Michale, przegapiłam Twój komentarz. Naprawdę nie zależy mi na ponownym wydawaniu tomików i o to nie zabiegam. Swój papierowy debiut mam już za sobą, a dziś w zupełności wystarczy mi internet – tutaj każdy, kto lubi moją twórczość, bez problemu mnie znajdzie.
Nie zabiegam też o autografy wielkich imion, ale to żaden żal, po prostu dobrze mi w moim własnym, poetyckim świecie. Dziękuję Ci bardzo za troskę i dobre chęci! Jak to mówią: „Dobre chęci to połowa pracy” – więc tę „połowę” już teraz z wdzięcznością i bez wyrzutów sumienia od Ciebie przyjmuję. Pozdrawiam serdecznie :)