Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 983
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. Moi mili, dwa spotkania literackie w Wawie, na których podziwiałam Kota i Oxy obudziły we mnie potrzebę zrobienia czegoś większego, otwartego, skierowanego do szerszego gremium. Wyobraźcie sobie sobotnie popołudnie, piknikowy klimat Targu Śniadaniowego czy Bulwarów Wiślanych w pobliżu Centrum Nauki Kopernik i deklamujących swoje wiersze, ośmielonych innymi - zwyczajnych ludzi, którzy z wewnętrznej wrażliwości, potrzeby serca - piszą. Stary, znany Hyde Parku, tyle że przy znaczącym wzmocnieniu mediów, sponsorów i władz lokalnych. Mam trochę doświadczenia, kontaktów i ochotę. Zależy mi na integrowaniu, uwrażliwianiu, zachęcaniu ludzi do "alternatywnych form" spędzania czasu. Co o tym myślicie? Czy to ma sens i może się sprawdzić? Czy byliby chętni to współpracy i pomocy? bb
  2. Zmienione, Deonix_ :D Chciałabym erotyk napisać a nie rymowankę o kwiatku. A tu posucha. Zazdroszczę Ci tych tekstów. :D
  3. Szczególnie między wersami ;D Tam można sobie wstawić co się chce. Jak np. baranka z "Małego księcia".
  4. Marysiu, nie umiem tego wersu przetasować. Rytm mi w czytaniu wypada, gdy kasuje "mi" a wstawiam "na". Jestem otwarta, tylko nie wiem jak zmienić i czy to konieczne. Dzięki za czytanie. I Panu też, kolego :D dzięki za lekturę. Wierszyk starszawy, ale mam ich dużo, nigdzie nie publikowane. To wrzucam, dla rozrywki.
  5. Urosła mi mała roślinka w ugorze, ni słońca, ziemi, ni wody. A rośnie i rośnie, do nieba się śmieje pełna niezwykłej urody. Ni wyrwać, ni zadbać, bo wszędzie daleko w tym dzikim polu zakwita; na zdjęciu za skromna, przesadzić się nie da a w moim sercu już wryta. Ta mała w złym czasie i miejscu urosła a wyszła, przeżyła i buja zapomnieć się nie da, w obrazach powraca bo zaprawiona jest w bojach. I radość i kłopot, i myśl uciążliwa, i strach o nią, i obawa że mróz ją zamrozi, czy życie pogryzie - nie puszcza mnie wcale ta mała. Ja ogród mam duży, wszelkiego dostatek, i roślin w nim co niemiara zalazł mi jednak ten kwiatek za skórę. I nie wiem: to szczęście czy kara.
  6. Zgrabny, rytmiczny, bez kombinacji, ja nie mam uwag. bb
  7. Podoba mi się wiersz. Ciepły, uczuciowy, szczery i gotowy. Los mnie osierocił wcześniej niż bym chciała, każda z moich dziewczyn była całkiem mała. W strzępy rwana rodzina, prac się różnych imam. Niedosyt w połowie, każdy sobie leci. Mam i nie mam dzieci. Puzzle znów układam, jestem całkiem sama. Czy starość oświeci? I najbardziej bliskie jest mi słowo - nie wiem. To nie skarga krótka - nieprzewidywalność jutra.
  8. jakaż czysta tęsknota, tak intymna, że delikatniej uderzam palcami o klawiaturę, żeby złagodzić poczucie wchodzenia w buciorach
  9. motyw modliszki, choć to wedle wiki 5-30% przypadków, a fama zła o całej żeńskiej populacji ;) A tak poza tym, im więcej czytam poezji, tym mniej staram się rozumieć a większą rolę odgrywa całościowy odbiór dzieła. Ba, komentarze szukające u autora potwierdzenia, lub odwrotnie - zamazują je. A ja wrażeń poszukuję i po to mi poezja.
  10. Deonix, możesz robić specjalizację w erotykach. Czytać je będę ciurkiem. Jestem kolejny raz pod wrażeniem. Obraz, ja to widzę.
  11. Miałam Cię nie komentować, ale nie mogę wytrzymać. Twoje teksty zwyczajnie mi pasują, są szczere i czyste, bez kombinowania. Tu wybrzmiewa dysonans ostatnich dwóch wersów. Co mam powiedzieć, że współodczuwam czystą formę?
  12. Przeczytałam tekst i komentarze, i zgadzam się z opiniami innych. Sympatyczny, fajny wierszyk.
  13. Każdy wers wyszlifowany. Ja tak nie umiem. A to żabka z pogranicza rechotu i szlochu: Mieć miast być? Walka w sobie, albo w głowie? Za całość szacun. Nie mam pojęcia jak te słowa dobrałeś metaforycznie, dźwiękowo, rytmicznie. Majstersztyk. Kostka rubika.
  14. Jacku - super. :) Brakuje mi tylko po sylabie w wersach powyżej. O ile myślnik ("TRACH –" ) daje oddech do rytmu i brak sylaby zastępuje, o tyle w pierwszym wersie aż się prosi: uwierzy w cuda. Ale to moje. Pozdrawiam bb
  15. Marysiu, brakuje mi 1 wersu na 6 sylab. Prócz tego że brakuje mi spójnej puenty bo nie umiem oddać potrzeby zachowania dystansu i bliskości jednocześnie. Luule, dobrze kombinujesz w poprzednim wpisie. Puenty nie mam. Nie musi być moja jak ktoś lepszą wymyśli. Szukam rozwiązanie dobrego dla wszystkich. I brak rymu wynika z braku pomysłu a nie wyboru. ;) Stąd tekst w warsztacie. O tym mówię: nieznanych, nieprostych emocjach co budzą obawy. I prostych potrzebach co chcą wypełnienia. Justi, czytałam teksty w prozie ale z komórki ciężko mi komentować. Zrobię to po weekendzie. Bb
  16. Poprawone dobiazgi, Kocie, co do puenty racja. Od czapy. Na 6 sylab ma być. Gdybym znała właściwą, nie byłoby wiersza. Jolu, dawno Cię nie widziałam, miło że piszesz. Mi się zmienia czasami postrzeganie rzeczywistości dnia następnego, a innym odbiór tekstu - jakie to bliskie :D Justi, poruszam po raz kolejny problemy w relacjach współczesnych singli. Interesuje mnie psychologia. Ale sama również jestem sama i bywam autystyczna. Obserwuję i piszę. Pocą się dłonie ze zdenerwowania. Ma być na odległość, sterylnie, chłodno więc bezpiecznie. Stracg przed bliskością zamraża. Taki stan trochę chciałam opisać. Miała to być szara piosenka, do deklamacji i tańca w oddaleniu. Dziękuję wszystkim za uwagi. bb
  17. Odsuńmy się trochę, zostańmy w ukłonie. Za blisko zaczyna być ciasno, zbyt duszno, i pocą się dłonie. Odsuńmy się o krok zajmując pozycje, a tafla oddzieli gry, maski, pozory na codzień tak bliskie. Nabierzmy dystansu jak łyk zimnej wody. Znajomy jest chłód ten - jak bliski znajomy przygarnia spragnionych. Nie pachną mi włosy, nie pachnie Ci ciało. Zostańmy sterylni z daleka tak mało wciąż wiemy o sobie.
  18. Jej odejście wywarło na mnie wrażenie. Wyłam z nią /czy obok/ wiele razy.
  19. W drugiej zwrotce zrezygnowałabym z dużych liter. Jeszcze nie testament ale bb
  20. Nie wiem, czy tego dotyczy ale dużo śmierci w mojej okolicy i zgadzam się z tytułem.
  21. Ciekawy tekst. „Atlas chmur” dawno widziałam ale wrócę z owej ciekawości, żeby doprecyzowac co chciałaś powiedzieć. Tak więc dla mnie to świetna recenzja, ktora skłania do obejrzenia filmu. Pozdrawiam bb
  22. W sumie nie ma znaczenia co Tes napisze, skoro mogę poczuć w końcu moje małe, trzęsące się piersi tuż pod stopą szklanki. Herbata uratowana, a ogród latem też (piękny). Pisałam wiele tekstów o pracach ogrodniczych i pielęgnacji kwiatów, i o mszycach, co je pstrykam palcami. Nie nadaje się to na podręcznik działkowca, ale Tobie Gosiu wszelkie rady do ogrodu zbędne, bo na zdjęciu wiadać (namacalnie wręcz) bukiety. Pozdrawiam ciepło i witamy w zieleniaku, czyli orgu. ;) bb
  23. Świetne, i jeszcze tu się pośmiałam. :D
  24. Myśliwy, myśli-wa, myśli ... o ba! Diabełki jak myśli. Bez nich mnie nie ma.
  25. Marysiu, to skrót myślowy, zbyt krótki, masz rację. Kosmate i poprawne (myśli) stawiają PL w rozkroku, w konsternacji, zatrzymują. Diabełek i aniołek. Ale kosmate zniewalają, odpływa kontrola; są silniejsze, dziergają w skórze jak tatuaż, a PL ulega pokusie... To drobiażdżek ten tekścik, ulotny. Nie wymaga/m zrozumienia. Albo dźwiękowo płynie i trafia do wyobraźni albo nie. Dziękuję za czas i czytanie. :D bb
×
×
  • Dodaj nową pozycję...