Naisir Handemir Opublikowano 12 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2010 Paskudne, niebieskie oczy mdłe i nijakie gdy tak patrzyła na mnie wbijałem wzrok w podłogę zbyt młody by zrozumieć że były piękne trudem i wyblakłym kolorem że były piękne, bo chore poszarzałe przeszłością roziskrzone zmartwieniami kochające i czułe w chłodnym dystansie szklanej kuli ślepca co nie widział że świat dookoła upada i zaprzeczył tym jego upadkowi oczy matki gdy wiedziała że znów drapię się po heroinie oczy które podnosiły mnie z łazienkowych kafelków gdy strzykawka znowu szczękała o podłoge.
bestia be Opublikowano 12 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2010 dobre i na czasie podoba się taki klimat, gdyż ciekawie opisałeś realia obecnego życia w którym dominują narkotyki. Zapewne są w wierszu jakieś niedociągnięcia , lecz mi to nie przeszkadza, gdyż korekta je zlikwiduje, bo liczy się przekaz serdecznie be
krzysztof marek Opublikowano 12 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2010 przekaz aż kłuje bo ma kłuć. i słusznie. pozdrawiam serdecznie :)))
Naisir Handemir Opublikowano 12 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2010 Dziękuję:) odzdrawiam serdecznie:)
Fly Elika Opublikowano 13 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2010 tragiczny ten tytuł z tą okropną nazwą przez to zaglądałąm, ale nie mogłam napisać, to mną tak wstrząsnęło potem całość przykra jednak dostrzegam fachowość pisania i nie wiem czy to ma być śmieszne :))) serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się