parę złych snów fryzjer nowa fryzura
coś zaczęło się coś dalej trwało
i było małe i biedne
a potem gra na przetrzymanie
proponuję do tytułu dopisać ... w szczecinie
zamysł widoczny, utwór - może by tak uciąglić. między murem a szympansem sporo niewykorzystanego miejsca. sztukateria fałszywie pobłyskuje, ączą ęczące się mury chińskie w bajce o księżniczce na znanym płońciu.
potyczka śniadaniowa powiadasz. zbroja zacnie połyskuje. tylko rycerza skąpo. panny nie skore. poszczerzyć się zawsze można. jak nie patrzeć do siwości idzie.
po cóż nam rozłogi pośród krętych ścieżek
niechaj pokrzywieją tchnione tulipanny
lepiej ze stokrotką na łące poleżeć
niż z pomiętą wygniatać te same polany
"cywilizacyjny" wygląda jak czerwona tabliczka "nie palić" w skansenie wsi polskiej. proponuję oheblować. będzie w sam raz na przykładkę do kiszenia ło tych łogórecków. pozdrawiam serdecznie.
skoro potrafisz pokazać współczucie, cze mu nie widzę błyskotliwości, tylko obrazy. tylko umysły mierne potępiają to co przechodzi ich miarę. pozdrawiam życzę więcej pomyślunku a mniej złych emocji.
wiersz z pogranicza konstrukcyjnego absurdu i pseudopsychologicznych zabaw chociażby w skojarzenia. i wszystko byłoby dobrze gdyby za wielkim rozłążystym dębem nie siedział myśliwy i nie celował w te dwa małe świecące punkciki. plum.
Ponoć trudniej zadać dobre bytanie nizudzielić błyskotliwej odpowiedzi. Niestety to nie jest ani ten temat ani dobre pytanie. Jednakże skoro już padło... Pokusiłbym się obstawić na "ręców dwóch". Wiersz niepokojąco pojemny aż do granic bezbrzeżnej pustki. Zatem zgadza się. Ma prawo ciekawić.