Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chwile które coś znaczyły , znaczą mniej niż nic
I wolałabym zamknąć ten rozdział i zamknąć za tobą drzwi
Bez żalu i pretensji tak by naprawdę została tylko pustka
Lecz nie mogą zamknąć się moje usta
Wciąż przywołuję wspomnienia i szukam
Choć była szansa pierwsza i druga
Jakieś niewyraźne przeprosiny słyszę
A słysząc udaję że tego nie piszę
Chwile które minęły i na ich powrót liczę
Kiedy wreszcie zrozumiem że takie są przypadki przykre
Twarz której nie chcę zapomnieć i nie pamiętam
Serce które czułam lecz nie chcę wywlekać
Wszystkie obawy, lęki i niepokój zawładnął mną
Znam cię i chciałabym móc na ciebie kląć
Ale te wspomnienia chyba ze mnie drwią
Dzielę serce na „przed” i „po”
Jednak dzielę na część lwią
I kiedy obudzę się w końcu nie będzie za późno
Póki co idę sobie do przodu wolno i luźno
Pozostanę Ci dłużną
Za wspomnienia , choć być może tworzyłeś je od niechcenia
Nie nienawidzę cię, po prostu do zobaczenia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...