Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 906
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. @Mithotyn Poświęciłeś czas na komentarz plus krytyczny odbiór tekstu. Inny punkt widzenia. I to przyjmuję z przyjemnością :-) Jeszcze się nie narodził, coby wszystkim dogodził. I to jest nafajniejsze. Prawdziwe w świecie bogactwo :-D bb
  2. Skasowałam wyjaśnienie, że zapach bzu to żaden konkret, nic praktycznego w świecie naprawdę WAŻNYCH spraw. Uznałam, że mój ton nauczycielki zaniża poziom rozmowy do zbyt łopatologicznego, stąd korekta wpisu. Ale przepraszam, jeśli to zachwiało Pana poczucie bezpieczeństwa w tej rozmowie. Pozdrawiam, bb
  3. Budzisz we mnie valerio tęsknotę do cichości, bo ciszę znam i lubię ale to co innego. Cichość to jak patrzenie w gwiazdy. Ładne. bb
  4. @Dariusz_Sokołowski Skoro mamy coś wspólnego :-) to skąd pytanie? Nieczytelnie wiersz podałam? Pozdrawiam, bb
  5. Mam: rzeczy ważnych po kokardkę. Szukam: piękna, jak zapach bzu w pamięci. Pozdrawiam :-) bb
  6. A jeśli to potraktować szerzej, jako współistnienie przeciwieństw? Pierwszy wers w tej postaci wskazuje silnie na JA. W zestawieniu z tytułem chciałam uzyskać efekt obcości, dwoistości. Pozdrawiam, bb
  7. Jest opozycja, ale zamierzona. Podkreślić chciałam nieuchwytność, ulotność. Tę chwilę/piękno/przekaz/przeżycie. Dzięki za koment. bb
  8. A ja żałuję tych co błysły iskrą w kominku czoło rozgrzały i zgasły w pamięci. Układ znaków dźwięk melodii ścieżka sensu. Niby nic a jednak.
  9. @al_meriusz Witam się i żegnam z każdą prawie chwilą. Głowę trzeba podnieść żeby zobaczyć horyzont. Tęsknota do piękna jest uczuciem wyższym. Masz rację. I znowu dziękuję. bb
  10. @al_meriusz A ja jestem zdziwiona. I nic z tego nie rozumiem. Ja nie czuję, że ten lepszy, rzucony w chaosie, zrzucony jak płaszcz na fotel. Oczywisty, odruchowy. bb
  11. Dwa wersy powyżej mówią o formie, ale co wyraża przekaz też się liczy ;-) Dzięki za koment. bb
  12. A ja żałuję tych co błysły iskrą w kominku czoło rozgrzały i zgasły w pamięci. Układ znaków dźwięk melodii lśnienie sensu. Niby nic a jednak tęsknota.
  13. spokojne chcę szlifuje diament kolory czyste jak myśli
  14. Impresyjka wskoczyła zamiast słów dziękuję. :-D Spotkałam Cię na plaży oko puszczałeś do kaczek i mierzwiłeś fale kamykiem obłym jak myśli. Wiatr rzucał włosy kapryśny kochanek i pieścił skórę a piach czasu tańczył. Patrzyłam co robisz a ty się uśmiechałeś wpatrzony w horyzont.
  15. Ale się uśmiałam. Dzięki Bazylu :-D
  16. Wierzę, że jest horyzont. Choć jak idę, to ciągle się oddala ;-)
  17. @stanisław_prawecki Zmieniłam. Co za uważność! Wyrazy szacunku. :-)
  18. Wierszyków nie traktuję jak produkt. Mnoży mi się w głowie mrowie. Studnie zasypuję. Czym mam się przejmować? Kroplą deszczu? Choć dziękuję za uwagę. Nie przyszło mi do głowy, że tak ludzie robią...
  19. Biorę i dziękuję :) bb
  20. że miłość przychodzi inaczej. Nie wciska się między chcę proszę i muszę ale jak manna z góry obsypuje duszę chwila po chwili niebo łączy z ziemią wspólnym horyzontem. Linią warg w ciszy. Zostawiam Ci miejsce przy stole w mojej codziennej wigilii.
  21. @bazyl_prost Kiedyś tak, na spokojnie sobie przypomnę, żeby wiedzieć o czym mówisz. A ew. na skróty: co chcesz mi powiedzieć?
  22. @bazyl_prost Na tyle znam siebie, żeby wiedzieć czy jestem pijana, i nie jestem. W kororycie różnych danych, które napędzają zachowania, decyzje innych wybieram te, który są mi po drodze. Ważę jeszcze w ręku co chcę, co lepiej, czasami zmieniam zdanie, zajmuje sie czym innym. Stąd może twoje wrażenie skakania bez ładu i składu. Ale tak dużo jest wątków, żeby je ogarnąć od razu. Ale to co ważne, trzymam w garści, więc już nie martw się o mnie B
  23. @bazyl_prost Dzięki Bazylu za koment. Nie umiem ocenić Twojego spostrzeżenia. Zostawiam. Sklejone te wierszyki bez specjalnej przyczyny. Zbyt dużo ich piszę, żeby wstawiać oddzielnie, a czasami nie mogę się zdecydować, które zostawić.
  24. I co z tego że płakałam że przegrałam jak fortunę czas rodzinę może zdrowie? Dla mnie ważne że kochałam że się śmiałam poświęcałam jestem dumna a nie stratna! Dziś odchodzisz bo za mało wyczerpało się już ciało narzeczona akuratna. A więc good bye mężu drogi dam ci sera na pierogi niech ci klei i prasuje ciału bliższe dwie koszule. A ja ruszam w swoją stronę po marzenia nieskończone. *** I starszy wierszyk, doklejam bo lubię. Czasami zamieniam się w wilkołaka gdy ból przychodzi jak księżyc przeszywa noc do szpiku kości kły rosną odchodzę od zmysłów z pragnienia rękę zagryzam bo żałuję ciebie czekam zbawienia.
  25. Zuzanno, dzięki za zajrzenie i komentarz. Trudno w codziennym rytmie o romantyzm a to część mnie, która szuka ujścia. Czasami więc w słowach ją wypuszczam, albo w kinie gdy sie wzruszam. ;-) Pozdrawiam. Gabrysiu, Ty mi imponujesz w wielu tekstach, więc jak piszesz że mam lekkość to przyjmuję to z radością. Mam nadprodukcję w głowie, nie umiem ważyć słów ale prze żeby je wyrzucać. Czasem w lepszy szlaczek się ułożą, bez większej kontroli, czasami rozrzucą po kątach, kwadratowe, nieustawne. Żyją swoim życiem, a ja swoją codziennością. Pozdrawiam ciepło, moja ty kozo - ja matka wariatka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...