Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

beta_b

Użytkownicy
  • Postów

    4 983
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez beta_b

  1. W mitologii świat powstał z chaosu. Z pewnością mój z niego powstaje ;). W sumie to nie wiem dlaczego (ale na drugie mam Zdziwiona). Może nie tylko mnie zdziwienie w życiu dopada :D Ściskam ciepło, również ciche duszki od serduszek. bb
  2. Janku, te kilka wersów to poszarpane wspomnienia z dziś, jak porwane sny, które trudno skleić ale wątki w głowie pozostają. Na cmentarzu usłyszałam 2 pierwsze wersy, zobaczyłam "Zimną wojnę", reszta to tępy nastrój halloween. Zbitka skojarzeń. Ale chyba mam właśnie taki bajzel w sobie, choć niedawno pisałam o porządku ;D Ściskam ciepło z wysypiska lampek w głowie. bb
  3. śmierci się nie boję niech tylko nie boli podaj mi drabinę oprę się bo koi wdrapię się do nieba czy zejdę pod ziemię będę tam gdzie będziesz zgaśnie zapomnienie: lilulilula mocna lina ta liluliluli przegonimy sny zapal lampkę małą z sznura knot zapłonie obejmij wspomnienie zanućmy oboje: lilulilula długa lina ma liluliluli kołysz się i ty
  4. Mam taki sam problem co Marcin, korzystam z komórki. Nie mogę odczytać tekstu z powodu czcionki. bb
  5. Wdzięczny :) bb
  6. I to koi, prócz lasu - zwykłe zrozumienie. Łatwiej wylać z kompieli ;) niż wychować ;D Jeszcze dni kilka Janku ciepło, las czeka. Szeptał mi na ucho. Masz rację, dysonans wprowadza. Nie mam pomysłu póki co, ale może się przyśni. Z dużą łatwością Maryś opisujesz przyrodę, podziwiam to w słowach - jak machnięciach pędzlem. Wszystkim czytelnikom, którzy czas poświęcili na mój las i impresję - dygam i dziękuję. bb
  7. jakbym o sobie czytała :D aż się ze śmiechu spłakałam bo mam podobne teksty
  8. przepraszam, muszę to za chwilę skasować. zanudzam sama siebie. nie mogę pisać ni czytać opisów
  9. Miało być o tym, że spacer po lesie uspokaja. Czy wniosek ten z tekstu wynika?
  10. nie mam dość ciebie lesie gdzie mnie jeszcze poniesiesz jakie myśli objawisz uwodzi mnie trawa mech i liści zastawa tron z grzybow i trele haustem dzika nadzieja lot w korony zabiera by się w tobie zagłuszyć szukam drzew a nie ludzi we mnie pamięć się budzi oszronione wspomnienia a w twym szumie i śpiewie ścieżka wiedzie po niebie w złocie liści kojenia inni jeżdżą po świecie mnie w spokoju do domu leśny spacer uniesie
  11. Poniżej - mój lot urodzinowy, na specjalnym balonie bez kosza. To zdjęcie, nie fotomontaż. ;)
  12. Urokliwe, wdzięczne, jak zwykle, nie jestem zdziwiona :) bb
  13. Będę mniej techniczna i nie tak liryczna: ani przekaz ani forma wiersza nie zostawiają miejsca na optymizm. Może pesymizm zasłonił wszystko. Próbuj, ale z innej strony, bb
  14. jest powiedzenie że syty głodnego nie zrozumie, dlatego przyjemność to forma a z trzewi - żywa potrzeba bo życie ratuje
  15. Bardzo ładny wiersz. Niech tak będzie jak piszesz. bb
  16. To kawałek mojego świata, więc się ucieszyłam, że ktoś jeszcze o balonach :D Nie będę prostować tekstu, to Twoja impresja i niech tak zostanie. Ważne że powstał, a ja się dzięki temu bardzo ucieszyłam. Poniżej stara, prosta rymowanka: a chwilagdy kosz się unosina ziemi cień gruszki zostawiagdy wiatr powłokę tarmosiuparcie kierunek ustawiata chwilagdy palnik zagłuszaciszę i spokój naturygdy sarna po polu przebiegaserce wędruje do góryco jest takiego w balonachże cała do nich uciekamprzyjaźnie powietrze naturatęsknota wolnego człowiekaa może pokora gdy bratamrozum z prawdziwym żywiołemjak różny jest zapach trawyi odcień słońca o wschodziechowam obrazy w pamięcidają mi dystans na co dzieńco jest takiego w balonachże chce się uwodzi że ciągnieci ludzie z pasją na twarzysmakują życie jak pączeka może że razem możemydoświadczać dotyku niebasamego siebie natury chwili
  17. Popuszczam demony stopniowo, jak bąki po fasolówce. One pod skórą się stroją, stawiam im światła na występ. Bo nawet jak to demony - rządzą wyborem i życiem, zawiodły mnie w stronę orga i za to im wdzięczność wiszę. by żyć nudno i spokojnie bez wyskoków i swobodnie marzę sobie. inni marzą o bąbelkach na mnie las z uśmiechem zerka odzwajemniam. Maryś, "moja mała" - to właśnie wejrzenie w siebie. Reszta wszystko się zgadza. :D Ściskam Królowo, bb
  18. moja mała jesteś wielka tak o sobie myślę teraz dziecko w sercu na mnie zerka zespolone w jeden obraz Czarku, masz rację częściowo - to jedyna zwrotka, gdzie rym jest w innych wersach. Przy lekturze nie widziałam w tym problemu, ale pewnie dlatego, że czytałam kilka razy i się przyzwyczaiłam. Będę przerabiać tekst, bo powtórki z pierwszych wersów z wariacją "moja mała" nieco zapychają tekst. Wolałabym więcej konkretów ;D Ważne, że czytelny przekaz - że chodzi o rozmowę z sobą. Pozdrawiam ciepło, bb
  19. Dokładnie tak myślę, dziękuję za lekturę i dobre słowo. bb Janku, mój druhu, znaleźć właściwy środek ciężkości nie jest łatwo; niektórym prościej przekroczyć Rubikon i zginąć w walce niż zatrzymać się w pół kroku. Ściskam ciepło, bb
  20. patrz przed siebie moja mała bo potrafisz już pod nogi modne hasło tu i teraz to początek dłuższej drogi patrz przed siebie miła moja bo masz w głowie już porządek gdy pojawi się wątpliwość są zasoby znajdziesz wątek nie bój się już mała moja bo stoczyłaś wielkie boje podnieś głowę zwyciężyłaś dumna z tobą razem stoję moja mała jesteś wielka tak o sobie myślę teraz dziecko w sercu na mnie zerka zespolone w jeden obraz chcesz coś dodać? mów ja piszę dobrze że tu jesteś z wierszem zanurzona w wspólnym świecie myśl prostujesz i mniej cierpię metafora nie epicka rymy słabe prosty wątek narodziłam się na nowo większy w głowie mam porządek może po to mi poezja przez te lata głowę suszy żeby wiedzieć co się dzieje w zakamarkach mrocznej duszy
  21. Dobre, nie mam uwag. bb
  22. ale nie traktuj tego dosłownie, bo się zmutno zrobiło. to taka wersja na tamten czas. na nic się nie upieram :D
  23. Maryś, nie mówię o dobrach materialnych, ilości znajomych czy rodzinie. Ja nadal wierzę, że to tylko chemia w mózgu. Pisałam o tym kiedyś, w nieco innym watku. Nie umiem wstawić linka bez tej ramki odniesienia. Ściskam.
  24. Miałam wszystko - było źle; nie mam nic - a ja zadowolona... Niestety, skłaniam się ku wersji, że nie ma uczuć wyższych. Jest tylko poziom chemii w mózgu. I to jak możemy sami nim zarządzać. Małoromantyczny wywód na/o poezji. bb
×
×
  • Dodaj nową pozycję...