Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    6 571
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. koty niecnoty polowanie pożarcie
  2. ptasi jazgot kot nie pamięta drzewo suche
  3. straszny wrzask niby błachostka jak się to ma do bitew , hm... już zawsze pierwszą myślą będzie czerwień pierwszym wrażeniem lęk obaw cała Paranoja albo głupi śmiech przez łzy, idiotyczny i ryzykowne podniecenie chcesz tak? łososie strumieniowe na niedźwiedzia pożarcie skacząc od rany do rany zamiast zwyczajnie razem
  4. szala wagi jest nieugięta, to paranoidalne. co ci zrobiły zegary? samemu nie cofniesz kijem Wisły
  5. poziomki się zjada nie kłuje igłą
  6. owoc wściekłego bólu...to trzeba wyjaśnić
  7. błękit żywego żelaza w nas dusza niebiańska niepokalanie czerwono czarne skrzepy kup pan cegłę którędy do nieba?
  8. cóż śmierć to tylko niekontrolowana fermentacja, a pani to jak z demonami rozmawia, trzeba się dobrze odżywiać i nie stosować czarnej magii
  9. trudne młodoślepe związki
  10. to o sośnie czy o brzozie, ja wolę o sośnie
  11. krew mówi wszędzie tylko nie tu czerwony buk powraca z bitew pragnęła by bronił nikt nie chce wojny rzymsko perskiej to o brzozie z czerwonym
  12. gorące światło z nieba rozgrzewa do kości śpiew ptactwa nuci
  13. nie wiem na kogo ten paszkwil, jakaś nadinterpretacja, mam wrażenie...nie każdy wywodzi się z Biblii, nie każdy pochodzi z piekła
  14. prostokąt stadionu strefa dzika duży voltaż bryła piłki nieorganiczna struktura bhp
  15. tak , niektórzy wierzą w prostokąty, żal
  16. sarkazm?
  17. żebyś nas gorzko nie rozczarował Riowilu znasz niemieckich Riowili?
  18. bardzo ładne cztery końcowe wersy, tylko czy ten lot szczęśliwy...?
  19. to ładnie że zwracasz uwage na ludzkie błędy, jesz mięso?
  20. czyżby znikła gorączka?
  21. cyklonów nie zamawiam
  22. Jeże niejadalne, po zjedzeniu jeża dostaje sie krost , odradzam
  23. błękit nieba leżymy na łące bzyczy trzmiel śród kwiecia Nadeszła burza zimne krople spłoszeni pod dachem
  24. dlaczego dusisz moją miłość do niej kochałem ciągle jak boginie pozwól jej, niech się wypowie nie dajmy czasu czarnej godzinie łyk wina cierpki prawdę pochłonie i znikną szkolni kochankowie ich radość pochłoną ślimaki koniec niewinny taki
  25. milo mi , dzięki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...