Różni ludzie mieli i mają różnych bogów. Ta "metafora" tutaj na mnie nie działa, bo w takim ujęciu, to rzeczywiście może być droga do piekła, które według wielu przecież też nie istnieje. Nie czepiam się, to Twój wiersz, dzielę się jedynie tym jak go odbieram.
Tak, to fraszka. Opublikowałem fraszkę (wydawało mi się, że niezłą) we Fraszkach, ale przeszła niemal bez echa, więc następną pozwoliłem sobie wrzucić na "wyższy poziom" :).
Dzięki za czytanie.
Pozdrawiam
Raz pewien Szczepan ze Wrzeszcza
spotkał na drzewie potrzeszcza.
- Przestańże trzeszczeć potrzeszczu,
bo nic nie słychać we Wrzeszczu.
- Och! Ja nie trzeszczę, lecz śpiewam,
a ty, Szczepanie, zejdź z drzewa.
Wrzeszczał raz Szczepan ze Wrzeszcza,
że nikt mu treści nie streszcza
wieszcza wierszy,
który pierwszy
wiersze w przestrzeni zamieszczał.
Szczepan ma potencjał :))))))))))))))
Dziś pewien Szczepan, Wrzeszcza mieszkaniec,
wytrzeszcza gały i nie jest w stanie
pojąć dlaczego jest gorzej.
Ciągle uwierzyć nie może,
że się dał znowu nabrać zwyczajnie.
Szczepan ze Wrzeszcza powróci jeszcze ;)