Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ŚWIETNY!
Skąd ja to znam?!
A.


przyszło mi do głowy, gdy na komórce wyświetliła mi się równiutko godzina 00:00
jakby sobie ze mnie czas żartował :)

dzięki :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ŚWIETNY!
Skąd ja to znam?!
A.


przyszło mi do głowy, gdy na komórce wyświetliła mi się równiutko godzina 00:00
jakby sobie ze mnie czas żartował :)

dzięki :)
kIEDYŚ WSTAWIŁAM WĄTEK...O ZBIEGU OKOLICZNOŚCI ....WIERZ LUB NIE ,,,,JAK ZERAKAM NA ZEGAR TO JEST NP"17:17:",TAK PRZYSZŁO MI ...!
PRZEPRZASZAM ,ŻE PISZĘ WIELKIMI I NA PRZEMIAN,,,ALE WINA KOMPUTRA.NIE MOJA!
uŚCISKI!
aNIA
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




przyszło mi do głowy, gdy na komórce wyświetliła mi się równiutko godzina 00:00
jakby sobie ze mnie czas żartował :)

dzięki :)
kIEDYŚ WSTAWIŁAM WĄTEK...O ZBIEGU OKOLICZNOŚCI ....WIERZ LUB NIE ,,,,JAK ZERAKAM NA ZEGAR TO JEST NP"17:17:",TAK PRZYSZŁO MI ...!
PRZEPRZASZAM ,ŻE PISZĘ WIELKIMI I NA PRZEMIAN,,,ALE WINA KOMPUTRA.NIE MOJA!
uŚCISKI!
aNIA

chyba pamiętam tę dyskusję, chwilami nawet bardzo interesującą :)
sęk w tym ,że nikt nie wierzy w znaczenie takich "zbiegów okoliczności" :))
przechlapane...

buziaki :)
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I ta 17.17 u Ani. Ja zwracam uwagę i często trafiam na dziwne zbieżności. Ale czy to coś znaczy ? Fajnie haikujesz.

ee, to nie haiku, takie mini :)
a przypadki są niesamowite. miałam sen z kometą 13-tego a okazało się, że nad nami (znaczy się nami ziemianami) przeleciało "coś" :)

kto by dał wiarę?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma @piąteprzezdziesiąte @Waldemar_Talar_Talar dziękuję Wam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @piąteprzezdziesiąte dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • I poszły bratki z zapasem zapachu zabrały wytrwałość nie dla nich lato ten co wysłał je z korytka trumienki do gruntu zdziwiony po deszczu trupimi skrzydłami osuszył 
    • Nie zabiegam, nie zbiegam, nie podbiegam… odbiegam. To fakt niepodważalny. Bo ja… wszystko mam.   Życie, to satyryczna opowiastka o człowieku, który od zawsze wszystko ma. Mimo to jest w ciągłym szukaniu, wymyślaniu, głodzie, chłodzie, pragnieniu, zawiści, zawziętości… nuuudzie. Nudzie. Nudzi się, więc kombinuje, co by tu w swoim bytowaniu ulepszyć, przyspieszyć, podnieść, zobaczyć… zooobaczyć. Patrzy na piramidy, winorośl, narkomanów, kolorowe pigmenty na skórze, patrzy w mikroskop, patrzy gdzie nie widać nic, ale on przecież patrzy to wie, że coś tam jest. Zwiedza… zwieeedza miasta, kościoły, pomniki, jeziora, góry, lasy, ławki i puby. Wierci się. Co by tu chcieć ?!… o co by tu zawalczyć?!…. zawaaalczyć! Lata na drugi koniec ziemi, bo tam coś ktoś kiedyś zasadził, zrobił, powiedział… do sklepu po wodę gazowaną, do zoo pooglądać lwy, małpy i słonie… zażerając się popkornem. Ma wolną wolę, własną… istnienia, tworzenia, brania… grabienia… i liście na podwórku. Nie zabiegam o to by oddychać przez słomkę, albo nadymać policzki jak rybo-jeż. Bo pierwszą i najważniejszą zasadą, wręcz tajemnicą istnienia tu właśnie, jest nieskrępowany oddech, a nie szklana rurka (w wersji premium do słomki) wsadzona w szklany pojemnik, by sączyć powietrze ostrożnie i dochodzić do omdlenia/niedotlenienia. Odbiegam więc, kiedy szala wagi się przechyla w jakikolwiek sposób. Biorę miecz i ucinam, bo nie warto tracić wszystkiego, lepiej stracić pasożyta. I znów można oddychać głęboko… głębiej, z lekkim uśmiechem idąc krok za krokiem po wielkiej bibliotece, dotykać okładek,  przesuwać palcami po zagłębieniach, zachwycać się misternymi złoceniami, sprawdzać prawdziwość kapitałek... odbiegając od czyiś wyobrażeń, brakiem zabiegania.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Naprawdę przejęłam się Twoja odpowiedzią,bo zrobiłam w tym roku takie syropki i teraz będę się martwić, czy dobre.   Czy to tylko metafora? A i kaszel jest prawdziwy Dziękuję pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...