Messalin_Nagietka
Użytkownicy-
Postów
6 949 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka
-
Kamilu – czyżby nowa odmiana - … nauczyli nas regułek i dat, nawbijali nam mądrości do łba … - troszkę szarpiesz – ale zwykle tak jest przy starcie z ukłonikiem i pozdrówką MN
-
rynek Nowego Miasta i okolice
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Rintrah utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rintrah - ale w Twoim wierszu nie ma żadnego ciepła, żadnego rodzaju jaki mógłby odebrać człowiek, przynajmniej ja z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Koziczyn - na Koziczynku Kozaka sadzi
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
dziękuję Beenie M - cóż - mam w zanadrzu jeszcze kilkanaście opowoastek ale próbuję je troszkę popoprawiać - a co do tomiku no to nie wiem a może nie potrafię być do końca zaparty by przekonać kogokolwiek o tych wierszach z ukłonikiem i pozdrówką MN -
jaworowa ballada - nolk’a obrotem skreślona.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jawor - jaworowa ballada – nolk’a obrotem skreślona. szumiało w rzece, aż spłoszona ryba płetwą o falę i na brzegu leży i nijak w wodę, zdechnąć przyjdzie chyba, żeby pod drzewem, choć kroci paździerzy w czas wiewu zbitej lennej koszuliny, a tu chmurzysko ledwo niebo chyli, honor nie badyl, lecz naści od wiatru liścia, co klapą między piach a łuski wciśnie i wydrze, tylko mnie wypatruj, a pluśniesz sobie jak ten pieróg ruski i tak też blaszką w rulon i ogonem zdmuchnął na tafli jęzory spiętrzone, gdzie gębą chmura mgłę zeszła udawać, bezzębna, stara, kto by jej tam wierzył, śliniąc na rybę, kroplą jęła z prawa cisnąć w koryto o naturze przeżyć, paragraf taki ustęp nader pewny, od śmierci odwlec może tylko krewny, a nóż ci - z wiru zieleń się ozwała – to ja, ratownik, na me życie liche, liściem jaworu byłem, a ta mała rybka, „com” zwinął ją, zwie się klonikiem, a każdy wprawny by zaprzestał na tym, wiedząc, że jawor jest z drzew klonowatych, więc prysł sąd nurtem, gdy ruskim pierogiem strzęp zbawcy mroczył księżyca czuwanie, wtem kleń, na klonów bycie nader mnogie, zaklął – nolk! - czymże dla nas klonowanie? i znów poszumem rzeki bieg porwało, w końcu do pytań wszyscy mają prawo. -
25 XI 2005 (palimy)
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Arkadiusz Nieśmiertelny utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
a może byś przetłumaczył tę francusczyznę? z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Z pamiętnika
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Ania D. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Aniu - a może byś coś jeszcze dodała o tych melodramatach? z ukłonikiem i pozdrówką MN -
"biała rewolta"
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Rintrah utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
piękne coś małego - tym razem mnie ująłeś - czas zawirował - jak te planety skute lodem i czym tam kolwiek innym z ukłonikiem i pozdrówką MN -
rynek Nowego Miasta i okolice
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Rintrah utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Rintrah - ok - tylko, że ciepło to rodzaj energii - a tu nie widzę jakiegokolwiek połączenia ani fizycznego ani chemicznego - a makaronizm - cóż - no nie wiem jak to nazwać z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Koziczyn - na Koziczynku Kozaka sadzi
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
dzięki dziewczyny za komenty - oczywiście miejscowości dość w okolicy i w całej Polsce - więc - spróbuję jeszcze z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Koziczyn - na Koziczynku Kozaka sadzi
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Messalin_Nagietka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kozaka tutaj nikt nie widział chyba, lecz się zapierać nie ma o co, wszakże kościół i cmentarz z dość daleka widać, a ludzie w bogu żyją, no bo jakże można być we wsi odmieńcem, bez przyczyn nikt nie zmiarkuje na cały Koziczyn. Jedno – się korzyć, a drugie – na swoim to można wszystko prócz na boga gadać i nic tak swary chłopskiej nie zagoi jak jedne głębszy i kum-kumy rada, jak za Kozaka być gdy wokół chłopi, bodajby wszystkich zakłuć czy potopić. Lecz wieś na wzgórzach, choć Mazowsze tutaj i wśród sąsiadów porachunki stale wiatr zmiatać musi a przestrzeń zatruta na strony nosi, jacy to górale, z bogiem i sobą na krzyż i na bakier i jeszcze jeden chciałby być Kozakiem. Bo kim by jeszcze? Jakim to artystą, By gospodarza inni za coś mieli, i do kościoła chodzić z duszą czystą jak ksiądz przykazał – przy każdej niedzieli być, kiedyż w śmierci ktoś z obcych zapłakał w dół Koziczyński, na obraz Kozaka. -------------------------------------------------- od autora: Koziczyn i Koziczynek – dwie wsie (obok siebie), w pierwszej gospodarstwa a w drugiej jeno kościół i cmentarz, położenie – pow. ciechanowski, na garbie opinogórskim na skrzyżowaniu dróg Szulmierz-Wola Wierzbowska i Radomka-Kołaki. -
* * * (Znać i szukać...)
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Tutsi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ech, co to? To współczesna poezja? Z której strony? Wybacz Tutsi ale wydaje mi się, że odbieram na zupełnie innej fali – może poza współczesnością z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Nieprzerwanie
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Leszek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
galeria jak się patrzy – ostatnio prosiłem Cię abyś wiersz na „nierymowany” przerobił – w tym wypadku tylko ostatni rym – może by coś na opak, podpowiadać nie będę z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Święte Miejsce - wieś ta nosiła nazwę Bartny Borek i znajdowały się tu liczne barcie z pszczołami. Około 1700 roku w koronie lipy objawiła się tu Matka Boska, co widziały 3 dziewczyny. W miejscu objawienia znajdowała się studnia, z której woda okazała się być cudowna. Przez wiele dziesiątków lat ludność pobierała wodę z tej studni i używała do celów leczniczych. Woda utrata cudotwórczą moc z chwila utopienia w studni dziecka przez przechodzącą tędy Kurpiankę. Studnia została zasypana, jest to echo niechęci okolic Przasnysza do Kurpi i obciążanie ich, co cięższymi winami, nawet w legendach. W wieku XVIII ustawiono w tym miejscu murowaną kapliczkę, otynkowaną, na planie koła. Kościół parafialny p.w. Narodzenia N.P. Marii wzniesiony w wieku XIX/XX, rozbudowany w 1950 roku. Pierwotnie była tu drewniana kaplica filialna parafii w Przasnyszu, wzmiankowana w 1817 roku, we wsi zwanej wówczas Bartny Borek. Erekcja parafii w 1908 roku, w tym czasie zmiana nazwy wsi.
-
Na Świętym Miejscu kościół i dwie strzechy, jedna malutka jak skrzynka na listy, lecz w środku Maria, a drugi dom klechy, ot, kościelnego albo organisty, co przy kościele służył a poza tym grabarzem bywał, miał więc dwa etaty. Tak z dnia i nocy – stróżował przy świętej, zerkając czasem na złoto z ołtarza i takie było to chłopstwo zawzięte, że nawet myszy kościelnej wygrażał by w czas nabożeństw nie miała ochoty na fizjologię lub tracenie cnoty. Grając zaś, z chóru, na wiernych spoglądał, Czy już któremu niespieszno w zaświaty. traf chciał, że zawsze ta nieboska sonda kopanie dołu wyznaczonej daty miała swój koniec, póki raz przed księdzem z „organów” nie spadł i nie powstał więcej. A ksiądz odjezdny był, więc na bok trupa i za dwa dni się zjawił z nowym klechą. Ja bym takiemu oczęta wyłupał, lecz że to Święte miejsce jest poniekąd ze skruch trzeba było dół wykopać no bo z nowego klechy był jełopa. Dwie lewe ręce miał też do sprzątania, do pilnowania i kościelnej służby. A o organach, mówił, że to mania Staroświeckości, choć czasami mógłby, Gdyby mu kto tam miał zapłacić z wiernych. W końcu wystawił na posługę cennik. I tak to bywa. Nawet w miejscach świętych. Chcesz coś, to zapłać, mówiąc, że „co łaska”. Bo „trza” się silić i wystawiać sprzęty. I tak po dołach, chociaż droga płaska przyszło grosz rzucać, by marzyć o szczęściu, lecz czy to tylko w owym Świętym Miejscu? Ech, co tam nauka, ksiądz od jej głoszenia. A mi się nie chce już wierzyć w ten rejwach. Tak o następcu myślę z utrapienia oby Maryi nie przerobił w „mail’a”, a ksiądz leniuszek takoż w interesach nie zaczął prawić mszy na sms-ach! -------------------------------------------------------- od autora: proszę nie łączyć wykorzystanej tu nazwy wsi z wymyślonym przeze mnie zdarzeniem, które odnosi się do współczesnych rządzących może naszym krajem lub czym innym. Święte Miejsce – wieś spod Przasnysza, ok. 7 km (okolice Bartnik). W miejscowości tej urodził się Edward Kupiszewski (już nie żyje) – znany w kraju poeta i pisarz, kolega mojego ojca (pamiętam jak miałem jakieś 5-6 lat jak zabrali mnie na wyprawę do Opinogóry).
-
Między słowem a myślą
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na jacek_sojan utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
myślę, że wspaniały temat poruszyłeś, nauka słowa – pierwsza i ostatnia część – najdokładniej to oddaje z ukłonem i pozdrówką MN -
(***) patz na nią
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Cody utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Jać – jakoś nie odbieram – choć ostatnia strofa jakby bliska mi Z ukłonikiem i pozdrówką MN -
Aromatycznie
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Leszek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
ale ten wiersz się sam z siebie niesie że zapominam – wiosna to czy jesień? z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. Leszku – w niektórych miejscach bark rytmu – ale czy każdy wiersz rymowany ma mieć rytm? Czy każdy wiatr wieje z tą samą prędkością? Czy ziemia obraca się zawsze i wszędzie? -
Smętarz
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Antoni Leszczyc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A mnie śmiertelność, choć daleka, Takoż z fortecy wodą ścieka Bo po cóż bronić ciało, które Od duszy oddzielone murem I gnije wewnątrz a poniekąd Szoruj „Waść” oczy bo na wieko „trza” zapracować, bez kamienia Schodzą jedynie „się” marzenia z ukłonikiem i pozdrówką MN -
syn wyobraźnia
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na dytko utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No to też będę wiedział – co to wyobraźnia Dziękuję z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. zauważam zainteresowania poety tematem koło-aborcyjnym -
Dan Pagis robi studium do wiersza O.
Messalin_Nagietka odpowiedział(a) na Tomasz Pietrzak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zauważał kolejność sznura nurtu socjologicznego – pan Karasek też staje na balkonie i coś tam z herbatą gaworzy, pan Gąsiorowski woli w fotelu i wielu innych – poprzednicy chwalili, ja mogę tylko za pisownię poprawną – polską, reszta jakby odstawała od poezji, jej – od tej poezji, którą zachwycałbym się, bo dla mnie Tomaszu napisałeś prozę poetycką, z końcową przenośnią płaszcza, typową dla nurtu (o którym już wcześniej pisałem) z ukłonikiem i pozdrówką MN