Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Alicja_Wysocka

Użytkownicy
  • Postów

    11 063
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    106

Treść opublikowana przez Alicja_Wysocka

  1. @Nata_Kruk I jeszcze tutaj, ukłon :) @viola arvensisNie wiem co powiedzieć, Violu, chyba kapeluszem się skłonię :)
  2. @Nata_Kruk, Nata, czy ja mogę za wszystko w jednym miejscu Ci podziękować? No to chwytam lewą ręką za lewy brzeg sukienki i lewe kolano zginam :)
  3. Alicja_Wysocka

    *** (zimny poranek)

    I jeszcze bardzo ładne ujęcie, Twoje? Zwierzęta trudno uchwycić, są płochliwe, chyba, że masz teleobiektyw Albo to AI :)
  4. @Rafael MariusNo prawie, wiesz, jesteś niemożliwy :) @Leszczym, @TylkoJestemOna, dziękuję :)
  5. @MigrenaDzięki, że zajrzałeś, patrzysz na mnie przez szkło powiększające :) @FaLcorN, dziękuję
  6. @Migrena Twój wiersz jest jak klaustrofobiczny pejzaż - obrazy mocne, aż gęste od duszności biurowych korytarzy. „Restart zamiast poranka, serce archiwizowane jak dokument” - to uderza w samo sedno tej codzienności, która z człowieka robi mechanizm. Czytając, przypomniał mi się werk starego zegarka. Kółeczka, ząbki, trybiki, wszystko w nieustannym ruchu. Tylko że w zegarku to martwy mechanizm, a tutaj - ludzie, żywa tkanka. I może właśnie dlatego jeszcze bardziej boli, bo to, co powinno bić i oddychać, zostaje wtłoczone w format A4.
  7. @Berenika97 Dziękuję Bereniko, już Ci pisałam, że ładnie komentujesz i zdania nie zmienię, Duszko :) @Marek.zak1 No popatrz Marku, a ja się stracham jak galaretka, dziękuję :) @infelia, dziękuję
  8. @Berenika97 Przypadkiem, Bereniko :)
  9. @Jacek_Suchowicz Już ja widzę jak kręcisz głową, tak samo jak Twój awatarek :)
  10. @Jacek_Suchowicz Jacku, a nie wiesz może, kto mi radził podziabać prozę? I co teraz? Dziękuję :)
  11. spotykamy się na granicy światła i półcienia ty milczysz - ale ja słyszę dawne rymy jak szelest skrzydeł, które ktoś złożył na dnie szuflady gramy w zielone, a liście już dawno opadły goniąc króliczka odkrywam, że to nie on biegnie ale czas, który nas sprawdza a jednak - w każdym zdjęciu, które przysyłasz, czuję echo dawnych sonetów, ukrytych w cieniu Twojej dłoni więc jeśli jesteś maską - to wiem, że pod nią wciąż oddycha ten sam człowiek który kiedyś przynosił mi wiersze jak gołąbeczek na parapet
  12. @UtratabezStraty Nie załamuj się, nie rezygnuj. To, co ma wartość, nie przychodzi łatwo. Agnieszkę masz mocno osadzoną w głowie, myśl jak ona Ale bardziej ciekawa będzie książka czy opowieść. Podnieś rękawicę! Dobre chęci, to połowa pracy :)
  13. @Czarne Słońce Trochę nostalgiczny, trochę młodzieńczy. Ładne obrazy: chmurka, słońce, gwiazda. Jest rytm, jest miękkość, łatwo się czyta. Raz chmurki, raz słońce, a jednostajność byłaby nudna. To jest dokładnie sedno. Delikatny, jak wspomnienie pierwszej miłości.
  14. @Berenika97 Bereniko, piszesz o męskim micie wojownika i kobiecym „odczarowaniu” tej maski. Temat dziecka i niewinności chłopca wyszedł Ci trochę podświadomie. Bardzo mocny obraz - chłopca pod zbroją czuć aż do serca. Masz rację: miłość nie jest grą, ale siłą, która zmienia wszystko. Twój wiersz daje do myślenia zwłaszcza w tych trudnych czasach, gdy każdy z nas martwi się o przyszłość dzieci.
  15. @Berenika97 Trafione, Bereniko, no i te pozy przy ściankach - patrzcie, tak obcięłam włosy, mam nowy ciuszek, bez grama makijażu itd... i itp...
  16. @JWF Krótko, obrazowo, z poczuciem ulotności, pachnie straganem jak na Jarmarku Dominikańskim :)
  17. @viola arvensis Bardzo ładnie prowadzony nastrój, smutek miękki, nie przesadzony. Obrazy: łzawy deszcz jesieni, sierpniowe zachwyty kłaniają się nisko - piękne metafory. Końcówka o pustych miejscach - mocna, osobista. Serdeczności, Violu :)
  18. @infelia Groch z kapustą, ale jest w tym jakiś smak, taka literacka zupa, w której wszystko bulgocze :)
  19. @yfgfd123 Najładniejsza część „pisać wiersze białe jak nieobrobiony marmur” - piękne porównanie, świeże i klarowne. Piękny cytat cytat Słonimskiego - jak klucz interpretacyjny: wyznanie miłości do prostoty, do rymu i sensu, wbrew „modnym bełkotom”. Nie wiem czy mój zachwyt do klasyki jest słuszny, ale siebie oszukiwać nie mam zamiaru. Dla mnie jest jak śpiew - nie każdy umie, ale każdy potrzebuje posłuchać.
  20. @Antoine W, @lena2_, dziękuję :)
  21. @UtratabezStraty Więc tak< Marek w Twojej opowieści jest dla mnie trochę jak „więzień wyobrażeń” o Agnieszce. On niby żyje na wolności, ale jego sny pokazują, że także jest uwięziony - tyle że w swoich obrazach i tęsknotach. Ciekawi mnie, że bardziej śni mu się, jak ona wygląda w uniformie czy w drewniakach, niż to, co w sobie przeżywa. I to jest piękne, bo pokazuje, że jego miłość do żony jest bardzo cielesna i konkretna, a nie tylko „duchowa”. Dzięki temu on nie znika w cieniu Agnieszki, tylko sam jest równie wyrazisty. Co do narracji - ja osobiście byłabym za naprzemienną, bo takie zestawienie dwóch perspektyw buduje napięcie i daje poczucie, że historia „dzieje się naprawdę”. Ale oczywiście to Ty jesteś autorem i tylko Ty możesz ocenić, czy chcesz podjąć się takiego zadania. Wierzę, że mężczyzna może dobrze oddać kobiecą perspektywę, jeśli złapie jej rytm: uwagę na szczegóły, emocje, drobiazgi codzienności. To właśnie te niuanse czynią kobiecy punkt widzenia wiarygodnym. Dla mnie najciekawsze są myśli Agnieszki właśnie w więzieniu - tam każdy drobiazg ma wagę, każde przestawienie krzesła, każdy dźwięk drewniaka, każda decyzja o rezygnacji z odwołania. Na wolności to się pewnie rozproszy, a tu nabiera intensywności. Powodzenia :)
  22. @UtratabezStraty Nie potrafię Ci powiedzieć ani szczerze, ani nieszczerze. Ale skoro miałeś pomysł, że dopiszesz jak skończysz, to przecież i tak Ty byś pisał, więc co za różnica? Równoległe pisanie, jest może i ciekawsze, ale trudniejsze, bo łatwo zaplątać się w przemyśleniach. W końcu wszystko dzieje się i tak w jednej głowie - znaczy Twojej. Przyszedł mi taki pomysł, więc napisałam, nie chciałam Ci mieszać w głowie, no nie chciałam, przepraszam :(
  23. @Marek.zak1 Dla mnie to świetny mini-portret psychologiczny hejtera - śmieszny i straszny jednocześnie. Z jednej strony rytm i rym bawią, z drugiej - przeraża, jak prosto można oddać mechanizm krzywdzenia dla rozrywki.
  24. @infelia To wiersz jak wybuch codzienności - chaotyczny, zabawny i pełen nagłych przeskoków między domowymi obowiązkami a literackimi fascynacjami.
  25. @StarzecZa skojarzenia nie odpowiadam, dzięki :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...