Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

jan_komułzykant

Użytkownicy
  • Postów

    16 153
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    103

Treść opublikowana przez jan_komułzykant

  1. Pięknie dziękuję
  2. Spóźniłem się, beta_b już wybrała, również moim zdaniem, ten najładniejszy fragment. Jakoś niezręcznie mi to mówić, ale mocno ściskam Cię Kredensie i Twoje piękne , wrażliwe wnętrze. Stary, przez gardło mi nie przejdzie. :-) Pozdrawiam.
  3. A ja mam nadzieję, że tym sposobem wróci tradycja tego portalu, czli komentarz wierszowany, bez żółci :-)
  4. Wzajemnie, miło było Cię poznać :)
  5. wolałbym mieć życie krótsze oraz sen spokojny błogi niż zdobyte w kamasutrze i przycięte cichcem rogi
  6. kiedyś będąc w toalecie jakieś małe ręce miałem, teraz są ogromne wiecie w porównaniu... z pisuarem
  7. fakt, czasem wdepnę w jakieś g ale przynajmniej nie chodzę na uwięzi ;p
  8. gdybym miotłę miał jak Anioł (wszak Bareja wiecznie żywy) miałbym fuchę jak Archanioł inne też alternatywy :)
  9. nie ma niczego brak wina w nocnych sklepach mój świat już przepadł
  10. jan_komułzykant

    perfekcjonistom

    surowy klimat w chińskim murze pęknięcia nierówne fugi
  11. horyzontalnie spod nocnej czerni wypełzł zimowy pejzaż
  12. ważę twoje argumenty bo to doskonały sposób lecz jak mamy znikną sprzęty zaraz stwierdzi kto jest oszust dobrze wie że do zmywania końmi nikt mnie nie zaciągnie i poważnie się obawiam że mi też coś cichcem sprzątnie tu się marzeń cykl urywa lecz nie koniec ich kolego cóż mam w domu detektywa a czy ma fryzurę jego?
  13. trochę brakuje mi opowieści w tym wierszu, rozwinięcia, bo przelotne deszcze martwych ptaków (+++) powodują, że oczekiwałoby się czegoś jeszcze, jakiegoś dalszego ciągu. Ale widocznie tak miało być, w życiu też pozostawiamy wiele spraw niedokończonych, bo coś nas stad nagle zabiera. Pl jak w kalejdoskopie ukazuje migawki z życia i w końcu wiersz zatacza koło, jakby dalszy ciąg miał być już całkiem nową historią, nowym życiem, gdzie dom tych nadanych i własnych zapachów wciąż będzie nabywał na nowo i przenikał dalej. Mimo, że napisałem powyżej coś o rozwinięciu - nie jestem teraz do końca pewny, czy to dobry pomysł, bo wszystko jest teraz ładnie zamknięte, jak w szklanej kuli. Nie wiem też, co ten wiersz robi tu w Warsztacie, , moim zdaniem jest gotowy. Pozdrawiam
  14. wiersz w porządku i radosny na całej linii :) Pozdrawiam
  15. ubrać kozaki - regionalizm, krakowski. Ktoś złośliwy mógłby zapytać w co je ubrać, więc jeśli już, to ubrać się - w buty, kozaki itp. Ponieważ trochę zazdroszczę Panu Stachowi, doradzam jedynie, aby je założyć lub włożyć, bo obuć, wzuć jako archaizm już się raczej nie stosuje. Wiersz w typie radosny, optymistyczny i dobrze :) Pozdrawiam.
  16. Bardzo ciekawy wiersz napisałeś i wpadłem, jako nożyce :) Mówiąc szczerze zaczęło mnie zastanawiać, czy tym analitykiem od czasu do czasu być dalej, czy olać. Wszystko przemawia za tym drugim, ale nie do końca, bo i tak możesz, właśnie przez to, że "cicho siedzisz", stać się ofiarą kogoś, kto to lubi. Olewając i słodząc oczywiście zyskuje się grono "wiernych przyjaciół" w myśl "pokorne cielę..." A znowu, kiedy się powstrzymujesz i zastanawiasz, czy zwrócić uwagę, że ktoś "popełnił "byka", wiadomo, że zaraz będzie jatka, a zgrupowanie Towarzyszy Słodkości i Miziania postara się, by ci paskudnie dołozyć. Chyba, że się trafi na kogoś, kto jednak tego analitycznego łba też trochę ma :) To nawet podziękuje. Dlatego nie od dziś wiem, że jeśli tego nie zrobię, to albo byk będzie wisiał i kłuł w oczy, albo w końcu i tak ktoś inny to zrobi - pewnie z równym oporem i ryzykiem - ale z nadzieją, że czegoś nauczył. A co się byk przez ten czas nawisi, to jego. Uważam, że nie należy odpuszczać. Ci, którzy odpuszczali mają teraz bezstresowo wychowanych niedorośniętych zasmarkanych dorosłych, albo (jak w Szwecji latorośl, donoszącą na własnego ojca, że jest np. pedofilem) bo stary nie wypuścił dwunastolatki na całonocną balangę. Dobry wiersz. Pozdrawiam
  17. dzięki Tobie mam już w głowie pewność tak zupełną że się Twoje gdzieś w połowie wersy nie rozejdą lecz popłyną jak domino bo wiesz co gdzie z czym bym nie ocet ale wino mógł pić w rytmie Twym :-( (Twoim?) w rytmie pił Twoim :-/ (?) świetny wierszyk z morałem, ciekawie napisany, ale to u Ciebie norma, dlatego ;-) taka zagwozdka i wiem Alicjo, że wymyślisz swoje najlepsze zakończenie. Serdecznie pozdrawiam.
  18. też czepialski jestem, ale ostatnio nie mam czasu :) Tak myślę, że akurat w tym przypadku mój zapis jest adekwatny do słów samego Pana Janka, który wypowiedział (a w tym momencie literek nie widać :) i tu tkwi dowcip. Każdy w wyobraźni widzi raczej Buszewskiego nie buszewskiego. Ale to drobiazg. Dziękuję za obecność i uwagi - zawsze mile widziane, Pozdrawiam
  19. Cel o kocopoły. Tu mu tyło. Po co kolec? A lady wałówka, jak wół, a wydala… Łap, a sępu dano bajer, bo Dzięki ja_bolek, pozdrawiam.
  20. Dzięki Bolesławie, miło że zajrzałeś, pozdrawiam.
  21. Wielkie dzięki, spodziewałem się raczej cięgów, bo na szybko pisane było. Tytuł najlepiej ja_bolek wyjaśnił, poza Tym, że u mnie to drukowane to anagram, a reszta – dochodzeniem do meritum, jak u Tyma z paralaksą - z tym, że kole trochę :) Pozdrawiam.
  22. rozumiem (czasem pewnie i wulgarne się trafiły), muszę zrobić przesiew i zostawić tylko te najlepsze :) Pięknie dziękuję za wizytę i również miłego życzę.
  23. Śmierdzącą babę o czystej duszy i charakterze da się jednak umyć, podobnie jest z pijakiem, który jutro wytrzeźwieje. Odwrotnie już nic nie da się zrobić. Nawet boże nie pomoże. jan_ko
  24. no spójrz pan, ten szynel, jak skrojony na miarę; co za uśmiech zadziorny, jak sam Arsène Lupin; raczej Charles Baudelaire, którąż z figur udaje: Sta? - churski (niepokorny), Panie, odwalże się! za wcześnie - tak mówi, by ustawiać piedestał, chociaż, z drugiej strony, skoro ma już te cegły - niechże się zasłuży, lub jak klasyk, na krzesła niech wlezie, z góry wejrzy w płód świeżo-ulęgły, na wskroś się nasyci, gipiurą, pióra klasą, szarmanckim obyciem rozmarzy tłumy fanek. no nie! właśnie teraz zaciśnie zęba za ząb, by z grubej rury zadąć, wśród trąb i niespo(w)dzianek. i tu, drodzy państwo, już hall, do apogeum, dziękuję, wicie czkom, za pobyt wasz w MU zeum.
  25. Oczywiściie, też Janko - Buszewski :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...