Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest taka wieś malutka
Gdzieś w polach, pośród lasów
Z dala od dróg ruchliwych
Od tłumów i hałasu

W tej wiosce mieszka grupka
Bardzo szczuplutkich ludzi
By twardo stać na ziemi
Trzeba się jej natrudzić

Rządzi tu wiedźma Tekla
Przyjazna lecz swarliwa
Gości przywita miotłą
Grabiami w złości kiwa

Nad rzeczką bednarz Maciej
Prowadzi swe rzemiosło
Tuż obok zuchwałego
Krasnala Wdalgoniosło

Pod lasem stara chata
A co dzień ją nawiedzi
Czart dziwnie dobroduszny
Wielki przyjaciel ludzi

Z lipowych drewien gładko
Ptaszki wystruga Malec
Ręce ma zgrabne, zmyślne
Wyrzeźbi dziwy, czary

Mieszka też stary Piwosz
O siwej, gęstej brodzie
Z grającą katarynką
Od rana po wsi chodzi

Drewnianą nogą tupie
Kołysze drzewa nutką
Przegania wróble z prosa
Choć bardzo jest cieniutki

W domku na skraju pola
Żyje zielarka stara
Co suknię ma z księżyca
Leczeniem snów się para


Koścista ta starucha
Smutnych ziołami mami
Jej dziwny kapelusik
Upiększa świat czarami

Dzieci tam żyje trochę
Nie większych od bociana
Ubranka z mgiełki noszą
A włosy mają z siana

Biegają w dzień po polach
Do lasu zajrzą czasem
Każde z patykiem w ręce
Zielone żaby pasie

Ludność to jest ciekawa
Co w dziwnej wiosce żyje
A jest tak łatwopalna
Jak wysuszone kije

Z drewna, trocin się rodzi
Z trawy, paproci, kijków
Z ziemi swój ród wywodzi
Od braci, wujen, stryjków

Czy gdzieś jest takie miejsce
Czy dzieją się tam cuda
Czy tylko w śnie sierpniowym
Odwiedzić się je uda?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...