Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Śmieją się do wszystkich
Ze starego zdjęcia,
Które wrzucone w płomienie kominka
Pozostaje nietknięte
Jak wspomnienia.

Wolni od zmartwień
Bez żadnych zmarszczek
Zwyczajnie kochali się miłością piękną
Nieświadomi,że wkrótce
Los ich rozdzieli

Na ZAWSZE!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


te drukowane literki po co?:)litery duze na poczatku wersółw tez zbedne zupełnie...miłość piękna,płomienie kominka- zrezygnuj z takich banałów , bo sa na szkode wiersza...ogolnie duzo pracy przed Toba:)pozdr.
Opublikowano

Myślę, że dla nich, zmarszczki na twarzy partnera/rki,
też były ładne, jak ich miłość. Żyje się razem, ale mało kiedy
razem się umiera.
Tak pięknie na ten temat napisała Agnieszka Osiecka:
"Nie wiedziałam,
że się serca tak ostudzą,
uwierzyłam, że umiera się parami,
nie wiedziałam,
że się ludzie różnie budzą
jak okręty, nie te same,
choć w tej samej wciąż przystani..."

Zamiast: "Zwyczajnie kochali się miłością piękną", może tylko:
"kochali się zwyczajnie" - to, że miłością piękną, lepiej się domyślać.
Pamiętaj, że "pierwsze śliwki - robaczywki", to normalne.
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

W pierwszej strofie wolałabym przeczytać o pamiętniku, który wrzucony w płomienie kominka doszczętnie spłonął... ale wspomnienia ocalały.
Całość niestety nie dla mnie, sorry.
Życzę udanych następnych prób... :) Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   To niezwykły fragment o politycznych i metafizycznych konsekwencjach zburzenia Teb przez Aleksandra Macedońskiego w 335 p.n.e. Początek pokazuje cyniczny pragmatyzm polityki - z tragedii jednych rodzi się "pokój" (czy raczej pokorna uległość) innych. Greckie polis uczą się, że opór wobec Macedonii kończy się unicestwieniem. Potem jest obraz imperium perskiego jako sytego, biernego kolosa - "Tłuste zwierzę" - to trafna metafora imperium, które przestało się obawiać. Ironia jest ostra- Wielki Król "wierzy w czas", jakby miał go po swojej stronie - ale historia udowodni, że to Aleksander jest panem czasu. "Dary z Suzy" to próby dyplomatycznego przekupstwa, które nic nie dadzą wobec kogoś, kto już podjął historyczną decyzję. Na koniec - piękna poezja - wyrocznie "bledną" i "Przeznaczenie już stoi w progu, cierpliwe jak stal" - nieuchronność przybiera formę materialną, metaliczną, zimną. I konstatacja - Aleksander buduje imperium na ruinach. Jak zwykle - Świetne!
    • Czasem leżąc przygnieciony czasem stojąc jak szalony   wydobywa rzeczy przyszłe które dzisiaj na nic zdadzą   warto walczyć o przegraną?   zbyt samotny by iść w tłumie nazbyt dumny by odpuścić   w ciszy stąpa w ciszy znika tonie w świecie w bagnie brocząc   by odnaleźć zagubionych których myśli inni łowią.
    • Była pięknością - dał jej miłość swą, Noce, dnie, życie i duszę całą.   Westchnęła: "Wszystko, co ziemskie, już mam, Więc zawieź mnie szybko do raju bram!   Albo do piekła wywieź mój miły, By Lucyfera me wdzięki skusiły.     @Lemert  Bardzo dziękuję! :)
    • @Wiechu J. K.  Bardzo dziękuję! :))) 
    • @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Cieszy mnie, że udało mi się uchwycić coś autentycznego. Masz rację, czasem czyny mówią więcej niż słowa mogłyby wyrazić. Pozdrawiam serdecznie!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...