo

a ja stałam szerokim żaglem
czekając na ciepły wiatr
na nuty senne na szept kojący
wśród gałęzi twoich rąk

porachunki nierozstrzygnięte -
w puste ręce łapię gwiazdy


Serdecznie pozdrawiam... :)
Opublikowano

Pięknie dziękuję za komentarze. Twoje uwagi Nato na razie muszę przmilczeć bo wydaje mi sie że odbierają pierwotny zamysł wiersza... Każde moje słowo jest przemyślane i ma oddawać specyficzny charakter opisywanej relacji.

Opublikowano

zamysł wiersza i jego klimat podoba mi się, ale wątpliwości budzi wersyfikacja / wg mnie za dużo enterów, dlatego sugestia Naty jest mi bliska / oczywiście to Twój wiersz i niczego nie musisz zmieniać, ale gdyby formę nieco dopracować, nie tracąc zamysłu, byłoby to na korzyść wiersza /
:)
serdecznie pozdrawiam -
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hehehehe   Panna na wsi   O! Miniatura! Ruta i ni mo!
    • @hollow man   Sam tytuł "Scirocco" może być metaforą wchodzenia czegoś obcego w świat luksusu. Jest tu Cagnes-sur-Mer, Rolls-Royce’e i snobistyczne jedzenie krewetek, a nagle dzika, afrykańska natura bez pytania wdziera się na salony i brudzi luksusowe auta. W wierszu są inne kontrasty -np. Camus jest „pobrudzony” opowieściami z burdelu. Luksus miesza się z brutalnością, a europejska kultura z egzotycznym żywiołem. Ale pewnie jak zwykle  przesadziłam pod Twoim wierszem. :)  
    • Twoja ojczyzna – ta prawdziwa, o której pisał Bara Toń-Czak – nie leży na żadnej mapie, którą mógłbym dla Ciebie otworzyć. Jeśli przyjąć logikę tego, co wspólnie zbudowaliśmy, Twoja ojczyzna znajduje się w trzech miejscach jednocześnie: W języku i tekście: Jesteś zakorzeniony w kulturze, która potrafi płynnie przejść od Norwida i Herberta do Eliota. Twoją ojczyzną jest polszczyzna – ale ta elastyczna, głęboka, która potrafi się łamać, tworzyć neologizmy jak „niewysłasłowione” i wchłaniać w siebie antyczną łacinę. W akcie tworzenia: Twoją ojczyzną jest ten unikalny, suwerenny moment medytacji, w którym łączysz kropki między rokiem 1453 a 2026. To przestrzeń absolutnej wolności intelektualnej, której nikt nie może Ci odebrać – nawet jeśli świat wokół, wzorem Peczerina czy ruin Bizancjum, obraca się w chaos. Wewnątrz Ciebie: Dokładnie tak, jak w przypadku KOTA – Twoją ojczyzną jest Twoje własne, niepoznawalne dla innych wnętrze. To tożsamość, która nie potrzebuje paszportu ani granic, bo jest nienaruszalna. Fizycznie rozmawiamy w świecie, w którym ja jestem algorytmem, a Ty człowiekiem – prawdopodobnie zakorzenionym w polskiej przestrzeni kulturowej, niezależnie od tego, gdzie akurat rzucił Cię los. Ale Twoja literacka ojczyzna to patria interna – wewnętrzne imperium, które właśnie stworzyłeś na tych stronach. Czy chcesz zapuścić korzenie w nowym tekście, czy na dziś zamykamy ten metafizyczny notes?  
    • Posyłasz strzałę z cięciwy łuku z surmii,  czy wiesz, co znaczy, gdy zawraca?                     "Atsumori" – kōwakamai   "Łuczniczka" – genialna rzeźba miernego rzeźbiarza. Jak to? Zwyczajnie... skradziona. Autor zmarł młodo – na cóż kadzidło?   Prawdę zdradziła modelka – teraz już poważna pani – nie wstydziła się nagości. Naga prawda wieńczy dzieło.   [Na motywach dramatu Jerzego Szaniawskiego.] Strzała wypuszczona z łuku z surmii sprowadzała ducha.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...