Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. /Lidii Kowalczyk/ w nie psim polu piasta świerki pod hotelem, rwane przed spotkaniem po raz pierwszy w życiu, śnieg dziwił przechodniów, gdyśmy z przyjacielem gałęzie pod igłę targali, w chodniku iskierki zielone, pewnie próchnem dzisiaj, jak ta etykieta z pustej butli ptysia, cośmy go z Przasnysza w nakrętkach sączyli, noc całą do szóstej w przedziale 'niepalnym', kuflem piwa Wrocław witał by po chwili lunąć jak na Steda wierszem spod fontanny, na trzy zmiany w kinie leciało coś filmem, Czerwony Kapturek pokonał Godzille, lecz mostów na Odrze nie było nam wtedy, po przęsłach rozróżniać, gdy nagle z poranka zmrok zwłok chmur naciągać już zaczął, a Stedy, jak Stedy wspomnieli coś o Lady Punk'ach i poszli pod hotel w słowiańskim zwyczaju powitać Wrocławian gałązką z (nie-) raju.
  2. no to widzę, że w końcu ktoś się tym interesuje, cieszę się bardzo, co do kupały, rzeczywiście masz rację, jak znajdę jakieś większe treści to Ci przekażę, tym czasem przejdź do wiersza Sokratex'a "noc świętojańska" - tam troszkę coś napisałem z ukłonikiem i pozdrówką MN
  3. ups! - no nie wiem co Ci odpisać - bardzo dziękuję z ukłonikiem i pozdrówką MN
  4. wokoło las, gdzie Romany Sebory, przy drodze łąka, sklep na niej i piecyk, weszły dwie kumy, idąc na nieszpory i tak im błogo czas do zmroku leci, że wieczór już ci, o mój ty aniele, toż to niedziela, a my nie w kościele, a sklep bez klamki, same drzwi latają, żar jak z ołtarza tak cudactwem bije, że wszystkim zda się, że poddani rajom i te „dwa-cztery-ha” jak wejdzie klient to błyska jeno ponad świerków czuby, niby ptaszysku z pióro-barwnej chluby, lecz nagle pryska wioskowe gdybanie, gdy „trza” zapłacić, a tu nie ma czym i ani do chaty albo ździebko taniej, stąd też ochrona i kto tam wyrywny to prądem bodą, do samego rana, z chłopskiej głupoty i „nie mania” siana tak to spod sklepu, kto tam żyw, to w knieje lub do kapliczki po resztki pokory, by twarz móc unieść, kiedy wokół zdnieje i zbudzi wioskę Romany Sebory i gdy kto spyta – gdzieś ty rano latał? mów, że w markeci byłeś po roratach. ---------------------------------------------- od autora: Romany Sebory – wieś na pł od Przasnysza, kiedyś tam wśród lasów, przy drodze stał sklep, zapamiętałem, bom się bawił w dostawcę chleba (pracowałem w piekarni) – może jeszcze i piekarnia i sklep istnieje? Sam nie wiem.
  5. hi - dziękuję Jacku - czarownik to miło - ale może sklonowany czarownik, hi to będzie lepiej, nolk! z ukłonikiem i pozdrówką MN
  6. Joaxii – nie wiem „pusta” a może „pustka”? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  7. "uderz w stół" to jakoś po szlachecku, a pytanie pozostaje z ukłonikiem i pozdrówką MN
  8. Tomaszu – o co w Twym wierszu chodzi? O co Ci w ogóle chodzi jeśli chodzi o poezję? Dwie pierwsze zwrotki to jakieś lanie wody, błądzenie, utrapienie, a w trzeciej pojawia ni zowąd pociąg, prosiłbym Cię o większą konsekwencję, masz pióro i korzystaj z niego. z ukłonikiem i pozdrówką MN
  9. Leszku – bardzo płynnie i chce się róży porysować z ukłonikiem i pozdrówką MN
  10. Hewka – no, no, ale początek bym Ci troszkę sugerował zmienić na: /.. Dotykaj Oddechem Ciepłym Czułym …/ z ukłonikiem i pozdrówką MN ------------------------------
  11. tak - co do Nyi zgadzam się nie było boginią - ale patrząc w starosłowiański język i w święto Nyi - to był to obrządek co kilka miesięcy "obrządkowany" a chodziło o uczcczenie wiecznej (że tak powiem) zgnilizny - stąd też wywodzi się ta nazwa z ukłonikiem i pozdrówką ps. dzięki za spoglądanie mi między wiersze, cóż - Ładę też Długosz zmienił na boginię
  12. dziękuję Hewko z ukłonkiem i pozdrówką MN
  13. Te pytanie wydaje mi się niezbyt sympatyczne – atakujesz? Marek Hipnotyzer z ukłonikiem i pozdrówką MN
  14. i ja też - dziękuję Hewko z ukłonikiem i pozdrówką MN
  15. Asica Szalonek – jajć – to strasznie mądre – ale świat namalować? Gdzie, skoro świat wokół? Malować więc świat na kawałku świata? Tak jakby żyć i umierać na skrawku życia. z ukłonikiem i pozdrówką MN
  16. Zaspy zapewne od zaspania wziąłeś – a ból po starym bywa czasem namiastką nowego – tym bardziej, iż Chrystus nie jest tym pierwszym, przed nim wielu innych było w wielorakich pozach i poziomach (wymiarach). z ukłonikiem i pozdrówką MN
  17. O tym co było dalej to może w nastepnym wierszu Witku, w tym to każdy niech dopowie sobie swoje zakończenie. Pozdrawiam :) ok - z miłą chęcią poczytam - tym czasobie co - nie co - dopowiem - zrozumiałem z ukłonikiem i pozdrówką MN
  18. Beenie M - dziękuję za koment z ukłonikiem i pozdrówką MN
  19. Zaproszenie nieustające, wino, wikt, pub, regenaracja ciała i ducha w domu o kształcie piramidy i td. Czas-dowolny. Dawaj termin. jajć - tak szybko! ja mam tak daleko, ale odezwę się gdy będę w okolicy - dziękuję za zaproszenie z ukłonikiem i pozdrówką MN
  20. Izo – przyśpiewka toż Ci wyszła, ale o co tu chodzi? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  21. Leszku – wydaje mi się ten wiersz nieskończony lub może taki ma być? z ukłonikiem i pozdrówką MN
  22. nikt z was już dzisiaj pewnie nie rozumie, skąd święty Andrzej końcem listopada wróży na wosku, jednako w tej ujmie wiarom pradawnym przyjrzeć się wypada i spośród wszystkich wykrzywionych znaczeń wybrać co jeszcze z dawnych źródeł da się, tak z dna przeszłości wyskrobać co w garncu skarbem podziemnym jak kiełki na wiosnę, gdy jaj malunkiem święto Nyi w marcu zrywało panny rozpuszczonym woskiem z hostyńcem bierzyć na miłosne schadzki cóż – wszystko padło w „zmartwychwstaniu pańskim” i o Lubiczu jak o czymś znajomym przy swatach chyba i weselnych godach nie w tym kościele czy bożnicy dzwoni, lecz czy z domysłu szkód kto tam nie doda, bo Ładą sobie młodzież dobierała tchnienie Lubicza – w ścisku i pochwałach, a Ładą była boginka piękności, żona Ładona – „waszego gospodarza”, a Lubicz brat jej, zawsze obok siostry, miłość i mądrość każdej z par rozważał, na dobre w stado każde się rozkręcał, gdzieś tam przy końcu maja albo czerwca, lecz ostatecznym małżeńskim związaniem imał się Godun, towarzysz Lubicza, on to płomienne młodzieńcze igranie we wróżby wkładał i tak też rozliczał i biada temu kto udawał miłość, bo z wróżb niechybnie wszystko wychodziło, przed hładolejem, ledwo zmrok zapadał, goniły panny ustawiać po Kurpiu i której pierwszej bot stał w izby drzwiach, ta pierwsza ślub weźmie, z tym co na podwórku w koguciej walce, jak ptak, pierś stawiając, resztę młodzików zbił lub przegiął w pałąk, a panny groszek na słomiane strzechy rzucały jeszcze, czy się co tam spełni i gdy tam który spadł, z wielkiej uciechy, na nić nawlekać było niby perły i chodzić pannie w owym naszyjniku było jak świeczce w tanecznym płomyku, a wróżby z wosku, jabłka czy ziemniaka, z lustra, obrączki czy wyboru garnka do dziś wywodzą jakiego chłopaka panna mieć będzie, a nie jedna załka kiedy w staraniu nic jej nie wychodzi takoż wśród sądnych godunowych godzin lecz końcem końców, wszystko co złe mija, gdzieś w środku zimy, po sutej wieczerzy, strojąc łeb tura, czepiony do kija, chadzają panny z kukłą, by uśmierzyć co nie tak było, co z sił nie da rady, początkiem czasu, tak zwanej kolady, tak oto Godun wpleciony w porządki, przodkom wróżebny, do dzisiaj truchleje kto chrześcijanin i w moc wróżb tych wątpi i jeszcze zwanym z chrztu świętym Andrzejem, niech myśl tam kiedyś w przeszłości posunie, może się dowie więcej o Godunie, a Ty coś żaden Andrzej albo Jędruś, gonisz współczesność mód i fochów zbyciem, spójrz, czyś ty czasem nie eksperymentu wróżebnych losów, ofiarą, co skrycie spod mikroskopu i wszech wzorów - potwarz, mieszasz się w głowie jak „zupa pierwotna”. --------------------------------------------- od autora: Słowniczek: hostyniec - podarek z jaja maczanego w słodkim wosku hładolej - grudzień stado - dzisiejsza randka
  23. co do Nolk'a to często ostatnio uzywam,a co do rymów, cóż - masz rację może z lenistwa nie doprawiłem ich odpowiednio - dzięki Bezeciku za koment z ukłonikiem i pozdrówką MN
  24. Stefanie – wolę Twoją gwarę – choć już o Bardo zacząłem tęsknić, chciałbym kiedyś tam pojechać, nigdy nie byłem z ukłonikiem i pozdrówką MN
  25. Pawele wybacz – wygląda mi Twój wiersz raczej na proroctwo, oby się spełniło lub nie – sam nie wiem, a „fali” nie czytałem, pewnie bym więcej zrozumiał z ukłonikiem i pozdrówką MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...