Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeden a wiele historii
o bezkarnej samowoli

chcąc dobrze
wychodzi jak zawsze
złamany
popsuty nieprawy

tęsknotą się wyrywa
woła twoich objęć
bądź czujna
nie daj się podejść

popłyniesz na fali swoich uczuć
moja panno
pewna że gdyby gdyby
nie te dzieci nie zobowiązania

mogłabyś była być jego panią

jeśli masz w sobie miłość
nie widzisz prawdy

sympatia widzi szerzej
wierzaj mi

Opublikowano

aha, chciałem jeszcze napisać, że jakiś słaby ten paradoks, otwierający utwór. Żeby lepiej schwycić absurdy proponuję posłuchać świeżej jeszcze piosenki DMB funny the way it is. I koniecznie zrozumieć słowa.
zdrówko,
Jimmy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jimmy, bardzo dziękuję, za komentarz. Już się bałem że nikt nie zajrzy a to dla mnie bardzo ważny i osobisty wiersz. Niektórzy patrzą i nie widzą. Musiałem to napisać i obsmarować kogo trzeba. Wybacz jimmy, ja jestem w sumie pozytywny gość, ale jak ktoś mnie zrani to nie zdzierżę, im bardziej bolało tym bardziej pamiętam. Tak wyszło. A na początku to nie miał być absurd. Raczej ogólne zarysowanie sytuacji. Zdrówka!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...